Reklama

Toruń: czuwanie przed ingresem bpa Śmigla

2017-12-10 09:22

Joanna Kruczyńska/KAI

Anna Głos

- Pragnę, abyście byli, byli w Kościele, w waszych parafiach, świadkami Jezusa Chrystusa i żywego Kościoła – mówił do młodych bp Wiesław Śmigiel podczas spotkania w trakcie modlitewnego czuwania przed ingresem. Czuwanie młodzieży, wspólnot, ruchów i stowarzyszeń diecezji toruńskiej odbyło się 9 grudnia w kościele akademickim pw. Ducha Świętego w Toruniu.

Anna Głos

Czuwanie rozpoczęto o godz. 18. wspólną modlitwą, do której dołączył także bp Wiesław Śmigiel.

Nowy biskup toruński w rozmowie animowanej przez ks. Artura Szymczyka wyraził wdzięczność wobec zebranych w świątyni na modlitwie w jego intencji, gdyż to właśnie modlitwa ofiarowywana przez ludzi jest tym, co daje mu moc i pomaga wyzbyć się lęku, który po ludzku pojawia się w przełomowych momentach życia.

Odpowiadając na pytania kierowane przez ks. A. Szymczyka, a przygotowane przez młodzież diecezji toruńskiej, bp Śmigiel podkreślił, że tym, co spowodowało jego przylgnięcie do Jezusa, było spotkanie dobrych księży. – Nie byli idealni, ale oddani parafii i ludziom, do których zostali posłani – mówił bp Śmigiel. Zwrócił uwagę, że to pokazuje, jak ważna jest rola osób duchownych w procesie odnajdywania powołania w życiu młodego człowieka i przypomniał, że w Ewangelii są najlepsze zalecenia do bycia dobrym pasterzem, czyli głoszenie Słowa Bożego, piętnowanie grzechu, a nie człowieka oraz proklamowanie Królestwa Bożego.

Reklama

W dalszej części rozmowy bp Śmigiel zauważył, że cały Kościół potrzebuje nowej ewangelizacji, gdyż współczesnemu człowiekowi, tkwiącemu często w schemacie tradycji, brakuje spotkania z żywym Jezusem. – Kiedyś znajdowaliśmy oparcie w rodzinach. Tam wiara była przekazywana z pokolenia na pokolenie. Dzisiaj o to coraz trudniej, więc należy szukać takiego środowiska, w którym dokonywać się będzie przekaz żywej wiary. Taką możliwość dają wspólnoty, czy ruchy – podkreślał hierarcha. - Pragnę, abyście byli, byli w Kościele, w waszych parafiach, świadkami Jezusa Chrystusa i żywego Kościoła - zwrócił się bezpośrednio do młodzieży bp Śmigiel.

Poproszony o ojcowskie przestrogi dla wiernych, bp Wiesław Śmigiel podkreślał, że przestrzega jedynie przed złym duchem, który jest nieustannie źródłem upadków i problemów człowieka. Sposobem radzenia z podszeptami Złego jest częste przystępowanie do spowiedzi, codzienny rachunek sumienia i codzienna modlitwa.

Wśród priorytetów posługi biskupiej w diecezji toruńskiej, bp Śmigiel wymienił duszpasterstwo i ewangelizację. – Chcę być blisko was, chcę być blisko diecezji, chcę z każdym rozmawiać – mówił hierarcha.

Na zakończenie rozmowy, przedstawiciele ruchów i wspólnot diecezji toruńskiej złożyli nowemu biskupowi życzenia imieninowe, a młodzież wręczyła prezent w postaci kotwicy symbolizującej Duszpasterstwo Młodzieży Diecezji Toruńskiej.

W dalszej części czuwania odbyła się adoracja Najświętszego Sakramentu, a na zakończenie Msza św. w intencji bp. Wiesława Śmigla. Eucharystię koncelebrowało kilkudziesięciu księży z diecezji.

W spotkaniu wzięli udział kapłani z całej diecezji, siostry zakonne, klerycy i wierni świeccy, w tym głównie młodzież.

Czuwanie przygotowane zostało przez Duszpasterstwo Młodzieży Diecezji Toruńskiej KOTWICA oraz Diecezjalną Rade Ruchów i Stowarzyszeń. Czuwanie było drugim, po kanonicznym objęciu diecezji, punktem uroczystości przed ingresem bp. Śmigla do katedry toruńskiej.

Ingres bpa Śmigla odbędzie się 10 grudnia o godz. 12.

Tagi:
Bp Wiesław Śmigiel

Reklama

Bp Śmigiel do Ruchu Światło-Życie: Chrystus nie chce ludzi perfekcyjnych, lecz doskonałych

2019-03-16 20:19

xpb / Toruń (KAI)

- Chrystus nie chce ludzi perfekcyjnych, lecz doskonałych – powiedział biskup toruński Wiesław Śmigiel podczas Mszy św. kończącej Dzień Wspólnoty Ruchu Światło-Życie Diecezji Toruńskiej. Mottem przewodnim Dnia Wspólnoty było zaproszenie do wejścia na drogę naśladowania Chrystusa i bycia Jego świadkiem. W spotkaniu uczestniczyło ok. 150 osób.

BP KEP
Bp Wiesław Śmigiel

Spotkanie wspólnot z terenu diecezji toruńskiej oraz wchodzących w skład oazy franciszkańskiej "Sychem" rozpoczęło się już 15 marca wieczorną modlitwą i celebracją sakramentu pokuty i pojednania.

W sobotę 16 marca po modlitwie porannej i wspólnym posiłku uczestnicy spotkania wysłuchali konferencji wygłoszonej przez ks. Waldemara Konczalskiego, moderatora diecezjalnego Ruchu Światło-Życie Diecezji Toruńskiej. Przypomniał on o potrzebie dawania świadectwa i życia Chrystusem w każdym czasie. Następnie młodzież dzieliła się swoimi doświadczeniami na spotkaniach w małych grupach dzielenia.

Zwieńczeniem Dnia Wspólnoty była Eucharystia pod przewodnictwem biskupa toruńskiego Wiesława Śmigla. Podczas homilii bp Wiesław nawiązał do słów Ewangelii, w której Chrystus wzywa do miłości nieprzyjaciół i doskonałości.

- Chrystus rozszerza przykazanie miłości o miłość do nieprzyjaciół. To niezwykle trudne, ale gdy przyjmiemy Boga do swojego serca to po prostu zaczynamy miłować – mówił bp Śmigiel. Czy jest możliwa miłość emocjonalna do każdego człowieka? Biskup podkreślił, że kiedy Chrystus wzywa nas do miłości nieprzyjaciół to nie o emocje i uczucia Mu chodzi, lecz o szacunek i dobroć. – Miłość nieprzyjaciół to nie jest miłość emocjonalna, ale to jest szacunek do każdego człowieka i pragnienie, aby każdy człowiek był szczęśliwy, aby Pan Bóg mu błogosławił – mówił.

Chrystus wzywając do takiej miłości mówi o doskonałości. – Często doskonałość kojarzy się nam z bezgrzesznością, a nawet perfekcjonizmem. Tymczasem człowiek chyba nigdy nie będzie perfekcyjny, tym bardziej gdy się stanie w obliczu Pana Boga, zawsze znajdzie się przestrzeń, w której trzeba się nawrócić – podkreślił bp Śmigiel. Tymczasem doskonały to ten, który w Bogu odnalazł cel swojego życia i wszystko, co robi i mówi, czyni w imię miłości do Boga. W tym kontekście trudna miłość nieprzyjaciół do jakiej wzywa nas Chrystus jest możliwa, bo z Bogiem wszystko jest możliwe. – Na tej drodze czasem się potyka, czasem brakuje mu sił i wtedy pomaga mu Kościół Święty – dodał. Życzył uczestnikom spotkania doskonałości, by każdego dnia pragnęli tylko Boga. – Doskonałość jest nam nie tylko zadana, ale jesteśmy zdolni do tego, by ją zrealizować – mówił.

Po błogosławieństwie odbyła się agapa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalisz: pozłacana lilia dla św. Józefa jako wotum wdzięczności

2019-03-19 20:05

ek / Kalisz (KAI)

W postawie św. Józefa zadziwia nas atmosfera spokoju, ciszy i milczenia – mówił generał zakonu paulinów o. Arnold Chrapkowski, który przewodniczył Mszy św. odpustowej w Narodowym Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu. Podczas sumy biskup kaliski Edward Janiak, duchowieństwo i wierni ofiarowali św. Józefowi pozłacaną lilię z elementami bursztynu jako wotum wdzięczności za łaski otrzymane w Nadzwyczajnym Roku Świętego Józefa Kaliskiego.

pl.wikipedia.org
Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu

Kustosz kaliskiej bazyliki ks. prał. Jacek Plota witając o. Arnolda Chrapkowskiego podkreślał, że istnieje wiele wątków mówiących o ścisłej więzi Jasnej Góry z Kaliszem. Spośród nich wymienił o. Augustyna Kordeckiego urodzonego w Szczytnikach, najstarszą pieszą pielgrzymkę „Od Józefa do Maryi i od Maryi do Józefa”, czy współcześnie powołanie o. Łukasza Buzuna, ówczesnego przeora Jasnej Góry na biskupa pomocniczego diecezji kaliskiej.

Kustosz przypomniał, że we wtorek mija szósta rocznica inauguracji pontyfikatu papieża Franciszka, który jako wierny czciciel św. Józefa ofiarował złoty pierścień dla św. Józefa Kaliskiego i podniósł kaliskie miejsce czci św. Józefa do godności Narodowego Sanktuarium.

W homilii generał zakonu paulinów wskazał na św. Józefa jako męża mocnej i żywej wiary. – Tylko dzięki takiej wierze człowiek jest w stanie przyjąć Boga – powiedział kaznodzieja. Zaakcentował, że w postawie św. Józefa zadziwia atmosfera spokoju, ciszy i milczenia. – Józef czynił słowa, wypełniając je w swoich działaniach. Nie modne plany, pomysły, burze mózgów, ale słowo, za którym idzie konkretne działanie. Trzeba więcej Słowa Bożego a mniej ludzkich słów – stwierdził celebrans.

Przywołał miejsce Cotignac we Francji, gdzie w 1660 r. św. Józef objawił się prostemu rolnikowi wypowiadając słowa „Jestem Józef. Podnieś skałę, a będziesz pił”. Przekonywał, że cała historia św. Józefa i wydarzenia z Francji pokazują, że św. Józef nieustannie wskazuje Tego, który jest odwiecznym „źródłem wody żywej”.

Po komunii św. w kaplicy Cudownego Obrazu św. Józefa Kaliskiego biskup kaliski Edward Janiak zawierzył patronowi całą wspólnotę diecezji kaliskiej oraz pielgrzymów – wiernych czcicieli św. Józefa. Biskup poświęcił też pozłacaną lilię z elementami bursztynu, ofiarowaną jako wotum wdzięczności za łaski otrzymane w Nadzwyczajnym Roku Świętego Józefa Kaliskiego.

Wraz z o. Arnoldem Chrapkowskim modlili się biskup kaliski Edward Janiak, biskup pomocniczy diecezji kaliskiej Łukasz Buzun, kilkudziesięciu kapłanów oraz licznie zgromadzeni diecezjanie i pielgrzymi z całej Polski.

W Sanktuarium św. Józefa znajduje się cudowny obraz Świętej Rodziny nieznanego autora, namalowany ok. 1673 r., w którym szczególną część odbiera św. Józef. Obraz został ukoronowany koronami papieskimi 15 maja 1796 r. W 1985 r. miała miejsce rekoronacja obrazu Świętej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek: „bądź wola Twoja” – prośbą, by Bóg zło dobrem zwyciężył

2019-03-20 11:35

tłum. st (KAI) / Watykan

Modląc się „bądź wola Twoja” wyrażamy wiarę, że Bóg może i chce przekształcić rzeczywistość, zwyciężając zło dobrem – powiedział Ojciec Święty podczas dzisiejszej audiencji ogólnej w Watykanie. Papież kontynuował cykl katechez o Modlitwie Pańskiej, a jego słów na placu św. Piotra wysłuchało dzisiaj około 12 tys. wiernych.

vatican.va

Oto tekst papieskiej katechezy w tłumaczeniu na język polski:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Kontynuując nasze katechezy na temat „Ojcze nasz”, dziś zastanawiamy się nad trzecim wezwaniem: „Bądź wola Twoja”. Trzeba je odczytywać łącznie z pierwszymi dwoma - „święć się imię Twoje” i „przyjdź królestwo Twoje” – w taki sposób, aby całość tworzyła tryptyk: „święć się imię Twoje”, „przyjdź królestwo Twoje”, „bądź wola Twoja”. Dzisiaj będziemy mówili o trzecim.

Uprzednia względem troski człowieka o świat jest niestrudzona troska Boga wobec człowieka i świata. Cała Ewangelia odzwierciedla to odwrócenie perspektywy. Grzesznik Zacheusz wspinał się na drzewo, bo chciał zobaczyć Jezusa, ale nie wiedział, że znacznie wcześniej Bóg wyruszył na jego poszukiwanie. Jezus, gdy przybył, powiedział mu: „Zacheuszu, zejdź prędko, albowiem dziś muszę się zatrzymać w twoim domu”. W końcu stwierdził: „Albowiem Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło” (Łk 19, 5.10). Oto wola Boża, o której wypełnienie się modlimy, wcielona w Jezusie: poszukiwanie i zbawienie tego, co zginęło. A my prosimy na modlitwie, aby poszukiwanie Boga się powiodło, aby wypełnił się Jego powszechny plan zbawienia. Najpierw w każdym z nas, a następnie w całym świecie. Czy pomyśleliście, co to znaczy, że Bóg poszukuje mnie, każdego z nas? I to osobiście. Jakże wspaniały jest Bóg, jakże w tym wiele miłości!

Bóg nie jest dwuznaczny, nie kryje się za zagadkami, nie zaplanował przyszłości świata w sposób, którego nie da się rozszyfrować, nie jest jasny. Jeśli tego nie zrozumiemy, grozi nam, że nie pojmiemy znaczenia trzeciego wyrażenia „Ojcze nasz”. Biblia jest bowiem pełna słów, które mówią nam o pozytywnej woli Boga wobec świata. W Katechizmie Kościoła Katolickiego znajdujemy zbiór cytatów, które świadczą o tej wiernej i cierpliwej woli Bożej (zob. numery 2821-2827). Święty Paweł w Pierwszym Liście do Tymoteusza pisze: „Bóg pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy” (2,4). Wolą Boga jest najmniejszej wątpliwości zbawienie człowieka, ludzi, każdego z nas. Bóg ze swą miłością puka do naszego serca, by nas do siebie przyciągnąć i prowadzić nas dalej na drodze zbawienia. Bóg jest bliski każdego z nas ze swoją miłością, by za rękę prowadzić nas ku zbawieniu. Jak wiele za tym kryje się miłości!

Tak więc, modląc się: „bądź wola Twoja”, nie jesteśmy zachęcani do usłużnego pochylania głowy, jak byśmy byli niewolnikami. Nie Bóg chce, byśmy byli wolnymi, a Jego miłość nas wyzwala. „Ojcze nasz” jest bowiem modlitwą dzieci, a nie niewolników, dzieci które znają serce swego Ojca i są pewne Jego planu miłości. Biada nam, gdybyśmy, wymawiając te słowa, wzruszali ramionami na znak poddania się wobec przeznaczenia, które nas odpycha i którego nie możemy zmienić. Przeciwnie, jest to modlitwa pełna żarliwego zaufania do Boga, który pragnie dla nas dobra, życia, zbawienia. Jest to modlitwa odważna, nawet wojownicza, ponieważ na świecie jest wiele, nazbyt wiele spraw, które nie są zgodne z Bożym planem, wszyscy je znamy. Parafrazując proroka Izajasza, moglibyśmy powiedzieć: „Tutaj, Ojcze, jest wojna, wiarołomstwo, wyzysk; ale wiemy, że chcesz naszego dobra, dlatego błagamy cię: bądź wola Twoja! Panie, zmień plany świata, przekuj miecze na lemiesze, a włócznie na sierpy; niech nikt nie uczy się sztuki wojennej!” (por. 2, 4). Bóg pragnie pokoju.

„Ojcze nasz” jest modlitwą, która rozpala w nas tę samą miłość, jaką Jezus umiłował wolę Ojca, płomień, który pobudza nas do przemieniania świata miłością. Chrześcijanin nie wierzy w nieuchronny „los”. W wierze chrześcijan nie ma nic przypadkowego. Jest natomiast zbawienie, które czeka na objawienie się w życiu każdego mężczyzny i każdej kobiety oraz wypełnienie się w wieczności. Jeśli się modlimy, to dlatego, że wierzymy, iż Bóg może i chce przekształcić rzeczywistość, zwyciężając zło dobrem. Sensowne jest posłuszeństwo i powierzenie się temu Bogu nawet w godzinie najtrudniejszej próby.

Tak było w przypadku Jezusa w Ogrodzie Getsemani, kiedy doświadczył udręki i modlił się: „Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode Mnie ten kielich! Jednak nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie!” (Łk 22, 42). Jezus jest przygnieciony przez zło świata, ale powierza się ufnie bezkresnej miłości woli Ojca. Również męczennicy w swojej próbie nie poszukiwali śmierci, ale tego co jest po śmierci, zmartwychwstania. Bóg ze względu na miłość może nas poprowadzić po trudnych ścieżkach, do doświadczenia bolesnych ran i cierni, ale nigdy nas nie opuści, będzie zawsze z nami, obok nas, w naszym wnętrzu. Dla wierzącego jest to pewność, a nie nadzieja: Bóg jest ze mną. Ta sama, jaką znajdujemy w tej przypowieści z Ewangelii św. Łukasza poświęconej potrzebie nieustannej modlitwy. Jezus mówi: „Czyżby Bóg nie wziął w obronę swoich wybranych, którzy wołają do Niego we dnie i w nocy, i czyżby zwlekał w ich sprawie? Powiadam wam, zaraz pośpieszy im z pomocą” (18,7-8). Taki jest Pan, tak nas miłuje, tak bardzo nas kocha. Teraz chciałbym was zaprosić, abyśmy wszyscy razem odmówili „Ojcze nasz”. Ci z was, którzy nie mówią po włosku, niech odmówią w swoim języku. Módlmy się: „Ojcze nasz”….

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem