Reklama

Niedziela Kielecka

Siostry Karmelitanki Bose

W ciszy Karmelu

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kielecki Karmel na osiedlu Baranówek to jedyne takie miejsce w diecezji, gdzie nieprzerwanie od 14 lipca 1958 r. swym ukrytym życiem służą klauzurowe Siostry Karmelitanki Bose (Mniszki Bose Zakonu Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel). W domu zakonnym położonym przy granicach miasta, osłoniętym kopułą świerków, odwiedzanym przez ruchliwe wiewiórki i dzięcioły, czas upływa na modlitwie i prostej, nazaretańskiej pracy, wypełniających karmelitański dzień. To tu dociera wiele ludzkich próśb, intencji polecanych modlitwom Sióstr - przez rozmównicę, pocztę, telefonicznie czy drogą elektroniczną.

Źródła karmelitańskiej obecności w świecie

Kolebką zakonu jest Góra Karmel w Palestynie - miejsce działalności proroka Eliasza - inspiratora pustelniczego i kontemplacyjnego życia oraz duchowego patriarchy Zakonu, który żył i działał ok. 900 r. przed Chrystusem.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W XII wieku do pustelników żyjących na Górze Karmel dołączyli rycerze wypraw krzyżowych, tworząc z czasem zorganizowany styl życia zakonnego. Z tego też czasu pochodzi Reguła Pierwotna, do dzisiejszego dnia kształtująca duchowy ideał Karmelu.

Reklama

Z powodu prześladowań ze strony muzułmanów pustelnicy wyemigrowali do Europy, gdzie w trudnościach i doświadczeniach związanych z odnalezieniem się w nowych warunkach, pamiętnego 16 lipca 1251 r. przyszła im z pomocą Matka Boża - główna patronka Karmelu, ofiarując - w wizji udzielonej ówczesnemu generałowi Zakonu św. Szymonowi Stock - dar Szkaplerza świętego, jako znak swej szczególnej troski i opieki nad Zakonem.

Początki gałęzi żeńskiej sięgają poł. wieku XV. Powstanie Karmelitanek Bosych jest owocem reformy podjętej w 1562 r. przez św. Teresę od Jezusa, karmelitankę z Avila (Hiszpania) - wielką kontemplatyczkę, autorkę dzieł mistycznych i Doktora Kościoła. Ojcem Karmelu reformowanego zarówno gałęzi żeńskiej, jak i męskiej stał się św. Jan od Krzyża - również mistyk i Doktor Kościoła.

Reforma szybko rozszerzyła się poza granice Hiszpanii. Do Polski Karmelitanki Bose przybyły z Belgii 26 maja 1612 r., czyli ponad 400 lat temu.

W XVII wieku powstało na ziemiach polskich 7 klasztorów, a w XVIII wieku - jeden.

Wskutek rozbiorów Polski domy zostały zlikwidowane. Ocalał tylko klasztor w Krakowie przy ul. Kopernika, który stał się schronieniem dla mniszek.

Odrodzenie Karmelitanek Bosych w Polsce nastąpiło w XIX wieku dzięki siostrom z Belgii.

Po zakończeniu II wojny światowej liczba klasztorów nieustannie wzrasta. Obecnie w Polsce istnieje 29 klasztorów Karmelitanek Bosych (każdy z nich z zasady nie może mieć więcej niż 21 mniszek). Żyje w nich obecnie ok. 440 sióstr. W Kieleckim Domu jest ich 15. W ostatnich latach powstały też polskie fundacje poza granicami kraju: w Islandii, w Norwegii, na Ukrainie, w Rosji, na Słowacji i w Kazachstanie. Klasztory te liczą ok. 100 mniszek, zarówno Polek, jak i sióstr miejscowych.

Reklama

Zakon Karmelitanek Bosych jest najliczniejszym spośród żeńskich zakonów klauzurowych i kontemplacyjnych. W wymiarze globalnym w 97 krajach jest obecnie ok. 860 klasztorów Karmelitanek Bosych, które liczą ok. 12 tys. mniszek.

Ponad 50 lat w Kielcach

Do powstania Karmelu w Kielcach przyczynił się bp Czesław Kaczmarek, który pielgrzymując do relikwii swego patrona w dominikańskim kościele we Wrocławiu, przy kratach Karmelu podzielił się z siostrami troskami, a zarazem pragnieniem, aby i jego diecezja mogła kiedyś cieszyć się obecnością karmelitanek. Siostry odczytały pragnienie Księdza Biskupa jako znak woli Bożej. Bp Kaczmarek tak pisał do Przełożonej Karmelu: „Wielebna Matko! Ja również sądzę, że od Boga jest myśl, by w Kielcach powstało ognisko kontemplacji zakonnej, tak bardzo potrzebne jako zaplecze apostolskiej działalności kapłanów i całym sercem zapraszam Drogie Siostry do swego biskupiego grodu. Obawiam się jednak, że trudnością niepokonalną, przynajmniej na razie, będzie znalezienie pomieszczenia dla Sióstr, chociażby w postaci skromnego na razie domku. Własność bowiem kościelna na terenie miasta została prawie całkowicie zagarnięta w latach mojej przymusowej nieobecności w diecezji, a trudności mieszkaniowe są tak dotkliwe, że trudno nawet o jeden pokój na umieszczenie kapłanów zatrudnionych w Kurii Biskupiej. Jeżeli jednak Siostry mają coś na widoku, będę ogromnie rad, iż ten zbożny projekt przybiera realne kształty” (Kielce 7 maja 1957).

Reklama

Za zgodą przełożonych rozpoczęto poszukiwania odpowiedniego miejsca na nową fundację. 14 lipca 1958 r. pięć karmelitanek bosych z Wrocławia (z których trzy w 1938 r. brały udział w fundacji Karmelu w Wilnie) dało początek karmelitańskiej fundacji na ziemi świętokrzyskiej.

Siostry zamieszkały w Kielcach, w małym domku przy ul. Ściegiennego 122, który po dziś dzień jest tak ich domem, jak i Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel - Patronki Klasztoru.

Miejscowa ludność i duchowieństwo z radością przyjęli siostry. Witane chlebem i solą, w ciągu jednej nocy z pomocą ojców karmelitów urządziły kaplicę z ołtarzem i tabernakulum. 15 lipca była tam sprawowana pierwsza Eucharystia, której przewodniczył bp Jan Jaroszewicz, przy licznym udziale duchowieństwa diecezjalnego i karmelitów bosych. 22 lipca odwiedził siostry bp Czesław Kaczmarek.

Mały, pięcioizbowy domek wymagał kompleksowego remontu i rozbudowy. Okoliczna ludność widząc ubóstwo i starania sióstr, w miarę możliwości włączała się w prace budowlane, niosła pomoc.

Władze komunistyczne dowiedziawszy się o podjętych próbach rozbudowy klasztoru, zapieczętowały budowę, siostry zaś zostały sądownie skazane na 3 miesiące więzienia lub grzywnę 1500 zł oraz rozbiórkę tego, co udało się wybudować. Od początku kieleckie karmelitanki zwykły powierzać tego typu trudności św. Józefowi, swemu orędownikowi. Także i ta trudna sprawa zakończyła się tylko upomnieniem... Niemniej podobne sytuacje i zakazy wciąż się pojawiały. Siostry nie chcąc nikogo narażać, nocami i po kryjomu własnymi siłami kontynuowały budowę. Stopniowo do małego domu dobudowywano kolejne pomieszczenia.

Reklama

Ważny etap rozbudowy przypadł na koniec lat 70. XX wieku.

W 1976 r. po raz pierwszy zgromadzenie uzyskało pozwolenie na prace remontowo-budowlane, które obejmowały dobudowanie piętra z celami mieszkalnymi i powiększenie chóru z kaplicą. Wreszcie w 1979 bp Jan Jaroszewicz pobłogosławił nową część klasztoru. Kolejne skrzydło - dla potrzeb rozrastającej się wspólnoty - zostało oddane do użytku w 2003 r. i poświęcone przez bp. Kazimierza Ryczana.

W 2010 r., dwa lata po świętowaniu złotego jubileuszu istnienia kieleckiego klasztoru, w centrum kaplicy posiadającej nowy wystrój stanął kamienny ołtarz, pozwalający na uroczyste poświęcenie kaplicy, którego dokonał bp Marian Florczyk.

Za tymi datami i liczbami kryje się długa lista osób duchownych i świeckich, które w trudnych latach wspierały kielecki Karmel swą ofiarnością, pracą, wiedzą, dobrą radą, modlitwą.

Karmelitański dzień

Dzień karmelitańskiej mniszki przeżywany jest w rytmie modlitwy, zwłaszcza Liturgii Godzin, która ze swej natury uświęca wszystkie pory dnia. Wyjaśniają Siostry: - Siostry w imieniu Chrystusowej Oblubienicy - Kościoła św. i wraz z nim stają przed Obliczem Pana, by przyjmować „zstępujący z góry” dar łaski, zanosić hymn uwielbienia i dziękczynienia, wspominać tajemnice zbawienia i wznosić prośby o zbawienie całego świata; przedłużając w ten sposób misterium Eucharystii, która stanowi serce i centrum każdego dnia i życia karmelitanki.

Reklama

Modlitwa Jutrzni (o godz. 6.00) rozpoczyna więc każdy nowy dzień, w którym kolejne modlitwy brewiarzowe: Modlitwa Przedpołudniowa, Południowa, Popołudniowa, Nieszpory (o godz.16.30), Kompleta i Godzina Czytań przeplatają się z czasem pracy (zarówno związanej z funkcjonowaniem i utrzymaniem klasztoru i ogrodu, jak i pracy zarobkowej), osobistej lektury, rekreacji. W myśl tradycji terezjańskiej rano i wieczorem siostry przeznaczają godzinę czasu na wspólną, cichą modlitwę, będącą wg słów św. Teresy od Jezusa „poufnym i przyjacielskim obcowaniem z Bogiem i wylaną po wiele razy powtarzaną rozmową z Tym, o którym wiemy, że nas miłuje.” Modlitwa ta przedłużana jest przez poszczególne mniszki m.in. w cotygodniowe dni pustyni, osobiste i wspólnotowe rekolekcje oraz w comiesięczne dni skupienia. Wtedy też siostry korzystają z istniejącej na terenie klasztoru pustelni. Życie modlitwy domaga się odpowiedniego „pokarmu”, którym jest lektura duchowa, zwłaszcza Pisma Świętego, dlatego w planie dnia sióstr znajduje się także czas na lekturę osobistą w celi. Kolejnym charakterystycznym dla Karmelu aktem, tym razem wspólnotowym - jest rekreacja, mająca miejsce po obiedzie i kolacji. To czas serdecznego, siostrzanego spotkania i rozmowy, dzielenia się swym doświadczeniem i poszukiwania dróg wzajemnego zbudowania, przerywający klimat ewangelicznego milczenia i wyciszenia panujący w klasztorze w ciągu pozostałej części dnia. W dni powszednie siostry spędzają go przy drobnych, ręcznych pracach.

W codzienność modlitwy i ukrytego życia sióstr wpisana jest także modlitwa wstawiennicza, ogarniająca wszystkich, zarówno kapłanów, osoby konsekrowane, jak i świeckich, zwracających się do sióstr z bardzo konkretnymi intencjami. Dołączają do nich także intencje różnych ruchów i grup kościelnych.

Siostry w ten sposób realizują powszechną misję Kościoła „niosąc w sercach cierpienia i niepokoje tych, którzy uciekają się do nich o pomoc oraz wszystkich mężczyzn i kobiet. Głęboko złączone z dziejami Kościoła i współczesnego człowieka współpracują duchowo przy budowaniu Królestwa Chrystusowego” (Verbi Sponsa 8).

W kaplicy Królowej Ozdoby Karmelu

Św. Teresa od Jezusa zakładając klasztory karmelitanek pragnęła, aby były one „Ustroniem Boga i Przybytkami Jego Chwały” oraz znakiem szczególnej obecności Bożej dla wiernych.

Reklama

Żyjąc pełnią charyzmatu terezjańskiego siostry chętnie dzielą się jego pięknem, użyczając miejsca w zewnętrznej części klasztoru tym wszystkim, którzy pragną spotkać Boga w modlitewnej ciszy Karmelu. Kaplica sióstr, której patronuje Maryja - Królowa i Ozdoba Karmelu odznacza się prostym pięknem. Poprzez pośrednictwo namalowanych w kieleckim Karmelu ikon wprowadza w misterium Boga i Jego bliskości. Na liturgii Eucharystii w karmelitańskiej kaplicy można spotkać wiernych nie tylko z miejscowej parafii, lecz także z innych parafii, czy okolic Kielc. Przychodzą tu także osoby, które w ciągu dnia szukają chwil osobistej modlitwy lub chcą przeżyć indywidualne dni skupienia lub rekolekcje.

W dni powszednie Eucharystia w Karmelu sprawowana jest o godz. 6.45. W niedziele i uroczystości (w dni wolne od pracy) o godz. 8.30.

W pamięci wielu kielczan zapisały się także ważne karmelitańskie uroczystości, szczególnie patronalne święto NMP z Góry Karmel (16 lipca) i liturgiczne wspomnienia trzech karmelitańskich Doktorów Kościoła: św. Teresy od Dzieciątka Jezus (1 października), uroczystość św. Teresy od Jezusa (15 października) i uroczystość św. Jana od Krzyża (14 grudnia). W tych dniach oprócz rannej Mszy św. sprawowana jest Eucharystia o godz. 17.00. Siostry gorąco na nią zapraszają.

W następnym numerze zaprezentujemy Siostry Szarytki z Kielc

2013-10-09 14:44

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zakony kontemplacyjne pomagają świeckim

[ TEMATY ]

zakony

Bożena Sztajner/Niedziela

Po co są zakony kontemplacyjne? - Coraz trudniej wyjaśnić to współczesnym ludziom - pragmatycznym, zafascynowanym konsumpcją, żyjącym w pośpiechu. Odpowiedź tę znają mniszki modlące się w klasztorach w całej Polsce, ale także osoby świeckie, które coraz częściej szukają bliskości Boga, ratunku i ukojenia, rozwiązania doczesnych problemów. Dziś, we wspomnienie liturgiczne Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny mniszki i mnisi z zakonów klauzurowych obchodzą swoje święto.

Świadkowie, osoby zdolne obudzić świat, chwała Kościoła, źródło niebieskich łask - tak o mnichach i mniszkach z zakonów kontemplacyjnych pisali i mówili ostatni papieże. Co się za tym kryje? Dlaczego ponad 1,3 tys. kobiet, które zamyknęły się na całe życie w klasztorach, rezygnując nie tylko z założenia rodziny, wszelkich dóbr, ale także możliwości poruszania się po świecie, wybrało takie życie?
CZYTAJ DALEJ

Pieszo do Asyżu - część 6

2026-07-13 16:58

Ks. Łukasz Romańczuk

W drodze do Asyżu

W drodze do Asyżu

Szósty dzień zapowiadał się na bardzo intensywny. Widać było, że na pielgrzymów czeka trudny odcinek drogi. Rzeczywistość okazała się prawie inna, a na końcu padały słowa: “Jak było pięknie”.

Pierwsza część drogi przebiegała przez trzy miejscowości połączone ze sobą. W Gubbio znajduje się wiele kościołów, ale na trasie był tylko jeden, taki przy wejściu do parku. Widać, że miał swoją piękną historię, a jest także odwiedzany przez pielgrzymujących do Asyżu, o czym świadczą wpisy w księdze pamiątkowej. Zasadniczo mapa wskazywała, że nic szczególnego w tej części drogi nie miało być. W zasadzie nie było, oprócz tego, że na jednym wzniesieniu obok drzewa wisiała kartka w języku angielskim, aby w razie chęci na kawę, czy wodę zadzwonić w dzwonek. Mając świadomość drogi i dalszej leśnej drogi, nie było lepszej opcji jak skorzystać. Młody Włoch, prowadzący w tym miejscu dom agroturystyczny, z radością przygotował kawę, która dodała energii na dalszą drogę- ostro w górę. Na trasie, już poza cywilizacją, znajdował się Erem San Pietro in Vigneto. To było na 16 km. Bardzo piękne i gościnne miejsce, gdzie służbę dla pielgrzymów odbywają wolontariusze. Szef, pan Benedetto, na starcie częstuje zimną wodą i espresso. A w tym miejscu odpoczynku można było spotkać innych pielgrzymów m.in. z Chorwacji. Zaskoczyło mnie bardzo, gdy usłyszałem łamany język polski. Była to siostra zakonna, która wraz z grupą włoską podąża także do Asyżu. (Jeżeli dobrze zrozumiałem). Po krótkim odpoczynku przyszła pora na ostatni etap. Najtrudniejszy, ale bardzo malowniczy. Jezioro di Valfabbrica dodawało uroku pięknym, górskim widokom. Minusem było to, że ¾ tego etapu szło się ostro w górę. Pod koniec drogi czekała mnie miła niespodzianka. Wyczerpany kilkoma kilometrami w górę, nagle dotarłem do zabudowań. Starsze małżeństwo zaczęło machać do mnie, żebym usiadł i odpoczął. Skorzystałem z tego zaproszenia. Niestety niefortunnie promienie słoneczne, a było w tym momencie tylko 31 stopni, zaczęły nagrzewać moją sutannę, lecz udało mi się wygospodarować kawałek cienia pod parasolem. Pani gospodyni zaproponowała tradycyjną włoską kawę, z domu słychać było intro “Mody na sukces”, gospodarz wskazał mi źródełko z chłodną wodą dla pielgrzymów. Dowiedziałem się, że w ich parafii posługuje ksiądz z Polski, ksiądz Krzysztof i, że bardzo tego kapłana szanują, wręcz kochają. Miło słyszeć takie słowa. Nie można też nadużywać gościnności, więc po wypiciu kawy i krótkiej rozmowie poszedłem dalej, w górę, kończąc ten etap drogi. Na zakończenie dnia Eucharystia. Asyż coraz bliżej.
CZYTAJ DALEJ

Jeżów odkrywa swoje tajemnice

2026-07-14 09:30

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Archiwum parafii

Ogniwa historii parafii w Jeżowie - książka ks. Krzysztofa Nalepy

Ogniwa historii parafii w Jeżowie - książka ks. Krzysztofa Nalepy

„Ogniwa historii parafii w Jeżowie” to najnowsza książka ks. Krzysztofa Nalepy, proboszcza parafii św. Józefa Oblubieńca NMP w Jeżowie. Publikacja, będąca kolejną pozycją w dorobku autora poświęconą dziejom miejscowej wspólnoty, powstała dzięki odnalezieniu nieznanych dotąd źródeł historycznych, które rzucają nowe światło na ponad osiem wieków historii parafii.

Autor prowadzi czytelnika od początków obecności benedyktynów w Jeżowie, którzy przybyli tu w 1108 roku, przez kolejne wybrane etapy rozwoju parafii, aż po współczesne wydarzenia. Ukazuje dzieje świątyni, przemiany architektoniczne oraz ludzi, którzy przez wieki tworzyli duchowe i kulturowe dziedzictwo tej wyjątkowej wspólnoty oraz miejscowości. Książka przypomina także o ciągłości tradycji, której symbolem są połączone ze sobą stary gotycki kościół i neogotycka świątynia – niezwykły znak historii zapisanej w murach Jeżowa.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję