Zawsze, ilekroć chcę pisać o bł. ks. Popiełuszce, moi redakcyjni koledzy na kolegium protestują! I kolejny raz tłumaczą mi, że nasi Czytelnicy nie zdzierżą więcej tekstów na ten temat, i że to tylko mnie interesuje, bo od 20 lat badam życie i działalność ks. Jerzego. Natomiast ja za każdym razem, gdy uczestniczę w różnych spotkaniach na ten temat, przekonuję się, jak bardzo żywy jest ten temat wśród ludzi i jak wielkie jest pragnienie ostatecznego wyjaśnienia tej zbrodni. Jakby to była powinność pokolenia, które pamięta jeszcze ks. Popiełuszkę.
Tak było ostatnio na promocji „Zapisków” ks. Jerzego, gdzie toczyła się długa dyskusja nad koniecznością wyjaśnienia tej zbrodni. Bo przecież tak naprawdę wiedzę na ten temat mamy wyłącznie od zabójców. Wiemy tyle, ile przekazali oni na procesie toruńskim w 1985 r. A że były to kłamstwa, do tego mocno zmanipulowane, to przecież oczywiste (czytaj na str. III – wypowiedź ks. Jana Sikorskiego). Stąd powinnością historyków jest prowadzenie badań na ten temat i docieranie do prawdy. Pewne bowiem jest jedno: że ks. Jerzy jest męczennikiem za wiarę. Resztę okoliczności trzeba wyjaśnić.
Bóg przyszedł do człowieka jako Dziecię. Niebo spotkało się z Ziemią. Narodziny Pana Jezusa zmieniły bieg historii. Odtąd zaczęto odliczać nowy czas. Tajemnice Bożego Narodzenia odkrywamy na łamach świątecznej „Niedzieli”. Bóg narodził się i wychował w Świętej Rodzinie, dlatego święta Bożego Narodzenia są tak rodzinne, pełne miłości Boskiej i ludzkiej. Od każdego z nas zależy, czy inni doznają wtedy szczególnej czułości. Ks. Krzysztof Pawlina, który cyklem tekstów adwentowych przygotowywał nas do Świąt, zwraca uwagę, że codzienne zabieganie oddala nas od ludzi, którzy mogą przez to czuć się nieważni, niepotrzebni, opuszczeni, a w konsekwencji – prawie nieżywi. Świąteczne zatrzymanie się daje szansę zauważenia drugiego człowieka, również tego z najbliższej rodziny, z którym w pośpiechu na co dzień tylko się mijamy. A przyjaźń, miłość – to bliskość. Wystarczy usiąść przy kimś i razem pobyć, porozmawiać albo tylko pomilczeć.
- Będzie nam brakowało twojego uśmiechu, pogody ducha, twojej wiary i twojego Bożego optymizmu. Będzie nam brakowało twojej dobroci i przykładu pięknego, oddanego, zakonnego życia - powiedział ks. prał. Bogdan Bartołd, proboszcz Archikatedry Warszawskiej, w czasie Mszy św. żałobnej za duszę śp. br. Mariana Markiewicza CFCI.
Koncelebrowanej Eucharystii w Archikatedrze św. Jana Chrzciciela w Warszawie przewodniczył abp Adrian Galbas SAC, a koncelebrowali również bp Tadeusz Bronakowski, biskup pomocniczy Diecezji Łomżyńskiej, i liczne grono kapłanów.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.