W listopadzie, jak w żadnym innym miesiącu, wracamy myślą do korzeni. Tych rodzinnych, gdy stajemy nad grobami naszych najbliższych i tych ojczyźnianych, gdy przypominamy radość 1918 r.
Przed czterdziestu laty, kiedy o dzisiejszej wolności mówili jedynie szaleńcy i marzyciele, Prymas Polski kard. Stefan Wyszyński wzywał: „Jeżeli nie podniesie się poziom moralny naszego życia, jeżeli wielu naszych wad nie wykorzenimy, możemy doprowadzić do ruiny nie tylko życia państwowego, ale i narodowego. (...) demoralizacja życia osobistego, rodzinnego i zawodowego może doprowadzić do (...) zniszczenia naszej rodzimej i narodowej kultury”.
Dziś, kiedy naród odrzucił tych, co kazali „nie klękać przed księdzem”, trzeba nam na nowo wsłuchać się w ten proroczy głos kard. Wyszyńskiego i budować poczucie godności narodu. Nie wybudujemy jednak nic, jeśli każdy nie zacznie od siebie.
Bardzo kręte były w Polsce drogi ostatniego Adwentu. Nie wszystkie udało się wyprostować, a niektóre jeszcze bardziej się zapętliły. Opozycja podjęła bowiem serię działań mających na celu sparaliżowanie prac parlamentu, spowodowanie chaosu, doprowadzenie do rozruchów na ulicach, a ostatecznie – do obalenia rządu. Jak widać, chce za wszelką cenę zatrzymać proces zmian podjętych przez nową ekipę rządzącą, zmierzających do odzyskania Polski dla Polaków. A wiąże się to z pozbawieniem esbeków ich dotychczasowych przywilejów, przerwaniem układów mafijnych, których macki sięgają polityki i biznesu, rozbijaniem ciemnych interesów, prowadzących Polskę do ruiny. Wyraźnie widać, że opozycja walczy nie o Polskę, ale o stare układy polityczno-biznesowe.
Opowiadam o moim tacie i o tym, jak przeżywał śmierć mamy. Było mu bardzo ciężko, a jednak z niezwykłą pewnością mówił: „Ja wiem, że ona żyje”. Wiara nie odebrała mu bólu, ale sprawiła, że śmierć nie była dla niego ostatnim słowem.
Whittaker Chambers przez trzynaście lat współpracował z sowieckim wywiadem. Jego droga do wiary nie rozpoczęła się jednak od uczonej dyskusji, lecz od chwili, gdy przyglądał się małemu uchu swojej córki. To niepozorne doświadczenie podważyło światopogląd, na którym zbudował swoje dotychczasowe życie, i doprowadziło go do decyzji, za którą mógł zapłacić bardzo wysoką cenę.
Biuro ds. komunikacji społecznej Kurii Diecezjalnej w Sosnowcu
- Bycie świeckim nauczycielem religii przestało być bezpieczną przystanią, a stało się - nie z waszej winy - pierwszą linią frontu - powiedział bp Artur Ważny do katechetów diecezji sosnowieckiej. Biskup mówił wprost o ich niepokoju, zmęczeniu i poczuciu odrzucenia związanym ze zmianami dotyczącymi nauczania religii w szkołach. Jednocześnie przekonywał: obecny kryzys może stać się dla Kościoła początkiem „misji bardziej ewangelicznej, a mniej instytucjonalnej”.
Biskup sosnowiecki przewodniczył w sobotę Mszy św. podczas inauguracji nowego roku szkolnego 2026/2027 dla katechetów. Spotkanie odbyło się w kościele Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Sosnowcu i jest częścią stałej formacji świeckich i zakonnych katechetów diecezji.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.