Reklama

Wywiady

Poza ludzką kalkulacją

O smutkach i radościach pielgrzymowania z wieloletnim przewodnikiem wrocławskiej pielgrzymki ks. Stanisławem Orzechowskim „Orzechem” rozmawia Iga Hącia

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

IGA HĄCIA: – Tak jak każda poprzednia, 34. Piesza Pielgrzymka Wrocławska na Jasną Górę ma swoje hasło wiodące, które brzmi: „Otwórzmy drzwi Chrystusowi”. Skąd taki pomysł?

KS. STANISŁAW ORZECHOWSKI: – Hasło pielgrzymki zostało wzięte z kluczowego zawołania Ojca Świętego Jana Pawła II. „Otwórzcie drzwi Chrystusowi” było, według mnie, jednym z najbardziej dramatycznych wołań papieża. Uzgodniliśmy razem z przewodnikami pielgrzymki, że w tym roku duszpasterskim szczególnie skupimy się na wyznaniu wiary i poznawaniu jej w osobie Jezusa Chrystusa Syna Bożego, który stoi u drzwi i puka – kto Mu otworzy, będzie z Nim wieczerzał. W konferencjach chcemy odwoływać się do Chrystusa w różnych odsłonach.

– Czym jest zatem otwarcie drzwi?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

– To odpowiedź człowieka na spotkanie z Jezusem Chrystusem. Myślę, że najważniejsze jest zauważenie Tego, który stoi pośrodku Kościoła. Tutaj odnoszę się do zdarzenia opisanego w dwudziestym rozdziale Ewangelii wg św. Jana Apostoła: „Mimo drzwi zamkniętych Chrystus stanął pośrodku nich”. Nie w kącie, nie w futrynie drzwi, tylko tam, gdzie Jego miejsce. On chce, abym dostrzegł, że mnie i wszystkich innych ludzi kocha. Odpowiedź to odwzajemnienie Jego miłości. Całym sercem otwieram się na Ciebie, Boże, uznaję jako Pana i Zbawiciela. Dosyć często dochodzi do takiego wydarzenia przy przeżywaniu podstawowego seminarium odnowy wiary, a czasami zupełnie poza ludzką kalkulacją. To szczyt przeżycia chrześcijańskiego, towarzyszy mu zawsze (z tego, co wiem) radość i bardzo mocne przestawienie elementów życia, które były dotychczas nieuporządkowane.

– Mam wrażenie, że młode pokolenie ma problem z miłością. Nie jesteśmy przyzwyczajeni do jej okazywania i nie potrafimy jej przyjmować, co za tym idzie – nie umiemy jej Chrystusowi odwzajemnić.

– Prawie zawsze człowiek ma kłopoty z odkryciem i przyjęciem Boga, kiedy są trudne albo niedobre relacje w rodzinie. Zwłaszcza ta z ojcem jest niesamowicie ważna. Można powiedzieć, że ojciec zastępuje na ziemi Boga Ojca. Tyczy się to także rodzeństwa – dobra relacja z bratem/siostrą ułatwia przyjęcie Chrystusa i Jego nauki. Odpowiadając na pytanie – przewidziany jest czas na tego typu rozmowy. Sugeruję przewodnikom, żeby po południu nie było ciężkiej konferencji dogmatycznej, ale nawiązanie do tego, co zostało powiedziane na porannej i odniesienie nauczania do życia. Tu widziałbym coś takiego jak „mikrofon dla wszystkich” – możliwość zadawania pytań. Nikt nie musi na nie odpowiadać. Na wszystko przyjdzie czas, jak to często mawiał Ojciec Święty Jan Paweł II, a rozwiąże się wtedy, gdy człowiek będzie pod wpływem wątpliwości poszukiwał.

– Co zrobić, żeby dobrze przeżyć pielgrzymkę?

Reklama

– Przestrzegałbym przed taką cechą, która zwie się mądralińskość. To jest mądrość jednego skryptu. Niekiedy człowiek zostaje uwiedziony, że już wszystko wie. Takie nastawienie może przeszkadzać. Czas pielgrzymki dla takiego człowieka jest dosyć nudny. Potrzebny jest wysiłek nauczającego i tego, kto słucha. Nauczający musi mówić ze zrozumieniem, a słuchający słuchać z uwagą. To praktyczne warunki, które decydują o tym, że dochodzi do zażyłości z Chrystusem, czyli przyjaźni. Warto otworzyć się na propozycje tematów i modlitw.

– Jakie były smutki i radości wrocławskiego Przewodnika?

– Pielgrzymka narodziła się w pięknym czasie powstania Solidarności, kiedy wśród postulatów znalazła się m.in. wolność religijna. Pierwsze przygotowania były bardzo mozolne i uciążliwe, ale radosne. Na pielgrzymce zaś nieśliśmy dolę i niedolę Polaków. Po radości przyszedł czas stanu wojennego, dla nas bardzo trudny. Wielu wrocławiaków wróciło z internowania. Stworzyli dwie samodzielne grupy pielgrzymkowe – specyficzne, bardzo dramatyczne. Władze nie były tym zachwycone – prowadzono przesłuchania. To nie było przyjemne. Na pielgrzymce nie stosowaliśmy żadnej cenzury, szliśmy jako Polacy i czuliśmy się wolni.

– A wydarzenie, które najbardziej zapadło w pamięci to...

– Światowe Spotkanie Młodzieży na Jasnej Górze, kiedy pielgrzymka liczyła do 30 tys. osób. To było niezwykłe wyzwanie organizacyjne. Głęboki ukłon składam naszym służbom, dzięki nim szczęśliwie doszliśmy do celu.

– Czym dla Ciebie, „Orzechu”, jest pielgrzymka? Czy dostrzegasz jej owoce w swoim życiu?

Reklama

– Będąc na pielgrzymce dzień i noc, człowiek jest przy ziemi. To, co widzę i słyszę, powoduje we mnie harmonię – wzrusza mnie. Mogę wtopić się w łany zboża, w milczenie, w śpiew skowronka i razem z szumiącymi drzewami wielbić Pana Boga. Kolejną sprawą, która mnie w jakiś sposób zachwyca, są fantastyczni ludzie, rozmaici. Z nimi można się zaprzyjaźnić. Człowiek poznaje także, na ile go stać. Potwierdza się to, co mówił studentom Karol Wojtyła: „Tak naprawdę dajemy z siebie tylko 10 procent możliwości, a gdzie reszta?”. Pielgrzymka daje tę możliwość dostrzeżenia, że możesz więcej i żyjesz. Balansujemy na granicy wytrzymałości, ale dzięki temu poznajemy, kim jesteśmy. Łatwo siebie polubić, możemy wtedy podziękować Bogu, że mnie takiego/taką stworzył. Oczywiście bardzo ważna jest świadomość bliskości Boga, a im bliżej Częstochowy, tym bliżej Matki, która prowadzi nas do swojego Syna.

– Skoro wspomnieliśmy o Matce Bożej, to chciałabym zapytać, jakie znaczenie będzie miała Jej osoba, biorąc pod uwagę temat pielgrzymki „Otwórzmy drzwi Chrystusowi”?

– Odpowiedzią na to pytanie jest charakterystyka ikony częstochowskiej. Nie jestem artystą, ale doszło do mnie, że to obraz rodzaju „Hodigitria” ukazujący Matkę Bożą jako przewodniczkę. Istotą układu osób na ikonie jest to, że Matka Boża trzyma swojego Syna Jezusa Chrystusa na lewym ramieniu, a prawą ręką wskazuje na Niego. Bardzo cenny obraz szczególnie dla tych szukających Jezusa. Prawa ręka Matki mówi nam: „To jest mój Syn i Syn Boga Żywego, Jego słuchajcie”. Jeśli ktoś był w Częstochowie, to odchodzi z poczuciem, że znalazł Jezusa.

– To już ostatnie pytanie. Dlaczego „Orzech” chce przeżywać swój pięćdziesiąty jubileusz kapłaństwa na pielgrzymce?

– Najlepiej czuję się w drodze. Już na początku uderzyły mnie słowa Norwida w wierszu „Pielgrzym”, a brzmią one tak: „A ja ziemi tyle mam, ile stopa ma pokrywa dopokąd idę”. Bardzo podoba mi się kondycja pielgrzyma, jest ona prawdziwie ludzka – zwijasz namiot i idziesz dalej. Drogę najlepiej poznaje się idąc nią, kiedy dotyka się jej swoimi stopami. Obchody przypadną w miejscu Górki Przeprośnej, dość mistycznego miejsca. Tam chciałbym złożyć swoje podziękowanie.

2014-07-31 09:04

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Medycyna odkrywa wartość religii

Niedziela Ogólnopolska 10/2017, str. 10-11

[ TEMATY ]

wywiad

rozmowa

Włodzimierz Rędzioch

Medycyna zaczyna kierować się ku religii i odkrywa jej wielką wartość zarówno w polepszaniu rezultatów terapii w poważnych chorobach, jak i w leczeniu i przedłużaniu życia – mówi dr Alessandro de Franciscis

Medycyna zaczyna kierować się ku religii i odkrywa jej wielką wartość zarówno w polepszaniu rezultatów terapii w poważnych chorobach, jak i w leczeniu i przedłużaniu życia – mówi dr Alessandro de Franciscis

Z dr. Alessandro de Franciscisem – przewodniczącym Biura Lekarskiego i Międzynarodowego Związku Lekarskiego w Lourdes (AMIL) – rozmawia Włodzimierz Rędzioch

Jan Paweł II był papieżem, którego charakteryzowały wielka dalekowzroczność i intuicja duszpasterska. Jedną z jego najważniejszych inicjatyw duszpasterskich było ustanowienie 13 maja 1992 r. Światowego Dnia Chorego – pierwszy z tych Dni obchodzono 11 lutego 1993 r. w Lourdes. W 2004 r. centralne obchody Dnia Chorego odbyły się znowu w mieście objawień maryjnych w Pirenejach. W tym roku już 25. Dzień Chorego obchodzony był w uroczystej formie i papież Franciszek chciał, aby wrócić do początków, czyli znowu do Lourdes.
CZYTAJ DALEJ

Warszawa: 12 godzin uwielbienia w Świątyni Opatrzności Bożej

Około 5 tys. osób będzie uczestniczyć 22 sierpnia w „Dniu Uwielbienia i Chwały” organizowanym przez Fundację Rozpal Wiarę w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie. Dwunastogodzinne spotkanie będzie obejmować modlitwę uwielbienia, Eucharystię, świadectwa, głoszenie słowa Bożego oraz możliwość skorzystania z sakramentu pokuty i pojednania.

Organizatorzy podkreślają, że wybór Świątyni Opatrzności Bożej nie jest przypadkowy. „Chcemy, aby właśnie tutaj - w miejscu, które samo w sobie jest świadectwem pamięci o Bożej Opatrzności - przez dwanaście godzin nieustannie wybrzmiewała modlitwa uwielbienia” - zaznaczają.
CZYTAJ DALEJ

Zamość/ Syreny alarmowe zawyły przez pomyłkę podczas ćwiczeń

2026-08-23 10:02

[ TEMATY ]

bezpieczeństwo

pixabay.com

Alarm

Alarm

Zamiast testu cichego, został omyłkowo uruchomiony sygnał dźwiękowy. Był to trzyminutowy, jednostajny dźwięk, tj. odwołujący alarm – poinformował PAP w niedzielę rzecznik wojewody lubelskiego Marcin Bubicz, odnosząc się do uruchomienia syreny alarmowej nad ranem w Zamościu.

O sytuacji poinformował zamojski ratusz w niedzielę na portalu społecznościowym. Kilkuminowy sygnał alarmowy było słychać ok. godz. 7.00. „Syreny zostały uruchomione przez Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego. Był to element zaplanowanych ćwiczeń” – podano we wpisie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję