Reklama

Niedziela Sosnowiecka

Sosnowiec

Wigilia Caritas

Niedziela sosnowiecka 2/2016, str. 3

[ TEMATY ]

Caritas

Piotr Lorenc

Na wigilię Caritas przybył bp Grzegorz Kaszak

Na wigilię Caritas przybył bp Grzegorz Kaszak

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Od dwóch lat Caritas naszej diecezji organizuje wieczerzę wigilijną dla najbardziej potrzebujących w hali sportowo-rekreacyjnej DorJan w Sosnowcu. Pozwala to ugościć wigilijnym posiłkiem ponad 300 osób. Wcześniej Caritas wieczerze organizował m.in. w Domu Katolickim w Sosnowcu, na głównym placu miasta oraz na terenie parafii pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Sosnowcu. Obecna lokalizacja wydaje się być jednak optymalna, bowiem świąteczny posiłek można spożyć pod dachem, w miłej atmosferze, przy wygodnych stolikach.

Tegoroczna wigilia Caritas odbyła się 21 grudnia. I oprócz ponad 300 osób potrzebujących, 80 wolontariuszy ze Szkolnych Kół Caritas, nie zabrakło na niej bp. Grzegorza Kaszaka. Samorząd reprezentował Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca. Byli także obecni dyrektorzy i kierownicy miejskich instytucji pomocowych i oczywiście sponsorzy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Spotkanie w hali DorJan rozpoczął świąteczny spektakl, który przygotowała młodzież z Zespołu Szkół Sportowych w Dąbrowie Górniczej. Następnie podzielono się opłatkiem, składając serdeczne życzenia. Potem był ciepły posiłek. Ale to nie wszystko. Każdy uczestnik wigilii otrzymał świąteczny prezent – paczkę z najbardziej potrzebnymi w domu produktami spożywczymi i chemicznymi. Było to możliwe dzięki hojności sponsorów, czyli Wojciecha Banasika z FHU „Banasik”, Adama Serwodki – dyrektora Kaufland Sosnowiec oraz Dariusza Kubarskiego – dyrektora Auchan w Sosnowcu. – Auchan współpracuje z sosnowiecką Caritas od początku istnienia. A wszystko zaczęło się od lądowania papieża Jana Pawła II na naszym parkingu, co obecnie podkreśla pamiątkowa płyta. Wówczas Auchan był w fazie rozruchu. Ale współpraca pozostała. Rokrocznie w naszym markecie organizowane są zbiórki pieniężne i zbiórki produktów spożywczych. Cieszymy się, że możemy pomagać. Kilka lat temu miałem okazję uczestniczyć w rekolekcjach prowadzonych przez ks. Włodzimierza Skocznego. Do dziś pamiętam jego słowa, że poczucie wspólnoty jest jednym z najważniejszych elementów towarzyszących człowiekowi oprócz Słowa Bożego i Eucharystii. Dziś czujemy więź z tymi, którzy z różnych przyczyn nie radzą sobie w życiu – powiedział Dariusz Kubarski, dyrektor sosnowieckiego Auchana.

W wigilii Caritas uczestniczyli także Ewa i Anatolii Hołodko, małżeństwo z ukraińskiego Stachanowa, które znalazło swój nowy dom w stolicy Zagłębia. Te święta były dla nich wyjątkowe, bowiem 23 grudnia odebrali klucze od swojego mieszkania. – Nowi sosnowiczanie przez 20 lat prowadzili w Zagłębiu Donieckim Polskie Stowarzyszenie „Krakowiaka”, propagujące język i kulturę polską w Stachanowie, obecnie zajętym przez separatystów. Za działalność polonijną wielokrotnie byli nagradzani medalami oraz odznakami, m.in. „Zasłużony dla Kultury Polskiej”, „Złoty Medal Wspólnoty Polskiej” – powiedział Rafał Łysy, rzecznik Urzędu Miejskiego w Sosnowcu, który zatroszczył się o uchodźców i ich zakwaterowanie.

Historia rodziny Hołodków doskonale odzwierciedla konflikt zbrojny na Ukrainie z wszystkimi jego dramatami. Na początku wojny na wschodzie Ukrainy małżeństwo zostało wezwane do Rady Miasta w Stachanowie, gdzie zostało poinformowane o likwidacji Polskiego Stowarzyszenia „Krakowiaka”. Urzędnicy zasugerowali im także jak najszybsze opuszczenie miasta. Ich działalność została przez miejscowe władze, sympatyzujące z rosyjskimi separatystami, uznana jako wroga, ponieważ aktywnie głosili proeuropejskie wartości. Szczególnie niewygodne dla tamtejszych „nowych” władz było głoszenie prawdy o mordzie katyńskim. Później okazało się, że władza nakazała aresztować Ewę i Anatolija Hołodko przy ewentualnej próbie powrotu do miasta. Odwrotu nie było. Małżeństwo musiało opuścić Stachanów. Po kilku miesiącach tułaczki trafili do Sosnowca. W tej chwili urzędnicy miejscy, oprócz załatwiania spraw związanych z wyposażeniem mieszkania, pomagają małżeństwu w zdobyciu specjalnej emerytury dla repatriantów oraz przeliczeniu ukraińskich emerytur na polskie.

2016-01-05 11:50

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jak kromka chleba

Niedziela wrocławska 8/2014, str. 6-7

[ TEMATY ]

Caritas

pomoc

Tomasz Lewandowski

Rozpoczął się czas rozliczenia podatkowego. To doskonała okazja, aby oddać nasz 1% podatku najbardziej potrzebującym, chorym, bezdomnym. Możemy to zrobić wspierając Caritas Archidiecezji Wrocławskiej – dzięki temu nasze pieniądze trafią tam, gdzie są najbardziej potrzebne

Caritas pomaga ubogim, ale również sama potrzebuje pomocy. Potrzebuje przede wszystkim zaangażowania i ofiarności wielu ludzi. Jednym ze sposobów włączenia się w działalność Caritas jest przekazanie 1% podatku. To nic nie kosztuje, nie stanowi obciążenia budżetu, a przyczynia się do tego, że ktoś głodny zostanie nakarmiony.
CZYTAJ DALEJ

Święci Andrzej Świerad i Benedykt

[ TEMATY ]

święty

wikipedia.org

Benedykt ze swoim nauczycielem Andrzejem Świeradem

Benedykt ze swoim nauczycielem Andrzejem Świeradem

Wśród świętych, których w lipcu przypomina Kościół, są dwaj przyjaciele – święci pustelnicy Andrzej Świerad i Benedykt. Ich wspomnienie przypada 13 lipca. Choć żyli w czasach, kiedy na ziemiach polskich chrześcijaństwo dopiero się kształtowało i byli jednymi z pierwszych Polaków wyniesionych do chwały ołtarzy (1083 r.), ich życie może stanowić dla nas, żyjących na początku trzeciego tysiąclecia, drogowskaz na drodze do świętości. Swoje życie związali z benedyktynami.

Św. Andrzej Świerad urodził się w rodzinie rolniczej najprawdopodobniej w Małopolsce. Wzrastał w środowisku od dawna chrześcijańskim. Przez wiele lat żył w pustelni pod skałą w Tropiu niedaleko Czchowa. Miejsce to znane jest dziś jako Brama Sądecczyzny. Jan Długosz zapisał, że tu „wyróżniał się przykładnym życiem i obyczajami”– jak podaje strona internetowa sanktuarium Świętych Pustelników w Tropiu, gdzie ich kult jest wciąż żywy. Św. Andrzej w ostatnich latach X wieku wstąpił do benedyktynów – klasztoru św. Hipolita na górze Zobor k. Nitry. To właśnie tam przyjął imię Andrzej. Po ukończeniu 40 lat mógł powrócić do życia pustelniczego, które wpisane jest również w duchowość benedyktyńską, do samotności, stwarzającej miejsce do głębszego spotkania z Bogiem. Towarzyszył mu zmieniający się co kilka lat uczeń. Całym swoim życiem dążył do wyłącznej przynależności do Boga. Jako że jednym ze sposobów służby Bożej benedyktynów jest praca, która jest źródłem utrzymania klasztoru, oraz przybliża do Boga i drugiego człowieka, św. Andrzej również oddawał się ciężkiej pracy – zajmował się karczowaniem lasu. Choć wymagało to od niego wiele trudu, nie zaniedbywał pokutnych praktyk. Noc poświęcał na modlitwę. Trzy razy w tygodniu pościł (w poniedziałki, środy i piątki), a podczas Wielkiego Postu – za wyjątkiem sobót i niedziel – jego dziennym pokarmem był jeden orzech włoski. Spośród innych umartwień ciała (żył przecież w średniowieczu, które ciało traktowało jako źródło wszelkiego zła) wymienić jeszcze tu trzeba, że Andrzej opasał się mosiężnym łańcuchem, który – jak mówią podania o jego życiu – z czasem obrósł skórą. W to miejsce wdało się zakażenie, co było przyczyną jego śmierci ok. 1030 r. Zasłynął jako apostoł i patron nawracających się grzeszników.
CZYTAJ DALEJ

Częstochowa: runęła oficyna na terenie liceum im. Słowackiego

2026-07-13 09:54

[ TEMATY ]

Częstochowa

Adobe Stock

Specjalistyczna jednostka straży pożarnej z dwoma psami tropiącymi przeszukała w nocy z niedzieli na poniedziałek zawaloną oficynę na terenie liceum im. Słowackiego w Częstochowie. Nie znaleziono osób postronnych.

- Na placu szkolnym przy al. Kościuszki 8 zawaliła się konstrukcja budynku wyłączonego z użytkowania o wymiarach 4 na 6 metrów. Zadysponowaliśmy w sumie 14 zastępów straży pożarnej. O godz. 23 przybyła specjalistyczna jednostka z dwoma psami tropiącymi z Jastrzębia-Zdroju. Przeszukaliśmy rumowisko, nie było w nim osób postronnych - powiedział PAP mł. bryg. Marcin Caban, z-ca oficera prasowego w Komendzie Miejskiej Straży Pożarnej w Częstochowie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję