Reklama

Szkoła Wyższa Zarządzania i Ekonomii

Myśl na tydzień - bp Wiesław Śmigiel

2017-12-21 07:56

BP KEP
Bp Wiesław Śmigiel

06.08.2018 - 13.08.2018
Trasa pielgrzymkowa pokazuje nam, jak trudna i skomplikowana, a jednocześnie radosna i wspaniała jest droga prowadząca do świętości.

30.07.2018 - 06.08.2018
Świat współczesny będzie chrześcijański, Kościół będzie silny wtedy, kiedy będziemy dawać świadectwo w każdej sytuacji. Nie nachalnie, nie agresywnie, bo to nie jest postawa chrześcijańska, ale zdecydowanie i odważnie, zawsze i w każdej sytuacji.

23.07.2018 - 30.07.2018
O świętości życia nie wolno nam nie mówić, bo to wypływa z Ewangelii, z samego serca Ewangelii, jest istotą chrześcijaństwa.

16.07.2018 - 23.07.2018
Aby trwac w łasce silnej wiary i nie ulegac kryzysom wewnetrznym, trzeba nad soba pracowac.

09.07.2018 - 16.07.2018
Często tracimy energię i czas na słowa, które są zupełnie niepotrzebne. A najbardziej niepotrzebne są te słowa, które ranią drugiego człowieka lub wprowadzają zamęt.

02.07.2018 - 09.07.2018
Kapłan ma być tam, gdzie jest Chrystus. A Chrystus jest tam, gdzie jest człowiek spragniony prawdy, gdzie jest człowiek, który potrzebuje pomocy i gdzie jest świat spragniony miłości.

25.06.2018 - 02.07.2018
Jeśli chcemy być naprawdę blisko Jezusa i ukazywać Go innym, nie wystarczy pięknie uczyć, ale samemu trzeba to słowo przyjąć bez reszty.

18.06.2018 - 25.06.2018
Trudno rozwiązać sprawy ziemskie, patrząc tylko pod swoje nogi; trzeba zerknąć w niebo, by zobaczyć Boga.

11.06.2018 - 18.06.2018
Jeśli ktoś wyznaje wiarę, powinien prowadzić jedno życie. Każda podwójność jest bolesnym grzechem, raną zadaną Kościołowi i antyświadectwem.

04.06.2018 - 11.06.2018
Najskuteczniejsza droga nowej ewangelizacji to świętość.

28.05.2018 - 04.06.2018
Potrzebujemy Ducha Świętego, aby mówić jednym językiem i tworzyć wspólnotę.

21.05.2018 - 28.05.2018
Patriotyzm powinien wyrażać się w życiu naszych rodzin, które są pierwszą szkołą miłości, odpowiedzialności i służby bliźniemu.

07.05.2018 - 14.05.2018
W chrześcijańskiej perspektywie miłość do ojczyzny wyraża się w postawie służby.

30.04.2018 - 07.05.2018
Bez świadectwa wiary W Jezusa Zmartwychwstałego, świadectwa przepełnionego Duchem Świętym, Kościół zostanie zredukowany do jednej z wielu instytucji.

23.04.2018 - 30.04.2018
Wiara łączy się z kosztami, ale ostatecznie człowiek otrzymuje życie i bezpieczeństwo i już tu, na ziemi, może być niezwykle szczęśliwy.

23.04.2018 - 30.04.2018
Jezus który zwyciężył zło, zwyciężył śmierć, pokazuje uczniom rany na rękach, nogach i boku, i każe dotknąć tych ran. Te rany Chrystusa to wszyscy nasi bracia cierpiący, chorzy, ubodzy, bezdomni, bezrobotni. Dotknijcie tych ran, nie odwracajcie wzroku! Nie chodzi, by przeczytać tekst w gazecie, ale zainteresować się w sposób konkretny. Praktyczny.

16.04.2018 - 23.04.2018
Nie ma innej drogi, która prowadzi do zbawienia, jak droga miłosierdzia.

09.04.2018 - 16.04.2018
Chrystus wszedł w noc historii ludzkości, wszedł w ciemność każdego człowieka, by wyprowadzić ludzkość, każdego z nas do światła i nowego życia.

03.04.2018 - 10.04.2018
Każdy z nas w Wielkim Tygodniu i w doświadczeniu zmartwychwstania naszego Pana Jezusa Chrystusa może zmienić swoje życie.

19.03.2018 - 26.03.2018
Obecność Boga w naszym życiu nie oznacza, że wszystko będzie się układało zgodnie z naszymi planami, ale jest gwarantem tego, że idziemy drogą ku prawdziwemu szczęściu.

12.03.2018 - 19.03.2018
Bóg nieustannie wypatruje każdego z nas, abyśmy powrócili do Niego, abyśmy nie zmarnowali Jego miłości.

05.03.2018 - 12.03.2018
„Od tego, jak przeżyjemy nasze życie, zależy nasza wieczność. Czas to dar niezwykłej wagi, niepowtarzalny dar”.

19.02.2018 - 26.02.2018
Bóg potrafi pisać prosto na krzywych liniach historii.

12.02.2018 - 19.02.2018
Powściągliwość i praca to program życia dla każdego z nas.

05.02.2018 - 12.02.2018
W żyłach ludzi pełniących dzieła miłosierdzia płynie błękitna krew.

29.01.2018 - 05.02.2018
Błogosławieni i święci nas podnoszą i ukazują nam wysoką miarę życia chrześcijańskiego.

22.01.2018 - 29.01.2018
Najwspanialsza ofiara to taka, kiedy człowiek zrezygnuje albo zaczyna przynajmniej walkę ze swoimi słabościami. To jest prawdziwa ofiara.

15.01.2018 - 22.01.2018
Czas przeznaczony dla Jezusa nie jest czasem straconym, on wraca do nas, a czas, którego poskąpimy Jezusowi wcale nie jest dla nas, mamy go jeszcze mniej.

08.01.2018 - 15.01.2018
Jeśli chcemy czynić coś dobrego, to trzeba to czynić natychmiast. Jutro nie jest zagwarantowane nikomu. Mamy dziś, mamy tę chwilę, którą daje nam Bóg.

01.01.2018 - 08.01.2018
Społeczność chrześcijańska opiera się na relacjach do drugiego człowieka, na dawaniu świadectwa każdego dnia, ze my żyjemy wg wskazań Jezusa Chrystusa.

25.12.2017 - 01.01.2018
Rodzina ma swoje źródło w Bogu, jest wewnętrznie nastawiona na urzeczywistnienie się Chrystusa, i potrzebuje Jego wsparcia.

Tagi:
Myśl na tydzień

Myśl na tydzień - bp Romuald Kamiński

2017-11-28 07:26

Artur Stelmasiak
Bp Romuald Kamiński

13.08.2018 - 20.08.2018
Ten, kto rzeczywiście szuka Boga, zawsze Go znajduje.

23.07.2018 - 30.07.2018
Nasze codzienne ludzkie zasiewy w postaci – trudu, pracy i cierpienia, jeśli nie mają zakotwiczenia w stole Bożego Słowa i stole Eucharystii ostatecznie nie przyniosą owocu.

09.07.2018 - 16.07.2018
Nie możemy ograniczać naszego kontaktu z Panem do murów świątyni, ponieważ całe nasze życie jest liturgią.

21.05.2018 - 28.05.2018
Zatrzymajmy się przy Matce! Ona jest szczególnym Świadkiem i Nauczycielem w naszej drodze ku Bogu.

22.01.2018 - 29.01.2018
Rodzina stanowi centrum życia społecznego. Wszystko, co dzieje się w społeczeństwie, działania różnych podmiotów – parafii, urzędu, szkoły czy zakładu pracy – powinny być ukierunkowane na potrzeby małżeństwa i rodziny

27.11.2017 - 04.12.2017
Często wspominamy nasze zwycięstwa zapominając o refleksji nad przyczynami utraty suwerenności i narodowej niepodległości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Po co idę – piesza pielgrzymka na Jasną Górę oczami pątników

2018-08-14 10:57

mir / Częstochowa (KAI)

Piesze pielgrzymowanie na Jasną Górę nazywane jest fenomenem. Na pątniczy szlak wyruszają wszystkie pokolenia oraz grupy społeczne i zawodowe. Modlą się w sprawach Kościoła, Ojca Świętego i Ojczyzny, a także swoich rodzin, wypraszają łaskę narodzin dziecka i dziękują za uzdrowienie duszy czy z choroby ciała. Niektórzy tu czują się czują się "u siebie"- rozumiani i akceptowani. Na Jasnej Górze spotyka się „wiele ludzkich historii”.

Krzysztof Świertok

Idzie Chrystus…

Biskup zielonogórsko – gorzowski Tadeusz Lityński zwrócił uwagę na wielką odwagę i determinację tegorocznych pielgrzymów, którzy nie przestraszyli się ekstremalnych temperatur i podjęli trud wędrówki do Częstochowy - Oni niosą Chrystusa, to dla mnie jest uroczystość Bożego Ciała, chciałem ich uszanować, Jezusa w ich duszach i sercach – powiedział bp Lityński, który klękał przed każdą z grup.

Przewodnicy pielgrzymek podkreślają, że wzrasta świadomość pielgrzymów. Trud podejmują ci, którzy chcą rzeczywiście przeżyć rekolekcje w drodze. Choć pielgrzymki na Jasną Górę na ogół kojarzy się z grupami młodych rozśpiewanych i roztańczonych ludzi, to niezmiennie od lat utrzymuje się zainteresowanie tzw. grupami pokutnymi czy ciszy.

S. Laura elżbietanka, która przyszła w grupie pokutnej pielgrzymki wrocławskiej podkreśliła, ze grupa pokutna ma wiele intencji, ludzie też powierzają im wiele próśb. Cały dzień pielgrzymkowy staramy się wypełniać modlitwą, w tym roku szczególnie za Ojczyznę w stu lecie niepodległości, medytacją Słowa Bożego, modlimy się całą Liturgią Godzin – wyjaśniła zakonnica. Kolejnym specyficznym akcentem pielgrzymowania w „jedynce” są nawiedzenia Pana Jezusa obecnego w Najświętszym Sakramencie w każdym mijanym kościele. Jak dodaje s. Laura, „inni myślą, że to pokuta, a dla nas to radość”. Duchowi pokutnemu służy także dzień ciszy czy piątkowy post o chlebie i wodzie.

- Mega przeżycie – nocna adoracja Jezusa – wyznaje Robert z pielgrzymki Młodzieży i Rodzin Różnych Dróg. Dla niego motywem decydującym podjęcia wędrówki jest „po prostu gdzieś w głębi chęć szukania Pana Boga, od którego się oddalam, trafienie na siebie. Jan Paweł II mówił kiedyś, że człowiek nie może zrozumieć siebie w pełni bez Chrystusa, może coś w tym jest”. Mirek po raz pierwszy wyruszył z pielgrzymką hipisowską w 1981 r. i jak mówi z mocą, to uratowało mu życie, wrócił do Kościoła i sakramentów. Pytani o motywację pielgrzymi ze „szpakowiska” odpowiadają, ze po prostu tu czują się "u siebie"- rozumiani i akceptowani. Wierzą, ze ich opiekun zmarły w ubiegłym roku inicjator pielgrzymki hipisowskiej ks. Andrzej Szpak błogosławi im z nieba. Pamiętają, że uczył ich, ze rozmowa jest jak sakrament i że każdy ma szansę być świętym.

- Dzięki modlitwie, dzięki pracy nad sobą niemożliwe staje się możliwe, można wyjść z narkomanii, poprawić relacje w rodzinie, odszukać siebie nawzajem - powiedziała Dorota Szczęsna, która modliła się za syna i innych uzależnionych w grupie Karan, czyli Katolickiego Ruchu Antynarkotykowego w pielgrzymce krakowskiej.

Bp Jacek Jezierski zauważył, że pielgrzymowanie to szczególny czas, kiedy „moc w słabości się doskonali”, poprzez trud, fizyczne zmęczenie, dolegliwości, oparzenia, otarcia nóg, skręceniu kostek, pątnicy w swoich słabościach oni się doskonalą, stają się silniejszymi.

Słowa biskupa potwierdza Piotr Modliński z grupy elbląskiej: „Super wakacje, jak w Turcji, słońce świeci, gorąco, all inclusive, jedzenie, naprawdę warto i wszystkich gorąco zapraszam” śmiał się pątnik, a na poważnie wyjaśniał, że pielgrzymka to wspaniały czas, niesamowity reset od rzeczywistości, pędu. Siłę trzeba czerpać od Pana Boga i z siebie. Podkreślił, ze to nie ból fizyczny, jest największym problemem, ale ten psychiczny „kiedy człowiek zaczyna się zastanawiać nad tym co robi, co dzieje się w jego życiu”.

Wielu, szczególnie młodych, czas pielgrzymki wykorzystuje na przemyślenie życia i znalezienie odpowiedzi – co dalej. Rozeznają powołanie do małżeństwa, kapłaństwa czy życia zakonnego. Paweł dwa lata temu modlił się o rozpoznanie życiowej drogi. W tym roku oświadczył się Kindze przed Cudownym Obrazem Matki Bożej. Oboje przyszli w 40. Pieszej Pielgrzymce Diecezji Toruńskiej.

Ci, którzy chcą pielgrzymować do Matki i Królowej w Częstochowie nie znają przeszkód, nie są nimi ani podeszły wiek, ani niepełnosprawność.

W drogę na Jasną Górę wyruszyło „wiele ludzkich historii”. O wielości doświadczeń i sposobów przeżywania pielgrzymki mówił do „pielgrzymów od dominikanów” o. Rafał Szymko, neoprezbiter. Wskazał na drogę do Częstochowy jako czas dla jednych kryzysu, dla innych rozwiązywania problemów, czas światłości albo czas ciemności. Wszystkie te historie wchodzą w „kościół drogowy, którym byliśmy” – zauważył zakonnik i podkreślił, ze na pielgrzymce nie ma „lepszej lub gorszej historii”, bo wszystkie znalazły swoje zakończenie przed Maryją.

Znany ewangelizator i raper ks. Jakub Bartczak zwraca uwagę, że idzie się po to, aby przeżyć piękne rekolekcje w drodze. – Jestem dłużnikiem Pana Boga, bo na pielgrzymce wymodliłem sobie powołanie i dlatego trzymam się zawsze pieszej pielgrzymki - opowiadał. Dla ks. Bartczaka najważniejszą rolą na pielgrzymce jako kapłana jest rola spowiednika i duszpasterza – Przyznam się, ze tak co roku sobie podsumowuję, ile było tych spowiedzi, jakie, na ile udało mi się wypełnić właśnie tę rolę. Myślę, że pierwszorzędna rola, to właśnie ta sakramentalna – podsumował duchowny.

Daj Boże kapłanów i siostry zakonne…

- Jesteśmy wstrząśnięci brakiem powołań – powiedział ks. Romuald Brudnowski, przewodnik świdnicki. - Bardzo przejęci jesteśmy powołaniami. Nie możemy się jakoś otrząsnąć z wrażenia, że w tym roku pojawiły się dwa seminaria, do których na razie nie zgłosił się ani jeden kandydat, ale my ich omadlamy – powiedział kapłan. Podkreślił, że „może trzeba taki wstrząs przejść, by ludziom nie zabrakło kapłanów”.

Od początku istnienia pielgrzymki intencja o powołania kapłańskie jest szczególna dla pątników z archidiecezji szczecińsko – kamieńskiej.

Z różańcami w dłoniach wyplecionymi w drodze przybyli wierni z Warmii. Pątnicy wołali o nowe powołania kapłańskie i zakonne. - Siostry wstańcie z kanapy i wyruszcie, bardzo was potrzeba na pielgrzymce, która jest także dziełem powołaniowym – apelował ks. Jarosław Dobrzeniecki, kierownik. W tym roku na pielgrzymce nie było ani jednej siostry zakonnej.

Salezjanin ks. Andrzej Policht z grupy oświęcimskiej, który po raz 30-ty poszedł na pielgrzymkę, na brak powołań nie narzeka, w drogę wyruszyło 17 kandydatów do zgromadzenia. Salezjanin ubolewał, że zdarzają się grupy, w których jest tylko jeden kapłan i księża nie doceniają tych rekolekcji w drodze, a jako księża musimy docenić to duszpasterstwo podkreślał. „Tu mamy być, tu, gdzie są ludzie” – akcentował kapłan i apelował, by klerycy byli wysyłani do posługi w drodze do Częstochowy. Tak zresztą w wielu diecezjach i zgromadzeniach się dzieje, można było spotkać np. kleryków z świdnickiego czy krakowskiego seminarium.

Jest moc – mówił także o. Kamil z grupy franciszkańskiej, w której jedną piątą uczestników stanowiły osoby konsekrowane.

Ks. Karol Waga z Elbląga opowiada, że pielgrzymka to wiele spowiedzi, wiele rozmów, czasami wiele łez – Chce się być księdzem, gdy widzi się taki Kościół właśnie wyznał duchowny.

Pielgrzymki w smartfonowym świecie

Choć dzięki podążającym na Jasną Górę pielgrzymki mają swoje drugie życie m.in. na Instagramie, Facebooku, Snapchacie czy Twitterze, to wielu młodych, podejmując trud rekolekcji w drodze, pragnie "wylogować" się ze współczesnego świata.

- Krzyż to wyrzeczenie polegające na odcięciu się od świata, by zjednoczyć się z Bogiem - mówił Filip z Grupy Salvator-Redemptor. Na czas pielgrzymki nastolatek zdecydował się nie używać internetu. – I to jest fajne, że mogę się tak odciąć i przeżyć to tylko i wyłącznie z Bogiem i Maryją.

Wielu nie sięga po smartfona z powodu… braku czasu. Bartosz Kurkowski z grupy chojnickiej jest porządkowym od kilku lat i tak opowiada o swoich współbraciach: „To są po prostu wariaci – posumował Bartosz swoich współbraci z grupy. – Na każdym postoju nie siedzimy, nie odpoczywamy, tylko gramy w piłkę, tańczymy, śpiewamy i po prostu super się bawimy, a idziemy na pielgrzymkę, bo tu jest samo sedno – Jasna Góra, tu zostawiamy swoje modlitwy, swoje prośby”.

Pielgrzymi z fascynacją opowiadają o wspólnocie, która wytwarza się w drodze do Częstochowy. W dobie promowania indywidualizmu i życia w tzw. świecie „mediów społecznościowych”, dla wielu młodych ludzi to wręcz oczyszczające uczucie. - Postawa wdzięczności wyzwala w nas tyle dobra i tyle pokory, że uczymy się wzajemnego zrozumienia i szacunku. Wdzięczność sprawia również, że ludzie czują się sobie nawzajem bardziej potrzebni.

Pielgrzymka umożliwia spojrzenie z dystansu na rzeczywistość, jest czasem na słuchanie Boga, na modlitwę, która składa się nie tylko z mówienia do Boga, ale i słuchania Go. Jest wypełnianiem swojego powołania i pomocą innym w realizacji ich powołania.

Ks. Grzegorz Polak, główny koordynator kompanii sandomierskiej zauważył, że pierwsze doświadczenie tych, którzy po raz pierwszy pielgrzymują do Tronu Jasnogórskiego jest takie, że odkrywają, czym jest wspólnota, ta wspólnota, utworzona przez kilka dni wędrówki, a potem przenoszona w codzienne życie tworząc wspólnotę domową, rodzinną, parafialną i te szersze lokalne społeczności – stwierdził kapłan. Dodał, że „ci, którzy idą po raz kolejny, idą właśnie dlatego, że za każdym razem coś nowego w tej wspólnocie znajdują, coś, co ich ubogaca wewnętrznie, przemienia, odradza wtedy, kiedy skrzydła naszej wiary osłabły”.

Do Matki Bożej z Synkiem

Na pielgrzymce do Częstochowy pątnicy wypraszają wiele łask dla swoich rodzin. Niektórzy mówią o cudach jak Magdalena Leśniowska-Pabian z Nowego Targu, która na Jasną Górę pielgrzymowała z całą rodziną i było to dziękczynienie za zdrowie Emanuela. To trzecie dziecko państwa Pabian, które w 10. dobie życia miało wylew krwi do mózgu. Jak twierdzi mama chłopczyka, „jest cudownie uzdrowiony, nawet wydarzył się taki cud, że wczoraj zaczął chodzić, mając 13 miesięcy. Lekarze się wypowiadają, że jest to niesamowite, że jakiś święty orędował za naszym dzieckiem, i że ma najwspanialszego Anioła Stróża. Za to dziękujemy w tym roku Matce Bożej”.

Prawdziwym fenomenem można nazwać liczny udział rodzin z dziećmi w pielgrzymce góralskiej. Niektórzy mali pątnicy mogą się pochwalić stażem dłuższym niż ich wiek, bo wiele góralek wyrusza na pielgrzymkę w stanie błogosławionym.

Coraz częściej w pielgrzymkach powstają specjalne grupy rodzinne, a zainteresowanie nimi pielgrzymów coraz większe. Odpowiadając na potrzeby np. w pielgrzymce dominikańskiej powstała kolejna grupa rodzinna – Dzieci to prawdziwa iskierka grupy rodzinnej. Tyle dobra otrzymaliśmy od innych, pomagali nam przy dzieciach, a dzieci były dzielne. To jest idealne świadectwo; dużo ludzi na noclegach, jak widzieli nas z dziećmi, to po prostu płakali, byli wzruszeni, ze są takie młode rodziny, że chodzą z dziećmi” – opowiadała pątniczka Kasia, która przyszła z dwoma synami, młodszy Wiktor miał półtora roku.

W pielgrzymkach nie brakuje obcokrajowców, którzy chcą zasmakować polskiej wiary i miłości do Matki Najświętszej. Np. w kompani wrocławskiej szli m.in. kapłani z Meksyku i Nikaragui. O pokój w sercach rządzących i wszystkich obywateli Nikaragui prosił o. Rodolfo, który na co dzień studiuje w hiszpańskiej Pampelunie. Nikaraguańczyk i Meksykanin podkreślali, że łączy ich z Polakami wielka miłość do Matki Bożej.

S. Synthia pochodzi z Nigerii po raz pierwszy poszła w pielgrzymce krakowskiej – Dla mnie to jest cud. Jesteśmy bardzo wdzięczne i szczęśliwe, że Matka Boża jest dla nas największym skarbem dla Polaków i dla wszystkich ludzi na świecie. Jesteśmy tutaj, aby dziękować Matce Bożej za wszystko mówiła klawerianka.

Bp Jacek Kiciński z Wrocławia nazwał tegoroczne rekolekcje w drodze „pielgrzymką dobroci” i podkreślił, że „może te upały wywoływały zmęczenie, ale wydobywały dobroć z ludzkich serc”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rzecznik Episkopatu: 15 sierpnia okazją do dziękczynienia za stulecie niepodległości Polski

2018-08-15 09:02

BPKEP / Warszawa (KAI)

Niewiele brakowało, byśmy stracili niepodległość zaledwie dwa lata po jej odzyskaniu. Groziła nam kolejna okupacja, gdyby nie zwycięstwo nad bolszewikami w 1920 r., zwane „Cudem nad Wisłą”, a którego rocznicę obchodzimy właśnie 15 sierpnia. Dlatego uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny oraz rocznica Cudu nad Wisłą są dobrą okazją do dziękczynienia za stulecie niepodległości Polski i do zawierzenia Matce Bożej przyszłości naszej ojczyzny – podkreślił rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik.

BP KEP
Ks. Paweł Rytel-Andrianik

Rzecznik Episkopatu podkreślił, że Uroczystość Wniebowzięcia jest tak ważna, iż należy ona do tzw. świąt nakazanych, obok np. Bożego Narodzenia czy Uroczystości Trzech Króli. To oznacza, że tym dniu katolicy na całym świecie mają obowiązek uczestniczenia we Mszy świętej.

„Wniebowzięcie Maryi jest jednym z dogmatów Kościoła katolickiego. Uroczystość ta uświadamia nam, że mamy w niebie niezawodną orędowniczkę, Matkę Boga i matkę każdego z nas. Jej możemy powierzać nasze codzienne sprawy, wyzwania, problemy oraz przyszłość ojczyzny, Europy i świata. Maryja jest zawsze gotowa, by nam pomagać. Nie przypadkiem mówimy, że jest Królową Polski, gdyż towarzyszy nam od wieków, w najtrudniejszych wydarzeniach. Dlatego Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny to również dobry czas, w którym możemy – za Jej wstawiennictwem – dziękować Bogu za stulecie odzyskania niepodległości naszej ojczyzny” - powiedział ks. Rytel-Andrianik.

Rzecznik Episkopatu podkreślił, że 15 sierpnia obchodzimy 98. rocznicę Bitwy Warszawskiej, zwanej Cudem nad Wisłą oraz Święto Wojska Polskiego, dlatego biskupi proszą szczególnie w tym dniu o modlitwę w intencji żołnierzy, którzy dbają o bezpieczeństwo naszego kraju.

Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny nazywana jest również dniem Matki Boskiej Zielnej. W tym dniu wierni przynoszą do kościołów zioła i kwiaty, aby zostały poświęcone. Ma to swą głęboką symbolikę. Ks. Rytel-Andrianik przypomniał, że zgodnie z tradycją chrześcijańską apostołowie, którzy przyszli na grób Matki Bożej u podnóża Góry Oliwnej w Jerozolimie, zamiast ciała Maryi znaleźli zioła i kwiaty. Stąd wziął się zwyczaj ich święcenia 15 sierpnia. Same zaś zioła i kwiaty symbolizują prośbę do Boga o zdrowie i błogosławieństwo. W tym dniu rolnicy dziękują za plony, które właśnie zebrali, w myśl przysłowia „na Wniebowzięcie zakończone żęcie”.

Dogmat o Wniebowzięciu Maryi z duszą i ciałem do nieba został ogłoszony przez Papieża Piusa XII w 1950 r. w konstytucji apostolskiej "Munificentissimus Deus" (Najszczodrobliwszy Bóg). Dokonało się to na usilną prośbę biskupów i świeckich z całego świata, także z Polski. Wcześniej wierzono, że Maryja została wzięta do nieba, stąd liczne Kościoły pod tym wezwaniem. Przez wieki debatowano nad tym, czy Maryja zmarła, czy tylko zasnęła i została wniebowzięta. W katechezie z 25 czerwca 1997 r. św. Jan Paweł II odniósł się do tego, mówiąc, że Maryja zmarła, podobnie jak Jej Syn Jezus Chrystus. Streszczając zaś tę katechezę po polsku, św. Jan Paweł II dodał: „Chcemy podkreślić, że na pewno Matka Boża zmarła, ponieważ zmarł i Chrystus. Przeszła przez śmierć, bo i On przeszedł przez śmierć”.

Jak co roku, na Jasnej Górze 15 sierpnia mają miejsce uroczystości z udziałem tysięcy pielgrzymów, którzy przybywają tam pieszo z całej Polski. Ponadto jest to dzień odpustu w wielu kościołach w Polsce i na świecie, które są pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Największe i najbardziej znane obchody Wniebowzięcia NMP w Polsce mają miejsce w Kalwarii Zebrzydowskiej, gdzie odbywają się inscenizacje przedstawiające Zaśnięcie Maryi oraz jej Wniebowzięcie, a także w Kalwarii Pacławskiej na Podkarpaciu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem