Reklama

Pod gwiazdami z księdzem dziekanem

Patrząc w niebo

Niedziela przemyska 4/2009

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Elżbieta Tomkiewicz: - W listopadowej rozmowie zatrzymaliśmy się na najbliżej gwieździe od Ziemi, czyli Słońcu. Dziś może nieco o innych gwiazdach. Patrząc nocą w rozgwieżdżone niebo widzimy zdaje się miliardy takich malutkich „słoneczek” - świecących punkcików…

Reklama

Ks. Wiesław Słotwiński: - Nie, nie, muszę sprostować - oczywiście są miliardy gwiazd, ale my gołym okiem w pogodną noc widzimy tylko niewielką ich liczbę - około 2, 5 tysiąca. Widzimy tylko nikłą cząstkę tego, co jest w rzeczywistości. Te małe punkciki - to potężne reaktory termojądrowe produkujące niewyobrażalne ilości energii, podobne do naszego Słońca, tylko o wiele razy większe i znajdujące się bardzo daleko od nas. Dlatego odległość do gwiazd nie podaje się w kilometrach, lecz w latach świetlnych. Rok świetlny, to odległość, jaką pokonuje światło w ciągu jednego roku i wynosi 9, 4 biliona kilometrów. Dla porównania: odległość ze Słońca na Ziemię, która wynosi średnio 150 milionów kilometrów, światło pokonuje w ok. 8, 5 minuty. Pamiętajmy, że prędkość światła wynosi niecałe 300 tys. km na sek.
Następna gwiazda „tuż” za naszym Słońcem, to Proxima Centauri, znajduje się w gwiazdozbiorze Centaura (nie widzimy jej z terenu Polski, gdyż znajduję się na południowej półkuli nieba), jej światło potrzebuje ok. 4,4 lat, aby dotrzeć do Ziemi. Jest to jednak w skali kosmosu odległość niewielka. Są bowiem gwiazdy (możemy je obserwować gołym okiem) odległe kilkadziesiąt, kilkaset, a nawet kilka tysięcy lat świetlnych. Należą one do naszej galaktyki (to takie gwiezdne miasto, w którym znajduje się nasze Słońce) zwanej Drogą Mleczną. Czyli, gdybyśmy sobie na naszą Galaktykę popatrzyli gdzieś z boku, zobaczylibyśmy jedynie świecący dysk. A w tym dysku jest ok. 100, a może i więcej miliardów gwiazd. Jedną z nich jest nasze Słońce, wokół tego Słońca krążą planety, a na jednej z nich mieszkają ludzie…

- Widzimy gwiazdy, których już w rzeczywistości może nie być - czyli widzimy to, czego już nie ma… jak to się dzieje?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

- Gwiazdy są w pewnej odległości… Przypomnijmy, jeżeli światło gwiazdy, jaką jest Słońce, które jest najbliżej nas, leci do nas 8, 5 minuty, to znaczy, że widzimy je takim, jakie było ponad osiem minut temu, a nie takim, jakie jest w rzeczywistości. Czyli, gdyby Słońce nagle zgasło, to dopiero po ośmiu minutach byśmy tu, na Ziemi o tym wiedzieli. Ta sama zasada odnosi się do obiektów dużo dalszych. Ze wspomnianej, najbliższej gwiazdy poza Słońcem - Proximy Centauri, trzeba czekać 4, 4 lat, aby światło od niej dotarło do nas. I znowu - gdyby zgasła, to byśmy się dopiero za cztery lata o tym dowiedzieli. Ale to jest najbliższa gwiazda poza Układem Słonecznym. Kolejne gwiazdy… są „troszkę” dalej: 6, 8, 10 lat świetlnych…
Najjaśniejsza gwiazda nocnego nieba - Syriusz (to taka słynna gwiazda, która znajduje się w gwiazdozbiorze Wielkiego Psa, na lewo, poniżej Oriona, gdybyśmy chcieli ją zobaczyć końcem stycznia, to wystarczy ok. godz. 20 spojrzeć w kierunku południowo-wschodnim - zobaczymy ją na wysokości ok. 20 stopni), jej światło potrzebuje 8 lat, aby do nas dotrzeć. Ale i ona jest bardzo blisko nas. Są gwiazdy odległe 30 lat świetlnych, 50, 80… A są i gwiazdy odległe kilkaset lat świetlnych: 500, 1000 i więcej. Jest taka jasna gwiazda w gwiazdozbiorze Łabędzia, która nazywa się, Deneb. Ten nadolbrzym, który jest 300 razy większy od Słońca, znajduje się w odległości ok. 3000 lat świetlnych od nas. I gdy na nią patrzymy, widzimy ją taką, jaką ona była jeszcze daleko przed narodzeniem Chrystusa, powiedzmy za czasów króla Dawida. Wtedy światło opuściło tę gwiazdę, a my dopiero teraz to światło widzimy. Czyli, załóżmy, że ta gwiazda dzisiaj wybucha i kończy swój żywot - to dopiero za ok. 3000 lat ludzie się o tym dowiedzą. Dopiero naukowcy i miłośnicy astronomii za 3000 lat zobaczą wybuch na niebie.

- A co to oznacza, że gwiazda wybucha?

- Wszystko na tym świecie, co ma swój początek, musi mieć też swój koniec. Tak samo jest z gwiazdami. One się rodzą, czyli powstają, świecą, świecą… Wypali się w nich paliwo, którym jest wodór i gwiazda powoli zaczyna kończyć swój żywot, czyli umiera. Czasami to umieranie jest bardzo spektakularne, ponieważ następuje wówczas ogromny wybuch (dotyczy to wielkich gwiazd) nazywany wybuchem supernowej. Błysk jest tak potężny, że gwiazdę przez jakiś czas widać nawet w dzień. I na tym kończy się jej żywot, zamienia się (w zależności od jej masy i wielkości) albo w „karła”, w masę żużlu - powiedzmy prościej, albo w gwiazdę neutronową. I co ciekawe, że taka gwiazda neutronowa ma średnicę kilku czy kilkunastu kilometrów, a waży więcej niż Słońce.

- Czyli jest to niewyobrażalnie zgęszczona masa.

- Tak - to jest taka zgęszczona masa samych neutronów, że łyżeczka takiej gwiazdy potrafi ważyć kilka czy nawet kilkadziesiąt milionów ton.

- A co jest dalej… poza naszą Galaktyką?

Reklama

- Dalej jest przestrzeń, przestrzeń, wypełniona prawdopodobnie tzw. ciemną materią, której natury jeszcze nie zbadano i kolejna galaktyka. I takich galaktyk są miliardy. Wszystko razem powiązane jest siłą grawitacji, więc wszystko w sposób uporządkowany krąży po wyznaczonej orbicie. Ziemia krąży wokół Słońca, ale Słońce razem z nami również krąży wokół Centrum Galaktyki. My jesteśmy cały czas w ruchu: w ruchu wirowym wokół osi naszej planety i obrotowym wokół Słońca, i razem ze Słońcem w ruchu obrotowym wokół Centrum naszej Galaktyki - Drogi Mlecznej. A nasza Galaktyka należy do grupy kilkudziesięciu innych galaktyk (grupa ta nazywa się Grupą Lokalną), które ze sobą są powiązane siłą grawitacji i poruszają się w kosmosie.
Najbliższa nam galaktyka z Grupy Lokalnej - M 31 (bardzo podobna do naszej), którą nawet gołym okiem można zobaczyć w gwiazdozbiorze Andromedy, znajduje się w odległości ok. 2, 4 miliona lat świetlnych od Ziemi. To jest jedna z bliskich galaktyk. Są galaktyki, które można jedynie przez teleskop zaobserwować - odległe od nas 8, 10, 20, 80 i więcej milionów lat świetlnych. Czyli: 80 milionów lat potrzebuje światło, aby dotrzeć stamtąd do nas. I znowuż - widzimy ją taką, jaką była 80 milionów lat temu. Tu możemy sobie wyobrazić ogrom wszechświata…

- Albo „nie wyobrazić” - jedynie wpaść w zachwyt i zadziwienie…

- Tak, są to rzeczy niesamowite, jak pisał Psalmista:
Gdy patrzę na niebo, dzieło palców Twoich,
Na księżyc i gwiazdy, któreś Ty utwierdził:
Czym jest człowiek że o nim pamiętasz…
(Ps 8)

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Wojda po wizycie kard. Saraha w Gdańsku: Radość ogromna

2026-08-19 17:18

[ TEMATY ]

abp Tadeusz Wojda SAC

Kard. Sarah

Festiwal Prosta Droga do Boga

Agata Kowalska/Niedziela

10 tys. osób wzięło udział w festiwalu „Prosta Droga do Boga – Być jak św. Maksymilian”, który odbył się w Ergo Arenie na granicy Gdańska i Sopotu. Centralnym punktem wydarzenia była Eucharystia pod przewodnictwem kard. Roberta Saraha. Metropolita gdański abp Tadeusz Wojda podkreśla w rozmowie z Vatican News, że skupienie młodych podczas spotkania z Bogiem pokazały ogromne zapotrzebowanie na treści i muzykę, które budują i podnoszą na duchu.

Z propozycją zorganizowania w Gdańsku wydarzenia ewangelizacyjnego zwrócili się do abp. Wojdy przedstawiciele telewizji EWTN. Eucharystii przewodniczył przybyły specjalnie do Gdańska kard. Robert Sarah. Mszę świętą koncelebrowali abp Wojda i liczni kapłani, a liturgii towarzyszył śpiew chórów.
CZYTAJ DALEJ

"Pojechali się modlić i zginęli...", czyli o Bożej (nie)sprawiedliwości

2026-08-19 07:21

[ TEMATY ]

modlitwa

wiara

wypadek

Medjugorie

Adobe Stock

Katastrofa polskiego autokaru z pielgrzymami jadącymi z Medjugorie spowodowała falę komentarzy i pytań o Bożą niesprawiedliwość, gdy ludzie - przecież jadący, by się modlić lub wracający z modlitwy - giną tragicznie lub odnoszą ciężkie obrażenia. Dla ludzi dalekich od wiary jest to argument na bezsensowność religii, a dla wierzących - trudne pytanie. Jak to zatem jest?

Po pierwsze, modlitwa, pielgrzymka, wszelkie pobożne praktyki to nie "zarabianie", jakaś wymiana z Bogiem za szczęście, bezpieczeństwo, zdrowie. Są one wyrazem wiary, praktyką wynikającą z tego, czym wiara w istocie jest, czyli z relacji z Bogiem. Nie można więc traktować tej sytuacji jako niesprawiedliwości Boga, który nie wziął pod uwagę zasług lub dobrych celów. To nie tak.
CZYTAJ DALEJ

CKE: znane są daty matur i egzaminu ósmoklasisty w roku szkolnym 2026/2027

2026-08-20 11:10

[ TEMATY ]

matura

egzamin ósmoklasisty

Adobe Stock

W roku szkolnym 2026/2027 pisemne egzaminy maturalne w sesji głównej przeprowadzone zostaną w dniach 4-24 maja, a ustne od 6 do 31 maja. Egzamin ósmoklasisty przeprowadzony będzie w dniach 10-12 maja - podała Centralna Komisja Egzaminacyjna.

Egzamin ósmoklasisty przeprowadzony zostanie w dniach 10-11 maja. 10 maja będzie egzamin z języka polskiego, 11 maja - z matematyki, 12 maja - z języka obcego nowożytnego. Dodatkowy termin egzaminu ósmoklasisty dla uczniów, którzy nie będą mogli przystąpić do niego w terminie głównym, wyznaczono na 9-11 czerwca.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję