Wielkie sieci komórkowe uruchomiły aplikację, zwaną „przypominaczem”. Nie musimy już pamiętać o terminie utraty ważności dowodu osobistego, spotkaniu z klientem czy urodzinach przyjaciółki. W odpowiednim czasie sms sam przypomni nam o ważnych wydarzeniach. Przypominanie staje się powoli kwestią cyberprzestrzeni.Semickie rozumienie przypominania, pamiętania czy wspominania odbiega zdecydowanie od pokrewnej idei w cywilizacji zachodnioeuropejskiej. W mentalności ukształtowanej przez filozoficzną myśl starożytnych Greków i prawniczą myśl antycznych Rzymian „przypomnieć sobie” to pobiec myślą w przeszłość – jakby przenieść się do minionych dni czy lat i odtworzyć wspominane wydarzenia w ich historycznym kontekście. Inaczej u ludów semickich. Tam „przypomnieć” jakieś wydarzenie to jakby w myślach przenieść je z dawnych czasów w chwilę obecną, przeżywać je na nowo tu i teraz. Można by użyć słowa „uobecnić”. To właśnie miał na myśli Jezus, gdy zapowiadał Apostołom: „A Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co wam powiedziałem” (J 14, 26). Jezus rozmawiał z uczniami po aramejsku. Mówiąc o przypominaniu, odnosił się do semickiego rozumienia tej idei. Zgodnie z obietnicą Jezusa, Duch Święty nie tylko uzmysłowi nam naukę Jezusa, ale „uobecni” ją, czyli da nam siłę do jej wypełnienia. A tego, niestety, nie może uczynić żadna z wielkich sieci komórkowych.
Kadr z filmu Odzyskany – Janek z ojcem, Filip Gurłacz i Andrzej Mastalerz
„Po wyjściu z kina ciężko było dojść do siebie”, „film, który na długo zostaje w głowie”, „prawdziwe kino, prawdziwe życie” – takie opinie pojawiają się po przedpremierowych pokazach „Odzyskanego”. Pełnometrażowy debiut reżyserski Marcina Kwaśnego od dziś, 14 sierpnia, można oglądać w kinach w całej Polsce. Film o uzależnieniu, rodzinnych ranach i przebaczeniu szczególnie mocno porusza widzów tym, że mimo trudnej historii pozostawia miejsce na nadzieję.
„Niesamowity film, po wyjściu z kina ciężko było dojść do siebie, brakowało słów, a łzy leciały ciurkiem... Prawdziwe kino, prawdziwe życie” – napisał jeden z widzów po seansie.
Prezydent Karol Nawrocki podczas apelu pamięci na Powązkach
- Dla Rzeczypospolitej ginęli, ale ginęli też z Bogiem w sercu, często z krzyżem na piersi - powiedział prezydent Karol Nawrocki podczas apelu pamięci na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. W przeddzień Święta Wojska Polskiego i 106. rocznicy Bitwy Warszawskiej oddano hołd żołnierzom, którzy w 1920 r. obronili niepodległość Polski i zatrzymali marsz bolszewizmu na Zachód. Prezydent przypomniał także o roli duszpasterstwa polowego w opiece nad wojskową nekropolią.
Uroczystość odbyła się w piątek wieczorem przed pomnikiem Poległych w 1920 roku. Wzięli w niej udział m.in. prezydent Karol Nawrocki, wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, przedstawiciele władz państwowych, dowódcy i żołnierze Wojska Polskiego, funkcjonariusze służb mundurowych oraz harcerze.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.