Reklama

Toruń: 25-lecie istnienia Wyższego Seminarium Duchownego

2018-10-13 13:26

xpb / Toruń (KAI)

Mateuszgdynia/pl.wikipedia.org

Jeden gorliwy pasterz znaczy więcej niż całe zastępy najemników - powiedział bp Wiesław Śmigiel podczas obchodów jubileuszu 25-lecia istnienia Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Toruńskiej. W uroczystości uczestniczyli kapłani, siostry pasterki, przedstawiciele władz wojewódzkich i miejskich oraz licznie przybyli wiernie świeccy, członkowie Towarzystwa Przyjaciół WSD, Żywego Różańca i apostolatu Margaretka.

Jubileuszowe obchody rozpoczęły się galą w auli Centrum Dialogu im. Jana Pawła II w Toruniu. Zgromadzonych przywitał rektor ks. kan. prof. Dariusz Zagórski. Następnie zaprezentowano film przedstawiający historię seminarium i wręczono okolicznościowe podziękowania osobom i instytucjom wspierającym seminarium. Jubileuszowy wykład wygłosił rektor ks. kan. prof. Dariusz Zagórski. Przedstawił w nim sylwetkę i działalność sługi Bożej m. Magdaleny Mortęskiej, ksieni klasztoru benedyktynek w Chełmnie.

Następnie wszyscy uczestnicy uroczystości przeszli do kaplicy seminaryjnej, gdzie celebrowano Eucharystię. Mszy św. przewodniczył biskup toruński Wiesław Śmigiel. W koncelebrze byli: biskup senior Andrzej Suski oraz kilkudziesięciu kapłanów posługujących w diecezji toruńskiej. Oprawę muzyczną liturgii przygotował chór klerycki pod dyrekcją Dawida Wesołowskiego, organisty parafii katedralnej.

Podczas Mszy św. bp Śmigiel powiedział, że seminarium to szczególne miejsce, w którym dojrzewają do posługi przyszli kapłani. – Tutaj otwierają się na słowo Boga, uczą się odpowiedzialności, zdobywają mądrość i uczą się ofiarnej miłości i służby – mówił.

Reklama

W homilii biskup toruński podkreślił wartość Bożego słowa i przyjęcie go do swojego życia. Jako przykład odważnego przyjmowania Bożej woli podał Maryję, która przyjęła słowo z pokorą, bez sprzeciwu, ale jednak bardzo rozsądnie, ponieważ spytała: jak się to stanie? – Maryja jest przykładem dla ludzi powołanych, dla kleryków, kapłanów żyjących przez wszystkie pokolenia. Uczy nas przyjmować słowo Boże i szukać uzasadnienia tego słowa – zaznaczył bp Śmigiel. Wskazał także na bł. ks. Stefana Frelichowskiego, patrona seminarium. Ten heroiczny kapłan uczy nas, że bardziej trzeba słuchać Boga niż ludzi. Przyjęcie przez niego słowa Boga uczyniło go świętym i uzdolniło do ofiarnej służby i oddania swojego życia za innych. – Seminarium to taka przestrzeń, w której uczymy się bardziej słuchać Boga niż ludzi – dodał.

Biskup toruński wyraził wdzięczność wobec wszystkich, którzy przyczynili się do rozwoju seminarium. W sposób szczególny podziękował bp. Andrzejowi Suskiemu, który jako pierwszy biskup toruński dołożył wielkich starań, by powstało to szczególne miejsce formacji. – Wspólnota seminaryjna jest centrum diecezji, jest jej sercem – mówił. Ksiądz biskup zaznaczył, że dziś wielu ogłasza kres Kościoła związany z kryzysem powołań. – Kryzys powołań oraz trudności wychowawcze nie zwalniają nas od stawiania wspólnocie seminaryjnej wysokich wymagań, a nawet bardzo wysokich wymagań. Żniwo wielkie, ale robotników mało, ale pamiętajmy: jeden gorliwy pasterz znaczy więcej niż całe zastępy najemników, którzy uciekają przed niebezpieczeństwem – mówił. Wskazał, że troska o integralną formację: duchową, pastoralną, intelektualną jest troską najważniejszą.

Po Mszy św. wszyscy spotkali się przy wspólnym stole. Kolejnym punktem programu będzie modlitwa Koronką do Miłosierdzia Bożego i jubileuszowy koncert w wykonaniu kleryków WSD pod dyrekcją Krzysztofa Zaremby i koncert kleryckiego zespołu „Synowie”.

***

Wyższe Seminarium Duchowne Diecezji Toruńskiej zostało erygowane dekretem pierwszego biskupa toruńskiego Andrzeja Suskiego 8 września 1993 r. Początkowo klerycy kontynuowali naukę w seminarium w Pelplinie. Na początku 1994 r. diecezja nabyła budynek przy ul. Sienkiewicza, zlokalizowany w pobliżu miasteczka uniwersyteckiego.

Pierwszy nabór do seminarium został ogłoszony 18 kwietnia 1994 r. Zapisy odbywały się w budynku Kurii Diecezjalnej Toruńskiej. W tym czasie trwały intensywne prace remontowe seminaryjnego gmachu. 20 czerwca 1994 r. bp Andrzej Suski powołał pierwszych moderatorów seminaryjnych. Rektorem został ks. prof. Franciszek Drączkowski, wicerektorami ks. dr Krzysztof Lewandowski i ks. dr Mirosław Mróz, a ojcem duchownym ks. Józef Szamocki (dziś biskup pomocniczy diecezji toruńskiej).

Pierwsza inauguracja roku akademickiego i formacyjnego odbyła się 15 października 1994 r. Rozpoczęła się Mszą św. w sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy, a następnie uczestnicy zgromadzili się w auli Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. Inauguracja zgromadziła 20 księży arcybiskupów i biskupów, przedstawicieli władz państwowych, wojewódzkich i miejskich. Obecni byli także ambasador Włoch, konsul generalny USA oraz reprezentanci wyższych uczelni. Wykład inauguracyjny wygłosiła prof. Alicja Grześkowiak, senator ziemi toruńskiej.

W pierwszym roku działalności w Wyższym Seminarium Duchownym Diecezji Toruńskiej formację rozpoczęło 85 alumnów.

Tagi:
seminarium Toruń

Reklama

Gdzie mnie, Boże, poślesz...

2019-03-14 09:50

Kamil Krasowski

O rozeznawaniu swojego powołania do kapłaństwa i otwartości na wolę Pana Boga opowiada kl. Dawid Klepusewicz.

Karolina Krasowska
Dawid Klepusewicz jest klerykiem 5 roku seminarium w Paradyżu. Pochodzi z parafii św. Józefa w Nowej Soli. Lubi słuchać muzyki i oglądać filmy (z wyjątkiem horrorów).

Kamil Krasowski: - Jak rozpoczęła się Twoja „przygoda” z powołaniem ?

Dawid Klepusewicz: - Myśli o kapłaństwie pojawiały się u mnie już w dzieciństwie. Trochę miała na to wpływ moja babcia, trochę ksiądz katecheta. W wieku 10 lat zostałem ministrantem. Coraz bardziej rozpoznawałem, że to może być droga, którą mogę pójść w przyszłości.

Pełna treść tego artykułu z NIEDZIELI 11/2019 dostępna w wersji drukowanej tygodnika. Zapraszam, Kamil Krasowski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Katecheta nie strajkuje

Mariusz Rzymek
Edycja bielsko-żywiecka 45/2007

Najpierw część nauczycieli z Podbeskidzia, zainspirowana inicjatywą Związku Nauczycielstwa Polskiego, 29 maja przyłączyła się do ogólnopolskiej akcji protestacyjnej i przez dwie godziny nie prowadziła lekcji, a niedawno, bo 25 października, wzięła udział w demonstracji przed Urzędem Marszałkowskim w Katowicach.

Celem strajku miało być wywalczenie podwyżki płac, zachowanie możliwości przechodzenia na wcześniejsze emerytury na dotychczasowych zasadach do 2011 r. oraz objęcie emeryturami pomostowymi nauczycieli urodzonych po 1969 r. Z kolei wśród postulatów, z jakimi związkowcy stanęli przed siedzibą Marszałka Województwa Śląskiego, było zwiększenie kwoty bazowej, od której oblicza się wysokość nauczycielskich płac (w przyszłorocznym budżecie ma być o 50 zł niższa niż w ubiegłorocznym), oraz 50 proc. wzrost wynagrodzenia zasadniczego (średnio o 600 zł brutto dla nauczyciela stażysty i 1000 zł dla nauczyciela dyplomowanego).
Według ks. Marka Studenskiego z Wydziału Katechetycznego Kurii Bielsko-Żywieckiej, w tego typu akcjach strajkowych w żadnym razie nie powinni uczestniczyć katecheci, gdyż żadne względy ekonomiczne nie usprawiedliwiają rezygnacji z głoszenia Ewangelii.

Wszystko jasne

Choć diecezjalny Wydział Katechetyczny nie wydał żadnego oficjalnego komunikatu w sprawie udziału katechetów w strajku nauczycieli lub uczestnictwa w pikiecie, jego stanowisko w tej materii jest niezwykle jednoznaczne. - Trudno sobie wyobrazić, by św. Paweł Apostoł czasowo zawiesił swą działalność ewangelizacyjną, argumentując to trudną sytuacją materialną - mówi ks. Studenski. - To samo dotyczy katechetów. Nawet gdyby nie wypłacano im wynagrodzenia, też powinni być dalecy od takiej formy protestu, jaką jest strajk. Katecheci realizują powołanie, wypełniają swą misję względem Kościoła, więc na pierwszym miejscu muszą stawiać Ewangelię, a nie rzeczy materialne - wyjaśnia ks. Studenski.
Katecheci, podobnie jak inni nauczyciele, podlegają przepisom prawa oświatowego. Za regulacje określające ich zawodowy status odpowiada Episkopat, który w bezpośrednich rozmowach ze stroną rządową wyjaśnia wszelkie drażliwe kwestie. Nigdy tematem negocjacji między biskupami a Ministerstwem Edukacji nie były jednak propozycje ewentualnych podwyżek dla katechetów.

Pieniądze, ach pieniądze

Aktualnie płaca katechety waha się w przedziale 900 zł netto do 1800 za pełny etat (18 godzin tygodniowo). Rozbieżność w zarobkach zależy od stopnia awansu zawodowego, czasu pracy w zawodzie i wykształcenia. Najwięcej zarabia katecheta będący nauczycielem dyplomowanym - 2195 zł brutto. Następny w kolejności jest nauczyciel mianowany - 1829 zł brutto, później kontaktowy - 1444 zł brutto, a na szarym końcu rozpoczynający pracę w szkole nauczyciel stażysta, który zarabia 1218 zł brutto. Pensja tego ostatniego, jeżeli nie posiada wykształcenia pedagogicznego, wynosi zaledwie 901 zł brutto.
Według Jana Dziedziczaka, rzecznika w rządzie PIS, płace nauczycieli, w tym i katechetów, mogą w najbliższym czasie wzrosnąć o 8 proc. Będzie to jednak uzależnione od szybkiej likwidacji tzw. klina podatkowego (chodzi o planowaną obniżkę składki rentowej z 10 do 7 proc.). Jak jednak zaznacza Dziedziczak, wprowadzenie podwyżki nie jest sprawą łatwą do realizacji ze względu na wielość osób zatrudnionych w tym zawodzie. Według szacunków Ministerstwa Edukacji, liczba pracujących w szkolnictwie nauczycieli przekroczyła już 600 tys.

Pokorny protest

Strajk w myśl nauki społecznej Kościoła jest dopuszczalną formą sprzeciwu. Według ks. Studenskiego, niektóre grupy zawodowe, w tym nauczyciele i lekarze, muszą jednak szczególnie uważać, by tego prawa nie nadużyć. - Osoby wykonujące profesje, które są obciążone wybitną odpowiedzialnością za kondycję moralną i fizyczną drugiego człowieka, muszą do groźby strajku uciekać się w ostateczności. Dla katechetów jedyną formą protestu, jaką można jeszcze zaakceptować, jest postawa solidaryzowania się z innymi nauczycielami walczącymi o sprawy płacowe. To pozostawanie na uboczu nie może być jednak odbierane jako objaw łamistrajku. Po prostu w odróżnieniu od innych nauczycieli ich misja ma zupełnie inny wymiar - dopowiada kapłan z Wydziału Katechetycznego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jubileuszowy odpust

2019-03-19 10:17

Anna Majowicz

- Zdajemy sobie sprawę, że źródłem kościelnej siły jest Jezus Chrystus, który przez Ducha Świętego dalej działa w Kościele i czyni Go wciąż żywym. Ale ufnie i w pełni wdzięczności kierujemy też wzrok ku św. Józefowi – Patronowi Kościoła Świętego, że dzięki Jego stróżowaniu ten „Wielki Olbrzym” jest wciąż nieobezwładniony – powiedział ks. Marian Biskup w czasie sumy odpustowej sprawowanej w parafii pw. św. Józefa Oblubieńca NMP w Pasikurowicach.

Mateusz Łagoda
Odpustową Mszę św. zakończyła procesja eucharystyczna wokół kościoła

Proboszcz parafii, ks. dr hab. Norbert Jerzak witając wiernych przypomniał, że doroczna uroczystość odpustowa ku czci św. Józefa zbiega się z 10. rocznicą powstania pasikurowickiej wspólnoty. – W tym roku nasza parafia obchodzi 10-lecie powstania. Wspólnotowe przeżywanie imienin świątyni nabiera więc szczególnie radosnego charakteru – mówił gospodarz parafii.

Zobacz zdjęcia: Odpust św. Józefa w Pasikurowicach

W homilii ks. Marian Biskup zachęcił, by wnikliwiej niż zwykle przypatrzeć się i zapatrzeć w św. Józefa, tak jak On zapatrzył się w Jezusa. - Jesteśmy świadomi faktu i jego następstw, że im więcej prawdy odkryjemy o naszym Patronie, tym bardziej będziemy Go mogli kochać i naśladować. I odwrotnie: im większa będzie nasza miłość, z tym większą potrzebą będziemy wnikać w Jego godność i świętość! – rozpoczął. Kapłan zwrócił uwagę na szczególne cnoty św. Józefa: sługi Zbawiciela, piastuna Jezusa i patrona Kościoła świętego. – Święty Józef był potrzebny Panu Bogu w realizacji planu zbawienia człowieka. Zapewniając bezpieczeństwo Świętej Rodzinie stał się stróżem Odkupiciela, a więc stróżem całego Kościoła. „Obezwładniony olbrzym”- tak ciekawie określił Kościół psychoterapeuta i teolog niemiecki Manfred Lütz, który pod takim samym tytułem wydał w ubiegłym roku swoją książkę. Święty Józef jest stróżem i patronem olbrzyma liczącego ponad 2000 lat i ponad 1,5 mld członków. Zapatrzeni w św. Józefa chciejmy dziękować za Jego opiekę nad całym Kościołem, nad naszą Parafią i każdym z nas – zachęcił ks. Marian Biskup.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem