Decyzją bp. Grzegorza Kaszaka Diecezjalne Centrum Służby Rodzinie i Życiu w Sosnowcu zostanie znacznie rozbudowane. Pasterz Kościoła sosnowieckiego podjął takie kroki po zapoznaniu się z działalnością Centrum
Obecnie trwają prace remontowe i adaptacyjne. Centrum nie zmieni siedziby, dalej będzie się mieściło w parafii Niepokalanego Poczęcia NMP w Sosnowcu. Zwiększona zostanie tylko powierzchnia użytkowa. Do 4 pomieszczeń, z których obecnie korzystają specjaliści, dojdzie jeszcze 7 nowych. W tym celu dostosowane zostaną kolejne sale w skrzydle budynku plebanii przekazanym przez parafię Duszpasterstwu Rodzin.
Nowe zadania to nowe wyzwania. Remont wymaga znacznych nakładów finansowych. W przysposabianych pomieszczeniach trzeba podłączyć instalację elektryczną, centralnego ogrzewania, trzeba wymienić okna, odnowić ściany, sufity, wymienić podłogi. Na samym końcu trzeba będzie wyposażyć biura.
Dlatego też rozbudowa Centrum to spore obciążenie dla skromnych możliwości finansowych Wydziału Duszpasterstwa Rodzin. „Część pieniędzy będzie pochodziła z Kurii Diecezjalnej, część środków z Funduszu Ochrony Życia, o pozostałe trzeba będzie się po prostu wystarać. Za radą Księdza Biskupa przygotowujemy dokumenty aplikacyjne dla Episkopatu Stanów Zjednoczonych, który ma biuro pomocy Kościołowi w Europie Środkowej i Wschodniej, przygotowujemy dokumenty dla Fundacji „Pomoc Kościołowi w Potrzebie” czy „Renovabis”, niemieckiej organizacji kościelnej pomagającej katolikom w krajach Europy Środkowej, Południowej i Wschodniej. Ale darczyńcy z diecezji też są bardzo mile widziani, nawet bardziej” - podkreśla ks. dr Andrzej Cieślik, dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Rodzin i szef Centrum. Wszyscy, którzy pragną wesprzeć działania Centrum Służby Rodzinie i Życiu, mogą to zrobić, wpłacając środki na konto placówki: PEKAO S.A. I oddział w Katowicach, nr konta: 78 1240 1330 1111 0010 0318 2467.
Inwestycja jest w toku. Optymistyczne plany zakładają, że skończy się pod koniec sierpnia, zaś realistyczne, uwzględniające sprawy, które wychodzą na bieżąco, że będzie to koniec września. Tak czy inaczej jeszcze w tym roku Centrum znacznie poszerzy swoją działalność. Poprawi się także jakość usług. Do tej było tak, że z jednego gabinetu korzystało kilu fachowców i przedłużenie wizyty o kilka minut pociągało za sobą fakt czekania przez kolejną osobę.
Diecezjalne Centrum Służby Rodzinie i Życiu działa już od 6 lat. „Zaczynaliśmy bardzo skromnie, pomagało mi 7 zapaleńców, którzy tworzyli pierwszy zespół. Dziś nasz skład liczy ponad 20 osób. Złożony jest w niewielkiej części z pracowników etatowych, w niewielkiej części z pracowników zatrudnionych na umowę, a w dużej mierze z wolontariuszy. Można powiedzieć, że jest to interdyscyplinarna poradnia, w której każda zgłaszająca się osoba lub rodzina otrzyma nieodpłatną pomoc: psychologa, pedagoga, terapeuty rodzin, nauczyciela metod naturalnego planowania rodziny, prawnika, socjoterapeuty uzależnień, duszpasterza, biura pośrednictwa pracy. Chodziło nam po prostu o to, by pomagać rodzinom całościowo i kompleksowo, od strony bytowej, duchowej i psychologicznej” - tłumaczy ks. Cieślik.
A kolejne działy, które przybywały w toku działalności Centrum, były odpowiedzą na zapotrzebowania. „Kiedy pojawiły się problemy na rynku pracy, utworzyliśmy Biuro Pośrednictwa Pracy, na pewnym etapie pojawił się Katolicki Telefon Zaufania - (0-32) 292-98-93. Ostatnim naszym, przedsięwzięciem jest Ośrodek Adopcyjny, który cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem. Dość powiedzieć, że w ciągu pierwszego roku działalności około 180 par rodziców zgłosiło chęć adopcji” - podkreśla ks. Andrzej. Ponadto w ramach Centrum działa Chrześcijańskie Centrum Wolontariatu, które przygotowuje wolontariuszy i pilotuje ich pracę z osobami starszymi i innymi potrzebującymi pomocy. W Centrum można także uzyskać wiele informacji o innych placówkach niosących pomoc w różnych sytuacjach życiowych.
Kontakt z Diecezjalnym Centrum Służby Rodzinie i Życiu: tel. (0-32) 269-51-70, od poniedziałku do piątku w godz. 10-13.30. Wszystkie wizyty po uprzednim zgłoszeniu telefonicznym.
Już w środę, 20 maja, nadawanie rozpoczyna telewizja Kanał Zero. Nowy projekt Krzysztofa Stanowskiego na starcie zyska ogromny zasięg techniczny, docierając do ponad 16,5 miliona potencjalnych widzów w całej Polsce. Stacja rewolucjonizuje dostęp do swoich treści – na milionach pilotów będzie dostępna pod symbolicznym numerem „0”.
Wywodzący się z internetu projekt medialny Krzysztofa Stanowskiego wykonuje kolejny, milowy krok w swoim rozwoju. Po sukcesie platformy YouTube oraz uruchomieniu portalu informacyjnego, Kanał Zero staje się pełnoprawną stacją telewizyjną. Nadawanie rusza w środę rano, a strategicznym partnerem brokerskim projektu został Polsat.
Św. Jan Nepomucen urodził się w Pomuku (Nepomuku) koło Pragi.
Jako młody człowiek odznaczał się wielką pobożnością i religijnością.
Pierwsze zapiski o drodze powołania kapłańskiego Jana pochodzą z
roku 1370, w których figuruje jako kleryk, zatrudniony na stanowisku
notariusza w kurii biskupiej w Pradze. W 1380 r. z rąk abp. Jana
Jenzensteina otrzymał święcenia kapłańskie i probostwo przy kościele
św. Galla w Pradze. Z biegiem lat św. Jan wspinał się po stopniach
i godnościach kościelnych, aż w 1390 r. został mianowany wikariuszem
generalnym przy arcybiskupie Janie. Lata życia kapłańskiego św. Jana
przypadły na burzliwy okres panowania w Czechach Wacława IV Luksemburczyka.
Król Wacław słynął z hulaszczego stylu życia i jawnej niechęci do
Rzymu. Pragnieniem króla było zawładnąć dobrami kościelnymi i mianować
nowego biskupa. Na drodze jednak stanęła mu lojalność i posłuszeństwo
św. Jana Nepomucena.
Pod koniec swego życia pełnił funkcję spowiednika królowej
Zofii na dworze czeskim. Zazdrosny król bezskutecznie usiłował wydobyć
od Świętego szczegóły jej spowiedzi. Zachowującego milczenie kapłana
ukarał śmiercią. Zginął on śmiercią męczeńską z rąk króla Wacława
IV Luksemburczyka w 1393 r. Po bestialskich torturach, w których
król osobiście brał udział, na pół żywego męczennika zrzucono z mostu
Karola IV do rzeki Wełtawy. Ciało znaleziono dopiero po kilku dniach
i pochowano w kościele w pobliżu rzeki. Spoczywa ono w katedrze św.
Wita w bardzo bogatym grobowcu po prawej stronie ołtarza głównego.
Kulisy i motyw śmierci Świętego przez wiele lat nie był znany, jednak
historyk Tomasz Ebendorfer około 1450 r. pisze, że bezpośrednią przyczyną
śmierci było dochowanie przez Jana tajemnicy spowiedzi. Dzień jego
święta obchodzono zawsze 16 maja. Tylko w Polsce, w diecezji katowickiej
i opolskiej obowiązuje wspomnienie 21 maja, gdyż 16 maja przypada
św. Andrzeja Boboli. Jest bardzo ciekawą kwestią to, że kult św.
Jana Nepomucena bardzo szybko rozprzestrzenił się na całą praktycznie
Europę.
W wieku XVII kult jego rozpowszechnił się daleko poza
granice Pragi i Czech. Oficjalny jednak proces rozpoczęto dopiero
z polecenia cesarza Józefa II w roku 1710. Papież Innocenty XII potwierdził
oddawany mu powszechnie tytuł błogosławionego. Zatwierdził także
teksty liturgiczne do Mszału i Brewiarza: na Czechy, Austrię, Niemcy,
Polskę i Litwę. W kilka lat potem w roku 1729 papież Benedykt XIII
zaliczył go uroczyście w poczet świętych.
Postać św. Jana Nepomucena jest w Polsce dobrze znana.
Kult tego Świętego należy do najpospolitszych. Znajduje się w naszej
Ojczyźnie ponad kilkaset jego figur, które można spotkać na polnych
drogach, we wsiach i miastach. Często jest ukazywany w sutannie,
komży, czasem w pelerynie z gronostajowego futra i birecie na głowie.
Najczęściej spotykanym atrybutem św. Jana Nepomucena jest krzyż odpustowy
na godzinę śmierci, przyciskany do piersi jedną ręką, podczas gdy
druga trzyma gałązkę palmową lub książkę, niekiedy zamkniętą na kłódkę.
Ikonografia przedstawia go zawsze w stroju kapłańskim, z palmą męczeńską
w ręku i z palcem na ustach na znak milczenia. Również w licznych
kościołach znajdują się obrazy św. Jana przedstawiające go w podobnych
ujęciach. Jest on patronem spowiedników i powodzian, opiekunem ludzi
biednych, strażnikiem tajemnicy pocztowej.
W Polsce kult św. Jana Nepomucena należy do najpospolitszych.
Ponad kilkaset jego figur można spotkać na drogach polnych. Są one
pamiątkami po dziś dzień, dawniej bardzo żywego, dziś już jednak
zanikającego kultu św. Jana Nepomucena.
Nie ma kościoła ani dawnej kaplicy, by Święty nie miał
swojego ołtarza, figury, obrazu, feretronu, sztandaru. Był czczony
też jako patron mostów i orędownik chroniący od powodzi. W Polsce
jest on popularny jako męczennik sakramentu pokuty, jako patron dobrej
sławy i szczerej spowiedzi.
Choć miasto jest otwarte na nietypowe ceremonie w plenerze, lokalne władze kategorycznie odrzucają możliwość rejestracji zagranicznych aktów małżeństw osób tej samej płci. Burmistrz Zakopanego Łukasz Filipowicz podkreśla, że dopóki nie nastąpi zmiana krajowego ustawodawstwa, tamtejszy Urząd Stanu Cywilnego nie dokona żadnej takiej transkrypcji - informuje portal zakopane.naszemiasto.pl.
W kontekście ogólnokrajowych dyskusji światopoglądowych pojawia się pytanie, jak zakopiański Urząd Stanu Cywilnego zareaguje, gdy wpłynie do niego wniosek o transkrypcję (czyli wierne i literalne przeniesienie treści zagranicznego dokumentu stanu cywilnego do polskiego rejestru) aktu małżeństwa jednopłciowego zawartego poza granicami Polski.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.