Reklama

Oko w oko

Świętowanie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W środę 4 czerwca 2014 r. – świętowanie „25. rocznicy wolności” – jak głosił wielki napis na placu Zamkowym w Warszawie. Zamieszanie, zamknięte ulice, korki uciążliwe dla zwykłych ludzi, którzy musieli przemieszczać się po mieście. Do Polski przyjechali przywódcy państw europejskich i prezydent Stanów Zjednoczonych. Krążące nad stolicą helikoptery, kamery i wszelkie czujniki na wieżach, zainstalowanych dźwigach, mnóstwo policji, ochrony itd. Poczuliśmy się jak naprawdę ważne strategicznie państwo w środku Europy, między Zachodem i Wschodem. Odżyła odwieczna dyskusja – czy Zachód i Ameryka staną za nami, gdy polska wolność będzie zagrożona? Wszyscy, którzy chociaż trochę znają historię, mają przed oczami Warszawę ’39 roku, mieszkańców wiwatujących przed ambasadą francuską w przekonaniu, że Francja – a za nią inne państwa – dotrzyma sojuszów, wypowie wojnę Hitlerowi i pomoże Polsce odeprzeć agresję niemiecką. Niestety, nic takiego się nie stało. Mimo to Polacy ruszyli na wszystkie fronty II wojny światowej i bili się za wolność tych, którzy schowali głowę w piasek, gdy bohaterowie Gdańska, Westerplatte, Warszawy, Wizny, Mokrej, Krojant, Kocka walczyli do końca tak wspaniale, że do dzisiaj zachwycają kolejne pokolenia rodaków i obcych. Teraz też bijemy czołem przed prezydentem Obamą i innymi, zachwyceni, że zechcieli do nas przyjechać. Trzeba jednak zapytać, co kryje się za słowami, gestami, tak typowymi dla sposobu bycia, luzu tego tak wciąż imponującego nam świata zachodniego. Należy przy tym jasno powiedzieć, co jest świętowane i kto w Polsce obchodzi 4 czerwca. Prezydent, premier, organizatorzy tej imprezy pominęli w uroczystościach „Solidarność” pod kierownictwem Piotra Dudy. Podobno za karę. Zabrakło tych, którzy wywalczyli tę wolność, potem sprzedaną przy „okrągłym stole” w Magdalence Kiszczaka. Tak więc 4 czerwca to świętowanie wyborów kontraktowych, które dały początek wszelkim innym kontraktom III RP. 4 czerwca to również noc teczek i odwołanie rządu Jana Olszewskiego. Już 5 czerwca prezydent Wałęsa powołał w wielkim pośpiechu kukiełkowy rząd Waldemara Pawlaka. Wystarczy przypomnieć sobie nagrania z „Nocnej zmiany”, by mieć właściwy osąd ludzi ze świecznika władzy. Krętacki strach Wałęsy, uczniackie przerażenie młodego Donalda Tuska, spieniona wściekłość Kuronia, nieruchoma twarz Waldemara Pawlaka, która nabrała wyrazu. Dzisiaj, oglądając ten film, młodzi ludzie pytają: dlaczego oni wszyscy tak bardzo się bali? Byłoby to po latach nawet śmieszne, gdyby nie stan naszej obecnej narodowej rzeczywistości. Prezydent Obama odleciał, świętowanie na placu Zamkowym w stolicy się skończyło, a my, zwykli Polacy, jesteśmy wciąż w tym samym miejscu. Dla młodych i starszych pracy nie przybyło, zamknięte kopalnie i upadające stocznie nie rozkwitły, wyprzedane firmy nie wróciły do Polski, agenci, dawni ubecy żyją dostatnio i śmieją się nadal ze swoich ofiar, czyli tak naprawdę z nas wszystkich. Doświadczam tego osobiście, gdy niezmiennie od lat, mimo uznania, walczę o realizację i emisję kolejnego filmu dokumentalnego, aktualnego, potrzebnego w Telewizji Publicznej (TVP), która ma statutowy obowiązek pokazywać prawdę. Jak widać, każdy może świętować swoją wolność, tylko trzeba ją posiadać.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2014-06-10 14:43

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czym jest szata?

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Izajaszowa apokalipsa (rozdziały 24-27) zawiera obraz, który stał się jednym z najtrwalszych symboli nadziei biblijnej, ucztę na górze. „Pan Zastępów przygotuje dla wszystkich ludów na tej górze ucztę z tłustego mięsa, ucztę z wybornych win”. Zwraca uwagę zasięg: „dla wszystkich ludów”. Na górze Syjon, w samym sercu partykularnej historii Izraela, zostaje zastawiony stół uniwersalny. Zbawienie ma smak i zapach. Biblia nie wstydzi się obrazów tak cielesnych, bo Bóg zbawia całego człowieka. Na tej samej górze Pan „zedrze całun, który okrywał wszystkie narody, i zasłonę rozpostartą nad wszystkimi ludami”. To całun żałoby, powszechne nakrycie śmiertelności. Pada też zdanie, które Paweł zacytuje w hymnie o zmartwychwstaniu (1 Kor 15,54): „raz na zawsze zniszczy śmierć”. Hebrajski mówi dosłownie. Połknie śmierć na zawsze. Połykaczka zostanie połknięta. „Wtedy Pan Bóg otrze łzy z każdego oblicza”. To zdanie powróci na ostatnich kartach Pisma (Ap 21,4) jako obietnica nowego Jeruzalem. Od Izajasza po Apokalipsę Bóg jest Tym, który ociera łzy. Eschatologia biblijna ma gest matczyny. „I odejmie hańbę od swego ludu po całej ziemi, bo Pan przyrzekł”. Ostatnia racja nadziei jest prawna, przyrzeczenie. Słowo dane zobowiązuje Dającego. „Powiedzą w owym dniu: Oto nasz Bóg, Ten, któremu zaufaliśmy”. Uczta okaże się spełnieniem zaufania. Perykopa ta jest tłem dzisiejszej Ewangelii o uczcie królewskiej i dalekim tłem każdej Eucharystii. Kościół, ilekroć zastawia stół Pana, ogłasza górę Izajasza i przedsmak dnia, w którym śmierć zostanie połknięta.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Parolin: nie do przyjęcia jest robienie ze śmierci widowiska

2026-10-11 09:43

[ TEMATY ]

kara śmierci

kard. Parolin

Vatican Media

Sekretarz Stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolin

Sekretarz Stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolin

Watykański sekretarz stanu kard. Pietro Parolin skomentował decyzję Pentagonu o transmitowaniu na żywo w internecie egzekucji przez rozstrzelanie Nidala Hasana. „Stanowisko Kościoła jest całkowicie przeciwne karze śmierci” – przypomniał hierarcha. Odnosząc się do Pokojowej Nagrody Nobla przyznanej Navi Pillay, stwierdził, że walka o prawa człowieka jest czymś pozytywnym.

„To naprawdę niezrozumiałe, dlaczego w dzisiejszych czasach ktoś chce korzystać z takiej formy przekazu – nie wiem, w jakim celu. Z pewnością nie do przyjęcia jest robienie ze śmierci widowiska, nawet jeśli, rzecz jasna, dana osoba jest winna. Istnieją jednak inne rozwiązania” – tymi słowami kard. Pietro Parolin skomentował decyzję Pentagonu o przeprowadzeniu transmisji na żywo w internecie egzekucji przez rozstrzelanie Nidala Hasana, byłego majora armii amerykańskiej, skazanego za masakrę w Fort Hood w 2009 roku.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV na Anioł Pański: Nasza radość, to dar Boży dla zbawienia świata

2026-10-11 12:59

[ TEMATY ]

Anioł Pański

Leon XIV

@Vatican Media

Papież Leon XIV

Papież Leon XIV

Przyjęcie weselne z ewangelicznej przypowieści, to nasze święto, a sala bankietowa to nasze kościoły, domy, gdzie każdego dnia Syn Króla – Jezus Chrystus, powraca, by wyrażać nam swoją miłość – wskazał Leon XIV w katechezie podczas modlitwy Anioł Pański. Papież dodał, że głoszona przez chrześcijan radość, łzy, gesty dobroci są darem Bożym dla zbawienia świata.

Papież w katechezie nawiązał do sceny z Ewangelii św. Mateusza, odczytywanej w tę niedzielę, przedstawiającej ucztę weselną, wyprawianą przez króla dla jego syna. Zaproszenie na ucztę wielu osób jest znakiem – jak pisał św. Tomasz z Akwinu w Summa theologiae - że dobro z natury dąży do rozprzestrzeniania się: „Bonum dicitur diffusivum sui”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję