Reklama

Niedziela Małopolska

Kraków

Pasterka na Wawelu

- Światłość tej nocy jest ogromna. Ona nam pokazuje wszystkie nasze fałszywe nadzieje, które są oparte na sile, na przemocy, na władzy, na znaczeniu. Tymczasem to, co jest skuteczne, to, co rzeczywiście wprowadza pokój w świecie między nami, to jest łagodność, to jest pokora, to jest uniżenie, to jest pokój na poziomie serca - mówił kard. Grzegorz Ryś podczas Mszy św. pasterskiej w katedrze na Wawelu.

2025-12-25 21:24

Biuro Prasowe AK

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Na początku homilii kardynał przytoczył słowa proroka Izajasza: „Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką”. – O jakich ciemnościach mówi Izajasz? – zapytał i podał konkretną odpowiedź: pierwszą ciemnością była wojna. – Wojna zawsze jest ciemnością, jest dramatem. Nikt nas nie musi o tym przekonywać. Codziennie modlimy się o pokój – podkreślił.

Wyjaśnił, w jaki sposób król Jerozolimy, Achaz usiłował uniknąć konsekwencji związanych z napaścią sąsiednich władców. Monarcha zwrócił się o pomoc do króla asyryjskiego i obiecał zostać jego lennikiem. To podporządkowanie doprowadziło jednak do upadku Jerozolimy. – Jeszcze większą ciemnością jest fałszywa nadzieja, fałszywe rozwiązanie, szukanie ratunku tam, gdzie go nie ma, szukanie lekarstwa, które się okazuje gorsze niż choroba – podkreślił metropolita krakowski i powrócił do słów proroka Izajasza, który wskazywał na światło, jakim jest Bóg i Jego zbawienie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Kard. Grzegorz Ryś przypomniał, że pierwszym światłem jest postać dziecka. Zauważył, że Boża odpowiedź wskazuje jednoznacznie: nie w sile, nie w potędze, ale w małości i słabości jest ratunek i wybawienie. W tym kontekście przywołał historię porażki Madianitów nad Izraelem, którą ponieśli gdy Bóg rozkazał Gedeonowi znacząco zmniejszyć liczebność wojsk. – Jak wygrywasz? Jak możesz odnieść zwycięstwo? Jak możesz być wybawiony? Jak możesz być uwolniony od zła? Siłą? Agresją na agresję? Bronią na broń? – pytał kardynał.

Zauważył, że odczytany fragment Ewangelii według św. Łukasza opiera się na ostrym kontraście między Oktawianem Augustem a małym Jezusem z Nazaretu. Cesarz był władcą, który podarował światu pokój zaprowadzony siłą. Tymczasem narodził się Jezus, a anieli wyśpiewywali „pokój ludziom dobrej woli”. – Ten Jezus w żłobie – małe dziecko – On przynosi światu pokój w ludziach – podkreślił metropolita krakowski, pytając w jaki sposób rozwiązywać konflikty i wojny, a także spory w najbliższym otoczeniu, w rodzinie, sąsiedztwie, pracy. – Wydaje się nam – i to jest wielka pokusa – że potrafimy zaprowadzić pokój siłą, że potrafimy narzucić pokój na swoich własnych warunkach. To jest narracja, którą słyszymy dzisiaj na co dzień – mówił. – W ten sposób można wprowadzić na chwilę rozejm między ludźmi. Ale nie pokój. Pokój się rodzi na poziomie serca. Tego się nie wymusi żadną bronią, żadną siłą – podkreślił.

Reklama

– Światłość tej nocy jest ogromna. Ona nam pokazuje wszystkie nasze fałszywe nadzieje, które są oparte na sile, na przemocy, na władzy, na znaczeniu. A tymczasem to, co jest skuteczne, to, co rzeczywiście wprowadza pokój w świecie między nami, to jest łagodność, to jest pokora, to jest uniżenie, to jest pokój na poziomie serca – wskazywał dalej kardynał. W tym kontekście przypomniał słowa ks. Piotra Skargi, który powiedział „skłońcie się do zgody”.

– Przyjmijmy to Słowo, przyjmijmy to Dziecko, które przynosi pokój. Przyjmijmy to Dziecko i próbujmy być ludźmi pokoju na Jego sposób. Jedyny, skuteczny – zaapelował kard. Grzegorz Ryś.

Przed błogosławieństwem metropolita krakowski zwrócił się do zebranych w wawelskiej katedrze ze słowami życzeń. Podkreślił, że Jezus jest w życiu człowieka chwalebny, gdy jest w stanie wszystko przeważyć. – Życzę, żeby Bóg, który objawia się w postaci małego dziecka, był w stanie wszystko w naszym życiu przeważyć – mówił i życzył także doświadczenia pokoju, również w codziennych relacjach i otwartości.

Ocena: +3 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

2026 ogłoszony rokiem prekursorki polskiej tyflologii bł. matki Róży Czackiej

2026-01-03 07:45

[ TEMATY ]

bł. Matka Róża Czacka

2026 rok

prekursorka

polska tyflologia

Archiwum FSK

Ubóstwo z miłości ku Bogu jest pełne pokoju i radości – mówiła m. Czacka

Ubóstwo z miłości ku Bogu jest pełne pokoju i radości – mówiła m. Czacka

Senat RP ogłosił 2026 rokiem błogosławionej matki Elżbiety Róży Czackiej, prekursorki polskiej tyflologii, założycielki Towarzystwa Opieki nad Ociemniałymi i Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża, którego charyzmatem jest troska o osoby niewidome.

Róża Maria Czacka (Elżbieta to jej imię zakonne) urodziła się 22 października 1876 r. w Białej Cerkwi na Ukrainie jako szóste z siedmiorga dzieci Zofii z domu Ledóchowskiej i Feliksa Czackiego.
CZYTAJ DALEJ

Imię Jezusa

W Starym Testamencie określano Zbawiciela wieloma imionami. Jednak imieniem własnym Wcielonego Słowa jest Imię Jezus, które zostało nadane Mu przez samego Ojca Niebieskiego. W Nowym Testamencie imię to występuje 919 razy, z czego 913 w odniesieniu do Jezusa, syna Maryi

W opowiadaniu o narodzeniu Jezusa centralne miejsce zajmuje polecenie Boże skierowane do św. Józefa: „nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus” (Mt 1, 20-21). Św. Łukasz przypomina, że to samo polecenie otrzymała również Maryja podczas Zwiastowania: „Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus” (Łk 1, 31). Zgodnie z tradycją izraelską, w ósmym dniu po narodzeniu „nadano Mu imię Jezus, którym Je nazwał anioł, zanim się poczęło w łonie [Matki]” (Łk 2, 21). Etymologicznie hebrajskie imię Jezus znaczy „Jahwe zbawia”. Odtąd to imię jest „ponad wszelkie imię” (Flp 2, 9), „i nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni” (Dz 4, 12).
CZYTAJ DALEJ

Konwertytka apeluje do Zachodu o zrozumienie niebezpiecznej natury islamu

2026-01-03 18:20

[ TEMATY ]

apel

islam

zachód

konwertytka

niebezpieczna natura

adobe.stock.pl

Społeczeństwa zachodnie, jeśli chcą przetrwać muszą pilnie zrozumieć prawdziwą naturę islamu - przestrzega w wywiadzie udzielonym Edwardowi Petnitnowi z National Catholic Register Sabatina James. Ta urodzona w Pakistanie w rodzinie muzułmańskiej autorka w ubiegłym roku opublikowała nową książkę The Price of Love: The Fate of a Woman — and a Warning to the West (Cena miłości: los kobiety — i ostrzeżenie dla Zachodu), w której szczegółowo opisuje swoje doświadczenia związane z przymusowym małżeństwem, a następnie przemocą i prześladowaniami za konwersję z islamu na katolicyzm.

Edward Pentin, National Catholic Register: Pani James, w przeszłości pisała Pani o swojej traumatycznej drodze od islamu do chrześcijaństwa, przymusowym małżeństwie i zderzeniu islamskiego prawa z zachodnimi normami kulturowymi. Co skłoniło Panią do napisania tej nowej książki?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję