Reklama

W habicie do kina

Krótka historia czasu bez Boga

Niedziela Ogólnopolska 10/2015, str. 55

„Teoria wszystkiego” (2014)

„Teoria wszystkiego” (2014)

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Film biograficzny to z pewnością jedna z najbardziej fascynujących dziedzin kina. Niestety, gdy biografia dotyczy osoby żyjącej i przez cały świat podziwianej, może stać się nieznośnie słodką laurką. Tak jest chyba w przypadku filmu Jamesa Marsha pt. „Teoria wszystkiego”. Bezkrytyczny zachwyt nad postacią Stephena Hawkinga, amerykańskiego astrofizyka i kosmologa, pogłębiony jeszcze przez niekłamane współczucie wobec tego niezwykłego człowieka, zmagającego się z paraliżem w wyniku stwardnienia zanikowego bocznego, jest dla filmu zabójcze i, niestety, powoduje u widza niesmak. Walka geniusza z ograniczeniami własnego ciała wzbudza z pewnością zachwyt i zjednuje bohaterowi naszą przychylność, wnikliwy widz nie przejdzie jednak bezrefleksyjnie ani nad dwuznacznością moralną niektórych zachowań Hawkinga (porzucenie ofiarnej żony dla pielęgniarki), ani nad zamętem intelektualnym, jaki budzi się wobec teorii naukowych, wykładanych przez kluczową postać filmu z pozycji ostatecznego i najwyższego autorytetu. I choć w filmie słynny kosmolog zaledwie dwa razy zmienia zdanie co do początków wszechświata i co do istnienia/nieistnienia Boga, wiemy, że w życiu rewiduje swoje poglądy wielokrotnie, jakby dotyczyły drobnostek, a nie kwestii dla każdego człowieka najistotniejszych.

Reklama

Hawking w (fascynującej przecież) książce „Krótka historia czasu” stara się udowodnić, że Bóg nie był do powstania świata potrzebny, i twierdzi w związku z tym, że Go nie ma… I choć genialny naukowiec został przez Eddiego Redmayne’a – dzięki talentowi aktora – zagrany w oszałamiający wprost sposób (Oscar 2015), będzie dla uważnego widza postacią niewiarygodną już chociażby dlatego, że na najistotniejsze pytania świata nie można odpowiadać banałami w kiczowatym, hollywoodzkim stylu. Pytania o Boga i o świętość czasu wymagają odpowiedzi precyzyjnych i ostatecznych: „Na spotkanie z Chrystusem idą zawsze razem trzy wymiary czasu oraz przekroczenie czasu w tym, co równocześnie z niego wynika i co jest jego przyszłością. Jeśli zaczynamy poszukiwać prawdziwego Jezusa, musimy być gotowi na tę szeroką rozpiętość czasu. Zazwyczaj spotykamy Go najpierw w dzisiaj, to znaczy tak, jak On ukazuje się obecnie, jak Go widzą ludzie i jak Go rozumieją, jak żyją zwróceni do Niego lub przeciw Niemu” (Joseph Ratzinger, „Jezus Chrystus dzisiaj”). W tak ukształtowanym obszarze znaczeń, wynikającym z całej filozoficznej – czy raczej teologicznej – podstawy filmowego przekazu, całość widzenia rzeczywistości staje się nie tylko sposobem myślenia, ale także sposobem oddziaływania, językiem, w jakim wypowiadane jest przesłanie. Staje się właściwie sensem całego dialogu pomiędzy artystą a odbiorcą jego dzieła. Kard. Ratzinger w cytowanym powyżej tekście, pisząc o trzech wymiarach czasu i o ich przekroczeniu w konfrontacji z osobą Chrystusa, roztacza przed czytelnikiem wizję rzeczywistości w jakiś sposób dokonanej, choć nieustannie „dziejącej się”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Przywołana w „Epilogu” Hansa Ursa von Balthasara figura Chrystusa jako Pana czasu, który zwycięstwo okupił trzydniowym pogrzebaniem w „czasie zawieszonym” między śmiercią a Paschą, stanowi prawdziwy ośrodek, centrum czasu, postać organizującą wszystko wokół siebie i wyznaczającą zarówno początek, jak i koniec („alfa i omega”), choć jednocześnie postać w przedziwny sposób łączącą w sobie bezkresne bóstwo i ludzką skończoność: „Czas przeżywany w chrześcijaństwie to czas nakierowany na finał, na eschatologię, stąd też obecny na tym obszarze porządek drogi, mającej swój punkt wyjścia i dojścia” (Wojciech Kaczmarek, „O badaniu sacrum w dramacie” w: „Dramat i teatr sakralny...”, 1988).

Sztuka filmowa to także sztuka kontemplowania czasu: „Owa ulotna chwila zyskuje wymiar czasowo-przestrzenny, staje się uchwytna. To jest rdzeniem ludzkiego życia duchowego – czytać znaki zawarte w sobie. Przez poznawanie świata, jego natury, zmierzać do rozwiązania zagadki, którą – wedle Dostojewskiego – stanowi człowiek” (Monika Piętas, „Biblijny wymiar «Ofiarowania»” Andrieja Tarkowskiego w: „Kwartalnik Filmowy”, nr 45/2004). Tęsknota za Bogiem jest siłą, która w zasadniczy sposób determinuje całość ludzkiej egzystencji i czyni z każdego doświadczenia oczekiwanie, choć jednocześnie natura każe to oczekiwanie przeżywać w pewnym rozdarciu między tym, co wieczne, a tym, co doczesne. Czy film może to oczekiwanie pokazać?...

„Teoria wszystkiego” (2014)
„The Theory of Everything”
reżyseria: James Marsh
scenariusz: Anthony McCarten
gatunek: biograficzny, dramat
produkcja: Wielka Brytania
premiera: 30 stycznia 2015 (Polska), 7 września 2014 (świat)

www.legan.paulini.pl
2015-03-04 11:30

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Lilia męczeństwa

2025-04-01 17:21

Niedziela Ogólnopolska 14/2025, str. 22

[ TEMATY ]

patron tygodnia

commons.wikimedia.org

Bł. Pierina Morosini

Bł. Pierina Morosini

Jej życie było heroizmem w codzienności, ukoronowanym męczeńską śmiercią.

Pierina Morosini urodziła się w maleńkim Fiobbio we Włoszech, w wielodzietnej, głęboko wierzącej rodzinie. Dzięki przykładowi rodziców dziewczynka od najmłodszych lat przejawiała wielką pobożność, a gdy ukończyła 6. rok życia, każdy dzień rozpoczynała od Mszy św. Wzorem stała się dla niej św. Maria Goretti, młoda Włoszka, która oddała życie w obronie czystości. Pierina podobnie jak Maria wykazała się heroizmem w obronie swojej godności.
CZYTAJ DALEJ

Jezus mnie nie potępia, ale bardzo pragnie, abym się zmienił na lepsze

2025-04-02 14:38

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

źródło: wikipedia.org

"Chrystus i jawnogrzesznica", Nicolas Poussin (1653 r.)

Chrystus i jawnogrzesznica, Nicolas Poussin (1653 r.)

Ważne jest, aby w każdej sytuacji kryzysowej, którą przeżywam, zaprosić Jezusa. On jest pomocą, światłem i On udziela łaski, aby z trudności wyjść i stać się lepszym czy mądrzejszym.

Jezus udał się na Górę Oliwną, ale o brzasku zjawił się znów w świątyni. Cały lud schodził się do Niego, a On, usiadłszy, nauczał ich. Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę, którą dopiero co pochwycono na cudzołóstwie, a postawiwszy ją pośrodku, powiedzieli do Niego: «Nauczycielu, tę kobietę dopiero co pochwycono na cudzołóstwie. W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co powiesz?» Mówili to, wystawiając Go na próbę, aby mieli o co Go oskarżyć. Lecz Jezus, schyliwszy się, pisał palcem po ziemi. A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: «Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem». I powtórnie schyliwszy się, pisał na ziemi. Kiedy to usłyszeli, jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych, aż do ostatnich. Pozostał tylko Jezus i kobieta stojąca na środku. Wówczas Jezus, podniósłszy się, rzekł do niej: «Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?» A ona odrzekła: «Nikt, Panie!» Rzekł do niej Jezus: «I Ja ciebie nie potępiam. Idź i odtąd już nie grzesz».
CZYTAJ DALEJ

Głos Boga jest pierwszym źródłem życia

„Córka Głosu” – pod takim hasłem w sanktuarium w Otyniu odbyło się wielkopostne czuwanie dla kobiet.

Był czas na konferencję, modlitwę wstawienniczą, adorację Najświętszego Sakramentu i oczywiście Eucharystię. Czuwanie, które odbyło się 5 kwietnia, poprowadziła Wspólnota Ewangelizacyjna „Syjon” wraz z zespołem, a konferencję skierowaną do pań, które wyjątkowo licznie przybyły tego dnia na spotkanie, wygłosiła Justyna Wojtaszewska. Liderka wspólnoty podzieliła się w nim osobistym doświadczeniem swojego życia. – Konferencja jest zbudowana na moim świadectwie życia kobiety, która doświadczyła nawrócenia przez słowo Boże i która każdego dnia, kiedy to słowo otwiera, zmienia przez to swoją rzeczywistość. Składając swoje świadectwo chciałam zaprosić kobiety naszego Kościoła katolickiego do wejścia na tą drogę, żeby nauczyć się życia ze słowem Bożym i tak to spotkanie dzisiaj przygotowaliśmy, żeby kobiety poszły dalej i dały się zaprosić w tą zamianę: przestały analizować, zamartwiać się, tylko, żeby uczyły się tego, że głos Boga jest pierwszym źródłem życia, z którego czerpiemy każdego dnia. Taki jest zamysł tego spotkania, dlatego nazywa się ono „Córka Głosu” – mówi liderka Wspólnoty Ewangelizacyjnej „Syjon”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję