Chrześcijanie stanowią tylko 7 proc. populacji najludniejszego kontynentu świata – Azji. Mimo tego jednak ich odsetek w liczbach bezwzględnych i tak wygląda imponująco – ok. 310 mln Azjatów to chrześcijanie. Stanowią oni większość jedynie w dwóch państwach kontynentu – na Filipinach i w Timorze Wschodnim. W Wietnamie i w Korei Północnej wyznawcy Chrystusa stanowią z kolei najliczniejszą i najlepiej zorganizowaną grupę. Chrześcijaństwo dynamicznie rozwija się również w wielu innych krajach Azji, m.in. w: Indonezji, Malezji, Kambodży, Laosie, Bhutanie, Bangladeszu, a nawet w Pakistanie i w Mongolii. W tym ostatnim kraju jeszcze niedawno w ogóle nie było wyznawców Chrystusa, a dziś działa tam ok. 500 protestanckich wspólnot, dobrze ugruntowana jest również obecność katolików. W Azji jest dziś więcej zielonoświątkowców niż w USA i Europie razem wziętych. Demografowie przewidują, że już niedługo Stany Zjednoczone stracą miano państwa, w którym żyje najwięcej na świecie chrześcijan – wyprzedzą je Chiny.
„Być może także z powodu tej dynamiki rozwoju chrześcijanie doświadczają w Azji wielu prześladowań” – ocenia na łamach portalu „Crux” John L. Allen Jr. Na niechlubne czoło wybija się tu oczywiście Korea Północna, gdzie wyznawcy Chrystusa są bezwzględnie tępieni, a w obozach pracy przebywa ich od 200 do 400 tys., choć do tych statystyk trzeba podchodzić ostrożnie.
Dziennikarz jako ciekawostkę podaje, że prababcia obecnego dyktatora państwa z północy Półwyspu Koreańskiego Kim Dzong Una była prezbiteriańską diakonisą.
Po usunięciu jednej godziny religii, wyrzuceniu jej z siatki godzin i wprowadzeniu edukacji zdrowotnej, cała Polska mogła zobaczyć, że na edukację zdrowotną zapisało się w roku 2025/2026 30% uczniów, licząc wszystkie poziomy edukacji. Na religię w roku 2024/2025 chodziło 75% uczniów. W roku 2025/26 pewno parę procent mniej.
Wprowadzić edukację zdrowotną jako przedmiot obowiązkowy, bo się sprawdził, bo jest potrzebny, bo dzieci i młodzież sobie tego życzą... Gdyby jeszcze na tym się skończyło, to wielu by rozumiało, że jak masz władzę, to siłą robisz po swojemu, mając nadzieję, że przeciwnicy nie będą krzyczeć. Ale to trzeba być homo sapiens. Nie wiem, czy to jest kwestia nieprzepracowanych traum dzieciństwa, osobistej urazy, dysfunkcji niektórych ośrodków, czy od lat pielęgnowanej nienawiści, ale pani minister nie potrafi się odnaleźć w tej kategorii.
Do pasterzy, biskupów i kapłanów należy strzeżenie i promowanie liturgii z zachowaniem norm, by ukazywać Kościół jeden, święty, katolicki i apostolski. Taka liturgia będzie środkiem ewangelizacji i narzędziem łaski – wskazał Leon XIV w katechezie podczas środowej audiencji ogólnej w Bazylice św. Piotra, jak relacjonuje Vatican News.
Dzisiejsza katecheza była ostatnią z cyklu poświęconego Konstytucji „Sacrosanctum Concilium”. Ojciec Święty poświęcił ją racjom przyświecającym Ojcom Soborowym, którzy zechcieli podjąć reformę liturgii.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.