Reklama

Wampiry kontra zaduszki

Niedziela Ogólnopolska 44/2013, str. 14

Bożena Sztajner

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dzień Wszystkich Świętych, obchodzony 1 listopada, i wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych, obchodzone 2 listopada, to dni głęboko zakorzenione w naszej kulturze. To czas refleksji, zadumy nad przemijaniem i wspominanie tych, którzy odeszli na zawsze. Na co dzień żyjemy pospiesznie, zwróceni w stronę przyszłości, o latach minionych nie pamiętamy. I chociaż w tym jednym dniu w roku zatrzymujemy się na chwilę, aby pomyśleć nad naszym życiem, spojrzeć w miniony czas, pomodlić się za dusze zmarłych. Tłumnie odwiedzamy cmentarze, dekorujemy groby, zapalamy na nich znicze. I tak się dzieje od wieków. Obecnie coraz częściej wdziera się do naszej kultury pogańskie święto Halloween. Młodzież i dzieci poprzebierane za duchy i wampiry biegają z wydrążonymi i pomalowanymi dyniami na głowach. W szkołach organizuje się bale wampirów. Wszystko w myśl zasady: byle głośno, byle głupio. Jaki bowiem sens mają podobne imprezy organizowane w tym szczególnym czasie? Są w życiu chwile, w których głośny rechot i pląsy nie zastąpią głębszej refleksji. Bezsensowne hołdowanie modzie zza oceanu na pewno nas nie ubogaci. A śmierć i rozstanie z najbliższymi nie mają nic wspólnego z dyniowymi wygłupami.

Reklama

Od najmłodszych lat powinno się mądrze oswajać dziecko ze sprawami ostatecznymi, tak aby było przygotowane na obcowanie z cierpieniem, śmiertelną chorobą i odejściem dziadka, babci czy innego członka rodziny. A dzieci są od tych tematów dziwnie odsuwane, tak jakby ich rodziny były chronione przed śmiercią. W konsekwencji dziecko w takich chwilach przeżywa jeszcze dodatkową traumę wynikającą z zagubienia. I żadne halloweenowe przebieranki tego nie zmienią.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ogromne zadanie, aby przybliżyć te święta młodzieży i dzieciom, przypada nauczycielom, którzy zamiast o balu wampirów powinni w swoich szkołach pomyśleć o innych imprezach. Może warto zastanowić się nad organizacją Zaduszek dostosowanych do poszczególnych tematów. Warto przybliżyć postacie związane np. z kulturą, które niedawno odeszły z tego świata. A może sportowców, ludzi nauki... Takie spotkania zaduszkowe będą dla młodych ludzi na pewno bardziej pożyteczne niż wampirowe przebieranki.

Przypominają się słowa Jana Pawła II, który zwracał nam uwagę, abyśmy sami od siebie dużo wymagali i nie szli na łatwiznę. A dzisiejsze czasy są wyjątkowo podatne na wszelki zachodni kicz i głupotę.

2013-10-28 14:35

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Archidiecezja gnieźnieńska: Oświadczenie w sprawie muzealnej wystawy

2026-02-24 13:23

[ TEMATY ]

Gniezno

archidiecezja gnieźnieńska

Archidiecezja gnieźnieńska

Rzecznik prasowy archidiecezji gnieźnieńskiej ks. Remigiusz Malewicz wydał oświadczenie ws. kontrowersyjnej wystawy w Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie, na której prezentowane są wizerunki religijne, m.in. Jezusa Chrystusa, w konwencji memów, z podpisami „budzącymi ból i poczucie braku należnego szacunku”.

O sprawie pisaliśmy tutaj: Memy z Panem Jezusem w gnieźnieńskim muzeum. "Kpiny z wiary i obraza uczuć".
CZYTAJ DALEJ

Memy z Panem Jezusem w gnieźnieńskim muzeum. "Kpiny z wiary i obraza uczuć"

2026-02-23 21:44

[ TEMATY ]

muzeum

Screen youtube.com / Muzeum Początków Państwa Polskiego

Męka Jezusa Chrystusa tuż przed ukrzyżowaniem czy Zmartwychwstanie - z tych scen postanowiono zakpić w Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie. - W mojej ocenie to profanacja i obraza uczuć religijnych. Z resztą dokładnie takie sygnały otrzymuję od mieszkańców - mówi w rozmowie z niezalezna.pl Łukasz Grabowski, radny do Sejmiku Województwa Wielkopolskiego.

Mowa o części wystawy "RE: Średniowiecze. 1000 lat 1000 wersji", zainaugurowanej w Muzeum na początku lutego br. Jak podnosi instytucja w mediach społecznościowych, celem wystawy jest pokazanie średniowiecza jako „epoki wielkich przemian, ale też jako inspiracji, która wciąż żyje w kulturze - od narodowych mitów po fantastykę, modę i memy”.
CZYTAJ DALEJ

Papież odpowiada na list mężczyzny, który określa się jako „ateista kochający Boga”

2026-02-24 19:47

[ TEMATY ]

wiara

Leon XIV odpowiada

Vatican Media

W lutowym numerze miesięcznika „Piazza San Pietro” Leon XIV odpowiada na list mężczyzny, który określa się jako „ateista kochający Boga”. Prawdziwy problem nie polega na wierzeniu lub niewierzeniu w Boga, ale na poszukiwaniu Go — i właśnie w tym tkwi godność oraz piękno naszego życia - przypomina Ojciec Święty.

„Nie może być ateistą ten, kto kocha Boga, kto szuka Go szczerym sercem” - tak Papież Leon XIV odpowiada, cytując św. Augustyna, na list nadesłany do redakcji miesięcznika „Piazza San Pietro”, wydawanego w Watykanie. Autorem korespondencji jest mężczyzna o imieniu Rocco, pochodzący z regionu Reggio Calabria. Ojciec Święty dziękuje czytelnikowi za nadesłane słowa i odpowiada na jego wątpliwość: czy możliwe jest określanie siebie jako ateisty, a jednocześnie kochanie Boga?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję