Reklama

Niedziela Sosnowiecka

Przy sercu Matki

Jest ciepły, październikowy wieczór, pierwsza sobota miesiąca... Do bazyliki NMP Anielskiej w Dąbrowie Górniczej spieszą czciciele Matki Bożej, by ostatni raz w tym roku uczestniczyć w czuwaniu modlitewnym pierwszych sobót miesiąca. To już kilkunastoletnia tradycja posiadająca stały charakter

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Uczestnicząc w nabożeństwie pierwszych sobót miesiąca, które w naszej parafii odbywają się od maja do października, pragniemy wynagradzać Niepokalanemu Sercu Maryi za grzechy popełnione przeciwko Jej Niepokalanemu Sercu. Maryja pragnie ocalić jak najwięcej osób i chce naszego zaangażowania” - zaznacza proboszcz parafii, kustosz sanktuarium NMP Anielskiej w Dąbrowie Górniczej, ks. kan. Andrzej Stasiak.

Czuwanie z „Niedzielą”

Czuwanie rozpoczyna Nowenna do Matki Bożej Anielskiej o godz. 19. Potem - Różaniec fatimski z procesją wokół świątyni. Kulminacyjnym punktem maryjnego wieczoru jest Eucharystia pod przewodnictwem zaproszonego celebransa i kaznodziei. Bezpośrednio po niej wierni przed figurą Anielskiej Pani - wdzięczni Panu Bogu za przeżycia duchowe, za tak bardzo odczuwalną obecność Maryi i Jezusa - odśpiewują Apel Jasnogórski, po którym następuje wzruszający moment zasłonięcia figury Anielskiej Pani.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Październikowej Mszy św. w pierwszą sobotę miesiąca przewodniczył i homilię wygłosił redaktor naczelny „Niedzieli”, ks. inf. dr Ireneusz Skubiś. „Jako student KUL, Ksiądz Infuat skierowany został tutaj w okresie wakacyjnym na praktyki. Jest to dla niego miejsce szczególnie bliskie i drogie, a do takich zawsze chętnie się wraca. Poza tym chciałem, aby moi parafianie poznali Szefa «Niedzieli», pisma, które od samego początku towarzyszy nam w pracy duszpasterskiej. W archiwum parafialnym mamy jeszcze przedwojenne numery «Niedzieli»” - mówi Ksiądz Proboszcz. Redaktor Naczelny „Niedzieli” do tutejszej parafii i sanktuarium przywiózł szczególnego gościa - bł. Jana Pawła II w figurze „Świadka wiary”, bo taki tytuł nadał jej metropolita krakowski, kard. Stanisław Dziwisz.

Powrót do przeszłości

„Bardzo serdecznie dziękuję Księdzu Kustoszowi za to zaproszenie. Wzruszyłem się, gdy po tylu latach znalazłem się w tej pięknej świątyni Zagłębia” - rozpoczął homilię Redaktor Naczelny „Niedzieli”. - Gdy pracowałem tutaj w czasach wakacyjnych, świątecznych, z woli ówczesnego biskupa częstochowskiego Zdzisława Golińskiego, proboszczem był ks. prał. Domarańczyk. A był to czas piękny i ciekawy. Dlatego z wielką radością chciałem się dzisiaj tutaj znaleźć, żeby wspomnieć dzieje tej świątyni i parafii. Była tu koronacja cudownej figury, w której też miałem radość uczestniczyć. Niezwykłe to były czasy. Świątynia jest przepiękna, z wielkimi tradycjami, do której zawsze mieliśmy jako kapłani ogromny szacunek. Pamiętam wakacje 1963 r. Chodziliśmy z pogrzebami pieszo, a w jednym lipcu było prawie 30 pogrzebów. To były czasy, na które patrzy się ze wzruszeniem, bo przechodzą przed naszymi oczami przodkowie. Ci, którzy poprzedzili nas ze znamieniem wiary i dzisiaj także są z nami, patrzą - jak mówi Benedykt XVI - „przez okno niebieskie”. Przeżywamy z nimi tajemnicę świętych obcowania. (...)

Jaka będzie Polska?

Kaznodzieja wiele miejsca poświęcił prasie katolickiej, a zwłaszcza „Niedzieli”, która w tym roku obchodziła jubileusz 87-lecia swojego istnienia na rynku wydawniczym, a którą kieruje od ponad 30 lat. Ksiądz Redaktor mówił, że „Niedziela” od zawsze była i jest ważnym przekaźnikiem Bożej prawdy. „Bp Teodor Kubina mówił, że pismo to ma być wikariuszem dla proboszcza i sufraganem dla biskupa. Były to niezwykle prorocze słowa częstochowskiego Biskupa. To ważny głos Kościoła, pismo katolickie przekazujące posługę wikarego w Polsce i na świecie, uwzględniające nauczanie Papieży, przykazania Dekalogu, piszące o tym, co polskie, wierne bez reszty tradycji, patriotyczne pismo, któremu na sercu leży moralność, troska o polski dom, polską rodzinę i wspaniałą wielowiekową tradycję - podkreślał. - Dziś zostały rozchwiane sposoby patrzenia na nasze państwo, na naszą historię. Jest ona rozchwiana dzięki dyspozycjom obecnych ministerstw. Trzeba, żebyśmy się obudzili i zobaczyli rzeczywistość taką, jaka ona jest. Trzeba, żebyśmy wzięli odpowiedzialność za polskie dzieci i młodzież, która jest moralnie niszczona i która wewnętrznie się rozsypuje - podkreślił Ksiądz Redaktor. „Jaka będzie Polska?” - pytał. „Taka będzie Polska jutro, jaką sobie dziś wypracujemy. Taka będzie Polska jutro, jaka będzie dzisiaj polska młodzież. Prawdziwy polski patriotyzm polegać będzie na tym, że musi być zbudowana silna rodzina!” - podkreślał z mocą Kaznodzieja.

2013-10-24 09:59

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Każdemu dziecku najpiękniejszą jest matka

[ TEMATY ]

matka

Matka Boża

Bożena Sztajner/Niedziela

- Według teologii katolickiej jedyną instytucję, którą powołał Bóg Ojciec przy stworzeniu świata dla człowieka jest rodzina - zwykł mawiać kard. Henryk Gulbinowicz - Nie państwo, ani król, parlamenty i ministrowie, tylko ojciec i matka. Dziś zbudowani naukami Soboru Watykańskiego II i Jana Pawła II dostrzegamy wyraźnie, że najważniejszą instytucją w Kościele katolickim jest kościół domowy. Jeżeli ten kościół domowy należycie funkcjonuje, to wówczas wszystkie świątynie są pełne. Jeżeli rodzina przeżywa dramat, to wtedy, jak wiemy z doświadczenia z XX i XXI wieku, wówczas świątynie stają się puste.
CZYTAJ DALEJ

Św. Dobry Łotrze! Czy Ty naprawdę jesteś dobry?

Niedziela Ogólnopolska 13/2006, str. 16

pl.wikipedia.org

To - wbrew pozorom - bardzo trudne i poważne pytanie. Przecież w głowie się nie mieści zestawienie razem dwóch słów: „dobry” i „łotr”. Za życia byłem pospolitym kakoűrgos, czyli kryminalistą i recydywistą zarazem. Byłem po prostu ZŁOCZYŃCĄ (por. Łk 23,39-43). Wstyd mi za to. Naprawdę... Nie czyniłem dobra, lecz zło. Dlatego też do tej pory czuję się zażenowany, kiedy ludzie nazywają mnie Dobrym Łotrem... W moim życiu nie mam właściwie czym się pochwalić, więc wolę o nim w ogóle nie mówić. Nie byłem przykładem do naśladowania. Moje prawdziwe życie zaczęło się dopiero na krzyżu. Faktycznie zacząłem żyć na parę chwil przed śmiercią. Obok mnie wisiało Dobro Wcielone - Nauczyciel z Nazaretu, który przeszedł przez życie „dobrze czyniąc” (por. Dz 10,38). Zrozumiałem wtedy, że aby naprawdę ŻYĆ, to wpierw trzeba po prostu umrzeć! I ja umarłem! Naprawdę umarłem! Wtedy wreszcie dotarło do mnie, że totalnie przegrałem życie... Właśnie w tym momencie Jezus wyciągnął do mnie pomocną dłoń, choć ta nadal tkwiła przymocowana do poprzecznej belki krzyża. Właśnie w tej chwili poczułem na własnej skórze siłę miłości i przebaczenia. Poczułem moc, którą dać może tylko świadomość bycia potrzebnym i nadal wartościowym, nadal użytecznym - człowiekiem... W końcu poczułem, że ŻYJĘ naprawdę! Wcielona Miłość tchnęła we mnie ISTNIENIE! Może więc dlatego niektórzy uważają mnie za pierwszego wśród świętych. Osobiście sądzę, że to lekka przesada, lecz skoro tak myślą, to przecież nie będę się im sprzeciwiał. W tradycji kościelnej nadano mi nawet imię - Dyzma. Pochodzi ono z greki (dysme, czyli „zachód słońca”) i oznacza: „urodzony o zachodzie słońca”. Przyznam, iż jest coś szczególnego w znaczeniu tego imienia, bo rzeczywiście narodziłem się na nowo, właśnie o zachodzie słońca, konając po prawej stronie Dawcy Życia. Jestem patronem więźniów (również kapelanów więziennych), skazańców, umierających, pokutujących i nawróconych grzeszników. Oj! Sporo ludzi obrało mnie za orędownika. Ci pierwsi wydają nawet w Polsce specjalne pismo redagowane właśnie przez nich, które nosi tytuł... Dobry Łotr. Sztuka przedstawia mnie na wiele sposobów. Raz jestem młodzieńcem, innym razem dojrzałym mężczyzną. W końcu zaś mam wygląd zmęczonego życiem starca. Co artysta to inna wizja... Któż może nadążyć za sztuką?.. Na pewno nie ja! Zwykle moim jedynym strojem bywa opaska na biodrach lub tunika. Natomiast na ikonach jestem ubrany w czerwoną opończę. Krzyż, łańcuch, maczuga, miecz lub nóż stały się moimi atrybutami. Cóż takiego mogę jeszcze o sobie powiedzieć? Chyba tylko tyle, że Bóg każdemu daje szansę. KAŻDEMU! Skoro dał ją mnie, to może również dać ją i Tobie! Nikt nigdy przed Bogiem nie stoi na straconej pozycji! I tego się w życiu trzymajmy! Z wyrazami szacunku - św. Dobry Łotr
CZYTAJ DALEJ

Diecezjalny Dzień Skupienia Kobiet „Obdarowana” [Zaproszenie]

2026-03-26 22:25

Marzena Cyfert

Podczas ubiegłorocznego spotkania świątynia na Gądowie wypełniona była po brzegi

Podczas ubiegłorocznego spotkania świątynia na Gądowie wypełniona była po brzegi

Modlitwa, konferencje, adoracja i spotkania w grupach – to wszystko czeka uczestniczki dnia skupienia, który odbędzie się 28 marca w parafii św. Maksymiliana M. Kolbego we Wrocławiu. Wydarzenie ma pomóc odkryć duchowe bogactwo i umocnić relację z Bogiem.

„Drogie Panie, nosicie w sobie wiele pięknych, jeszcze nie odkrytych lub zasypanych przez wydarzenia życia – skarbów. Dzień skupienia będzie czasem odkrywania bliskości Pana Boga i darów, którymi obdarzył każdą z Was. Przyjedź i odkryj na nowo swoje wewnętrzne bogactwo.” – zachęcają organizatorzy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję