Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Odkrywanie fresków

Niedziela zamojsko-lubaczowska 15/2015, str. 7

[ TEMATY ]

Cud nad Wisłą

Joanna Ferens

Fresk "Cud nad Wisłą"

Fresk Cud nad Wisłą

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W kościele św. Jerzego w Biłgoraju odsłaniane są freski, które w latach 30. XX wieku zostały namalowane na ścianach prezbiterium. W czasie wojny, gdy kościół na rozkaz Niemców został zamieniony na prawosławną cerkiew, malowidła zostały pokryte białą farbą. Ich historia sięga 1918 r., kiedy Achilles Ratii, późniejszy papież Pius XI, został mianowany przez Benedykta XV nuncjuszem apostolskim w odrodzonej po zaborach Polsce. Kiedy wracał do Rzymu, nasi biskupi w dowód wdzięczności za życzliwość i umiłowanie Polski wręczyli mu kopię Cudownego Obrazu Jasnogórskiego. Zostawszy papieżem, Pius XI powiedział do Angelo Roncallego, późniejszego Jana XXIII: „To najmilszy dar złożony mi przez Episkopat Polski”. Tenże obraz Pius XI umieścił w kaplicy papieskiej rezydencji letniej w Castel Gandolfo, a przy nim znalazły się dwa obrazy historyczne, namalowane przez lwowskiego artystę Jana Rosena, przedstawiające obronę Jasnej Góry przed Szwedami oraz Cud nad Wisłą. Prawdopodobnie freski w biłgorajskim kościele zostały stworzone na wzór tych, jakie znajdują się w prywatnej kaplicy papieży w Castel Gandolfo.

Informację, że na prezbiterium znajdują się tak wyjątkowe malowidła, proboszcz ks. Stanisław Budzyński uzyskał od parafian. Również od nich otrzymał zdjęcia, które przedstawiały freski namalowane przed wojną. Ks. Budzyński mówi, że freski w kościele św. Jerzego wykonał artysta pochodzący z okolic Biłgoraja, Piotr Stępień, na prośbę ówczesnego rektora ks. Jana Samoleja, który później zginął w obozie koncentracyjnym w Dachau. Możliwe, że ktoś dostarczył zdjęcia tych obrazów z Rzymu. Ks. Samolej słynął z tego, że pozostawił po sobie pamięć wielkiego patrioty i prawdopodobnie na jego prośbę obrazy zostały namalowane na prezbiterium. – Zdecydowaliśmy się na odkrycie tych obrazów, jednak nie w całości, gdyż zajmowały one całe ściany prezbiterium, zaś ołtarz przedwojenny był troszkę mniejszy, aczkolwiek będą odkryte i odrestaurowane najważniejsze fragmenty z obrony Jasnej Góry i Bitwy Warszawskiej – zauważył ks. Budzyński.

Z rozmów z konserwatorami wynika, że jest to praca czasochłonna i żmudna. Malowidła są odczyszczane, podklejane, uzupełnia się ubytki, a także podmalowuje brakujące fragmenty, a na koniec utrwala całość. Prace konserwatorskie rozpoczęły się w lutym, na chwilę obecną można już zobaczyć fragment obu fresków.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2015-04-09 11:30

Ocena: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Cały ratunek w Maryi

100 lat temu Wielki Odpust Kalwaryjski odbywał się w trudnych czasach powojennych, nękanych głodem i chorobami, ale przede wszystkim wpisał się w jedno z największych wydarzeń w dziejach naszej Ojczyzny, zwycięstwo wojsk polskich nad bolszewikami.

Chociaż jeszcze epidemia tyfusu i czerwonki nie wygasła, to jednak nie było zakazu ze strony Starostwa odbywania odpustu” – tak kronikarz klasztorny w Kalwarii Pacławskiej rozpoczął relację z Wielkiego Odpustu w 1920 r. Dalej czytamy: „Ludzi było dosyć, lecz nie tyle jak dawniej. Słowo Boże głosił przez wszystkie dnie o. Remigi Huppental, wikary z Czyszek. Dróżki Matki Boskiej prowadził o. Bruno, a Dróżki Pana Jezusa o. Szymon Łaś, gwardian przemyski. […] 13 przyjechał z Przemyśla Najprzew. Ks. biskup Fiszer w asystencyi ks. Dr Szmyda, prof. moralnej, przez te dni kilka razy bierzmował, a w sam dzień uroczystości jak zwykle celebrował wotywę na ganku (galerii – przyp. red.) i sam głosił kazania. W wigilię uroczystości przyjechał do Przemyśla ks. Dr Kotula, poseł do sejmu, i miał wieczorem z ganku mowę, zachęcającą do wstąpienia do wojska i do pożyczki państwowej”.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

[ TEMATY ]

modlitwa

Królowa Pokoju

Adobe Stock

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore
Maryjo, Królowo Pokoju,
CZYTAJ DALEJ

Andrzej Poczobut wraca na Białoruś: Jestem gotowy na każdy scenariusz

2026-09-08 13:40

[ TEMATY ]

powrót

Andrzej Poczobut

na Białoruś

każdy scenariusz

FB/Andrzej Poczobut

„Moralnie trzeba być gotowym i do takiego scenariusza. Nie chcę tu rzucać wielkimi słowami, ale wydaje mi się, że jestem gotów, jeżeli władze uznają, że trzeba tę historie raz jeszcze powtórzyć, to jestem gotów ją raz jeszcze powtórzyć. Trzeba być sobą” - powiedział Andrzej Poczobut pytany, czy po powrocie na Białoruś nie boi się ponownego uwięzienia. Białoruski dziennikarz, działacz opozycyjny polskiej mniejszości i więzień polityczny w rozmowie z KAI mówi m.in. o pobycie w Polsce, o tym jak wielkie wrażenie wywarło na nim spotkanie z papieżem Leonem XIV, a także o swoim stanie zdrowia i kondycji psychicznej.

Waldemar Piasecki (KAI): Po nieco ponad czterech miesiącach od uwolnienia i przybyciu do Polski wracasz na Białoruś. Zadam Ci w związku z tym dwa pytania. Pierwsze brzmi: PO CO?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję