Reklama

Świat

Obrońcy życia na ulicach Rzymu

4 maja br. w IV Marszu dla Życia ulicami Rzymu przemaszerowało 50 tys. obrońców życia. Marsz skończył się na Placu św. Piotra, gdzie papież Franciszek pozdrowił jego uczestników na zakończenie modlitwy „Regina caeli”. W przeddzień marszu odbyło się zebranie przedstawicieli ponad 50 organizacji broniących życia, podczas którego zwrócono się z apelem do biskupów świata, aby nie udzielano Komunii św. politykom popierającym prawa aborcyjne.

Niedziela Ogólnopolska 20/2014, str. 15

[ TEMATY ]

marsz

ARCHIWUM JOSEPHA MEANEYA

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

WŁODZIMIERZ RĘDZIOCH: – Kto był organizatorem rzymskiego Marszu dla Życia?

JOSEPH MEANEY: – Marsz zorganizowała koalicja ruchów pro-life z całego świata, w tym organizacja Human Life International, dla której pracuję.

– Tegoroczny marsz był wielkim sukcesem…

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– To prawda. Uczestniczyło w nim ok. 50 tys. ludzi (w zeszłym roku było ich 40 tys.). Marsz ten nabrał wyraźnego charakteru międzynarodowego – przyjechali obrońcy życia z kilkudziesięciu krajów – oraz ekumenicznego – byli przedstawiciele innych Kościołów, dołączyli też muzułmanie. Poza tym chciałbym podkreślić, że rzymska manifestacja miała także charakter rodzinny, gdyż uczestniczyły w nim całe rodziny z dziećmi, również tymi całkiem małymi. Na pewno sprzyjała temu wiosenna pogoda – np. słynny marsz w Waszyngtonie organizowany jest w zimie, dlatego uczestniczą w nim głównie dorośli. Poza tym chciałbym dodać, że na marsz przyszło wiele zakonnic i księży, głównie cudzoziemców studiujących w Rzymie.

– Na zakończenie modlitwy „Regina caeli” papież Franciszek pozdrowił uczestników marszu, którzy szczelnie wypełnili Plac św. Piotra…

– Ojciec Święty pozdrowił nas i zachęcił, byśmy kontynuowali nasze dzieło.

Reklama

– W przeddzień marszu odbyło się w Rzymie zebranie przedstawicieli ponad 50 organizacji pro-life. Jakim sprawom było poświęcone to spotkanie?

– Po raz pierwszy postanowiliśmy zgromadzić w przeddzeń marszu przywódców najważniejszych organizacji z Ameryki, Europy, Australii i Nowej Zelandii. Było to spotkanie zamknięte. Dyskutowaliśmy, jak możemy współpracować w obronie życia i jakie strategie stosować w obecnej sytuacji – była to owocna wymiana doświadczeń. Tego samego dnia po południu odbyła się konferencja prasowa, w której uczestniczyli również kard. Raymond Leo Burke, prefekt Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej, oraz George Weigel, znany biograf Jana Pawła II. Kard. Burke wygłosił referat zatytułowany „Ewangelia życia, odwieczna nowość”, w którym zajął się m.in. rolą św. Jana Pawła II w obronie życia. Najwięcej oklasków Ksiądz Kardynał otrzymał, gdy stwierdził, że politycy, którzy popierają prawa aborcyjne nie powinni otrzymywać Komunii św., bo byłoby to skandalem. W tej sprawie 52 przywódców pro-life podpisało apel skierowany do biskupów świata, aby w duchu „miłości i miłosierdzia” odmawiali Komunii św. politykom katolickim opowiadającym się za aborcją.

– Natomiast prof. Weigel przypomniał słowa Chrystusa: „oddajcie Cezarowi to, co należy do Cezara” (por. Mt 22, 21), ale podkreślił, że nie wszystkie aspekty życia człowieka należą do Cezara, a jeżeli rządzący uzurpują sobie władzę nad ludzkim życiem, powstaje zagrożenie totalitarne…

Reklama

– Prof. Weigel przypomniał, że Karol Wojtyła doświadczył na własnej skórze dwóch totalitaryzmów XX wieku: nazizmu i komunizmu. Nazizm uzurpował sobie prawo do decydowania, że czasami ludzkie życie nie jest godne życia, dlatego wprowadził eutanazję. W komunizmie było tak samo – władza wprowadziła proceder zabijania dzieci w łonie matki oraz uważała, że przeciwnicy polityczni nie są godni życia. W państwie totalitarnym eliminuje się ludzi, którzy nie są mu potrzebni. To wszystko powtarza się dzisiaj w świecie, gdzie dominuje „kultura śmierci” i zasada „eliminowania życia, które nie jest godne życia”. Dla przykładu – zwolennicy eutanazji twierdzą, że nieuleczalnie chorzy stracili godność ludzką, a jedyne, co możemy im zaoferować, to pozbawić ich życia. To całkowicie antychrześcijańska wizja człowieka i wypaczenie idei współczucia. Podobnie rozumują zwolennicy kontroli urodzin, którzy traktują człowieka jak „raka” ziemi i uważają, że ludzie w krajach ubogich nie są godni życia.

– Prof. Weigel bardzo krytycznie wyraził się o polityce prezydenta Baracka Obamy, który przez obrońców życia uważany jest za najbardziej proaborcyjnego prezydenta w historii Stanów Zjednoczonych. To bardzo poważne oskarżenie…

– Niestety, prezydent Obama, jak żaden inny prezydent Stanów Zjednoczonych, wszedł w konflikt z Kościołem katolickim. Związane to było głównie z jego dyskusyjną reformą służby zdrowia. Prezydent mógł mieć całkowite poparcie Kościoła w sprawie tej ważnej reformy, lecz niestety nadał jej charakter ideologiczny, wprowadzając również antykoncepcję i aborcję. A na dodatek w sposób arogancki chciał narzucić te procedery katolikom i instytucjom katolickim. Dodajmy, że jako prezydent wyraźnie sprzyja on kręgom homoseksualnym i popiera „małżeństwa” osób tej samej płci. Doszło do tego, że dzisiaj w USA prześladuje się ludzi, którzy są przeciwni „małżeństwom” homoseksualnym.

– Dziękując za rozmowę, chciałbym wyrazić życzenie, aby coroczny Marsz dla Życia w Rzymie stał się okazją do obudzenia sumień ludzkich oraz promocji kultury życia.

2014-05-13 13:04

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prezydent o marszu: idźmy razem

[ TEMATY ]

marsz

Marek Dusza/KPRP

– Pod biało-czerwonymi flagami jest miejsce dla każdego – przekonywał Prezydent Andrzej Duda w „Rozmowach niedokończonych” w Radiu Maryja i Telewizji Trwam, podkreślając, że biało-czerwony marsz w 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości powinien przejść z uśmiechem, radością i z dumą. – Wszyscy są na ten marsz zaproszeni. Apeluję, żeby to był marsz absolutnie poza jakimikolwiek podziałami politycznymi i ideologicznymi. Idźmy razem – zachęcał Prezydent.

– Apelujemy, żeby zabrać biało-czerwone flagi, żeby maszerować wyłącznie pod biało-czerwonymi flagami, bo to one nas jednoczą, one czynią z nas wspólnotę i pod tymi biało-czerwonymi flagami jest miejsce dla każdego – podkreślał Andrzej Duda.
CZYTAJ DALEJ

Majowe podróże z Maryją: Dzwonowo i Sierbowice - Franciszkańska cisza i matczyne czuwanie

2026-05-19 20:53

[ TEMATY ]

Majowe podróże z Maryją

Dzwonowo i Sierbowice

diecezja.sosnowiec.pl

Dzwono-Sierbowice, Parafia pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa

Dzwono-Sierbowice, Parafia pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa

Z gwarnych miast i wielkich bazylik nasza jubileuszowa wędrówka skręca ku miejscom cichym, gdzie Bóg przemawia w szumie drzew i prostocie wiejskich kościołów. Docieramy do Dzwonowa, a potem do Sierbowic, gdzie duch św. Franciszka, niesiony przez jego duchowych synów, odnalazł swą przystań pośród ludu pracowitego i wiernego. Tu Maryja nie potrzebuje wielkich tronów, by być blisko swoich dzieci – Ona jest obecna w codziennym trudzie i pokornej modlitwie „Anioł Pański”.

W Dzwonowie, gdzie historia splata się z legendami o dawnych rodach, stajemy przed wizerunkiem Matki Bożej, która uczy nas uważności. Franciszkanie, przybywając w te strony, zawsze przynosili ze sobą dwie rzeczy: miłość do ubóstwa i bezgraniczną ufność w orędownictwo Niepokalanej. W tym miejscu uświadamiamy sobie, że Maryja jest Matką Słuchającą – Tą, która w ciszy wiejskiego krajobrazu zbiera szeptane prośby o dobre zbiory, o zdrowie w rodzinie, o pokój w sercu. To tutaj, z dala od zgiełku świata, łatwiej jest usłyszeć głos Boga, który tak bardzo kochał św. Franciszek.
CZYTAJ DALEJ

Majowe podróże z Maryją: Miedniewice - Cud w stodole i Święta Rodzina przy stole

2026-05-20 20:58

[ TEMATY ]

Święta Rodzina

Majowe podróże z Maryją

Miedniewice

diecezja.lowicz.pl

Sanktuarium w Miedniewicach

Sanktuarium w Miedniewicach

Nasza jubileuszowa droga prowadzi nas do Miedniewic – miejsca, które udowadnia, że Bóg wybiera to, co pokorne, by objawić swoją wielkość. Choć dziś wznosi się tu monumentalna świątynia, wszystko zaczęło się w 1674 roku w zwykłej, chłopskiej stodole. To właśnie tam pobożny gospodarz, Jakub Trojańczyk, umieścił zakupiony na odpuście w Studziannie mały drzeworyt przedstawiający Świętą Rodzinę.

Miedniewicka historia jest niezwykła: Jakub powiesił odpustowy obrazek na dębowym słupie wspierającym dach stodoły i tam każdego dnia żarliwie się modlił. Wkrótce mieszkańcy zaczęli dostrzegać nad stodołą dziwny blask, który brano za pożar. Gdy okazało się, że to nadprzyrodzone zjawisko, do Miedniewic zaczęły płynąć rzesze pielgrzymów. Sam wizerunek – choć wykonany na skromnym papierze – przedstawia Jezusa, Maryję i Józefa siedzących przy wspólnym stole, co czyni go wyjątkowym znakiem bliskości Boga w codzienności domowego życia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję