Reklama

Niedziela Podlaska

Podsumowanie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dziś oddajemy w ręce naszych Czytelników ostatni tegoroczny numer „Niedzieli Podlaskiej”. A w nim retrospekcja wydarzeń kończącego się roku. Gdy zadamy sobie trud lektury, okaże się, jak wiele dobra stało się naszym udziałem w ciągu ostatnich 12 miesięcy. To fakt, z którym nawet trudno dyskutować.

A jeśli jesteśmy już przy podsumowaniu, to uświadomiłam sobie, że również my sami lubimy na koniec roku robić sobie taki bilans życiowych zysków i strat, z subiektywnego oczywiście punktu widzenia. A potem modelowo zadręczać się. Pytanie tylko po co?

Skoro mamy święta, czas wybaczania, życzliwości względem innych, odpuśćmy również samym sobie. Może to okazać się najlepszym prezentem. I to nie tylko świątecznym. Bo w konsekwencji zyski przeważą straty, nastawiając nas pozytywnie na 12 miesięcy kolejnego roku, który przed nami.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2015-12-16 12:12

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Uporczywe „kocham”

O skuteczności Różańca mogą powiedzieć wszyscy, którzy odkryli tę modlitwę i jej niezwykłej siły doświadczyli we własnym życiu.

Jedni kochają ją tak mocno, że nie wyobrażają sobie bez niej dnia. Inni uważają ją za zbyt monotonną. Są tacy, którzy doceniając jej moc i piękno, usilnie starają się wprowadzić ją do swej codziennej rutyny, ale przy trzeciej „zdrowaśce” oko samo im się zamyka. Może i sen mają pobożny, ale i tak budzą się z poczuciem winy, jakby sam zły był sprawcą tego, że po raz kolejny zasnęli w czasie, gdy powinni czuwać – niczym Piotr, Jakub i Jan w ogrodzie Getsemani. W końcu są i tacy, którzy ją wyśmiewają, że jest w sam raz dla starych, zdziwaczałych babek, które nie mają już celu w życiu, więc mogą godzinami ją klepać.
CZYTAJ DALEJ

Święta na trudne czasy

Niedziela legnicka 5/2005

Archiwum parafii

Św. Maria de Mattias, obraz w kościele pw. św. Brata Alberta Chmielowskiego w Częstochowie-Kiedrzynie

Św. Maria de Mattias, obraz w kościele pw. św. Brata Alberta Chmielowskiego w Częstochowie-Kiedrzynie

Jako dziecko sprawiała rodzicom (zwłaszcza mamie) kłopoty, bo miała żywy temperament, wciąż skakała i biegała, gdzieś się spieszyła. Jako nastolatka była nieco płaczliwa i trochę rozchwiana emocjonalnie. Jako kobietę dojrzałą cechowała ją impulsywność i pewna nietolerancja wobec innego niż jej sposobu myślenia i działania. A jednak właśnie ją Pan Bóg chciał widzieć jako Założycielkę Zgromadzenia Sióstr Adoratorek Krwi Chrystusa. Stała się Świętą na niespokojne, trudne czasy, w jakich żyjemy.

Maria de Mattias urodziła się 4 lutego 1805 r. we włoskiej miejscowości Vallecorsa w rodzinie mieszczańskiej. Będąc młodą dziewczyną, zastanawiała się, co ma do zrobienia w życiu, jakie jest jej miejsce na ziemi. Często płakała, wzdychała, męczył ją niepokój. Z domu rodzinnego wyniosła umiłowanie modlitwy i Pisma Świętego, czytała książki o duchowości chrześcijańskiej, żywoty świętych. To wszystko otwierało ją na działanie Ducha Świętego. „Pewnego dnia - napisze potem - poczułam lekkość, jakby unosiły mnie jakieś ramiona”. Poczuła, że jej serce całkowicie zmieniło się i zostało napełnione odwagą, słyszała głos swojego Pana, zrozumiała, że jest kochana. Kiedy doświadczyła Bożej miłości, musiała rozeznać, jak na nią odpowiedzieć. Inspirowana przez św. Kaspra del Bufalo założyła w Acuto 4 marca 1834 r. Zgromadzenie Adoratorek Przenajdroższej Krwi. Zmarła w Rzymie 20 sierpnia 1866 r. Jej doczesne szczątki odbierają cześć w rzymskim kościele Przenajdroższej Krwi, który jest połączony z domem generalnym Zgromadzenia. 18 maja 2003 r. Jan Paweł II ogłosił ją świętą.
CZYTAJ DALEJ

Talent nie daje glejtu na „jedyną słuszną prawdę”

2026-02-04 07:15

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Czas, gdy bycie „znanym” działało jak glejt na rację, właśnie się kończy. Przez lata celebryci mogli mówić wszystko, a świat kiwał głową: artysta, więc wie lepiej. Dziś publiczność coraz częściej odpowiada: talent nie jest immunitetem moralnym.

Przekonała się o tym ostatnio Billie Eilish — wybitna piosenkarka, dziesięciokrotna laureatka Grammy. Podczas gali przypięła znaczek „ICE out” i po odebraniu nagrody wygłosiła manifest przeciwko federalnym służbom imigracyjnym. „Nikt nie jest nielegalny na skradzionej ziemi” — powiedziała. A potem, już bez metafor: „f*** ICE”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję