Reklama

Budowanie więzi

2018-12-05 11:10

Ks. Bartosz Adamski
Edycja toruńska 49/2018, str. VII

Archiwum ks. Bartosza Adamskiego
Bp Wiesław przed gmachem biblioteki Uniwersytetu Nawarry

W odległej Hiszpanii jest takie miasto, gdzie można zobaczyć plac zamkowy bez zamku, za to z posągiem pewnego króla Nawarry. Jest takie miasto, gdzie deszcz potrafi nie padać prawie całe lato, ale jesienią i zimą pada prawie codziennie, co zupełnie nie przeszkadza pielgrzymom wyruszającym stąd w drogę do grobu św. Jakuba. W tym mieście ludzie wolą spędzać wspólnie czas na ulicy niż w domach, rozmawiając, spacerując, a nawet tańcząc do późna w nocy – wśród nich dawniej bywał sam Ernest Hemingway. To miasto szczyci się pracowitością swoich mieszkańców, pokojem, sprawiedliwością swoich praw, autonomią i bogatą historią. To miasto odwiedził bp Wiesław Śmigiel, a nazywa się ono Pampeluna (hiszp. Pamplona).

Nauka

Ksiądz Biskup wraz z ks. dr. hab. Piotrem Roszakiem, prodziekanem Wydziału Teologicznego UMK oraz absolwentem i profesorem stowarzyszonym Uniwersytetu Nawarry i ks. dr. Tomaszem Huzarkiem, wykładowcą Wydziału Teologicznego UMK, w dniach 12-15 listopada br. odwiedzili stolicę hiszpańskiej prowincji Nawarry, Pampelunę. Czas ten był niezwykle intensywny, ponieważ zaplanowano w nim szereg spotkań mających na celu potwierdzenie i zacieśnienie współpracy naukowo-kulturalnej Torunia i Pampeluny.

Pierwszym ze spotkań była wizyta u głównego pasterza archidiecezji Pampeluny i Tudeli abp. Francisco Pérez Gonzáleza w jego domu arcybiskupim. Rozmowa odbyła się w miłej i przyjacielskiej atmosferze i dla obu biskupów stanowiła okazję do ubogacenia się doświadczeniami z posługi w Kościele w Toruniu i w Pampelunie. Następnie bp Wiesław odwiedził parafię w Gorraiz, której kościół przypomina wyglądem ten budowany w Toruniu pw. św. Andrzeja Apostoła. Podczas tego wydarzenia Księdzu Biskupowi towarzyszył Miguel Angel Diaz, architekt nowego kościoła na toruńskim JARze.

Reklama

Kolejny dzień zaczął się od zwiedzania kampusu Uniwersytetu Nawarry, będącego uczelnią prywatną założoną w 1952 r. przez św. Josemaríę Escrivę de Balaguera. Uniwersytet jest dziełem Opus Dei, Prałatury Personalnej Kościoła Katolickiego. W trakcie zwiedzania bp Wiesław zobaczył m.in. klinikę uniwersytecką, Wydział Nauk Kościelnych i Filozoficznych, bibliotekę oraz rektorat. Przewodnikiem po niezwykle dobrze urządzonych i wyposażonych budynkach uniwersyteckich był ks. prof. José Ramón Villar, który przez dwie kadencje pełnił funkcję dziekana Wydziału Teologicznego oraz został odznaczony medalem „Za Zasługi dla rozwoju uczelni UMK”. Kolejny ważny punkt programu tego dnia stanowiło spotkanie z obecnym dziekanem Wydziału Teologicznego, ks. prof. Juanem Chapą. Dzień został zwieńczony przez zapoznanie się z niezwykle malowniczą nawarryjską częścią Camino de Santiago, czyli szlaku pielgrzymiego do grobu św. Jakuba Ap., który w ostatnich latach przeżywa swój prawdziwy renesans i jest coraz lepiej znany nie tylko w Hiszpanii.

Następnego ranka bp Wiesław wraz z towarzyszącymi mu księżmi udał się do Międzynarodowego Seminarium Duchownego „Bidasoa”, prowadzonego przez Opus Dei dla seminarzystów z krajów Ameryki Łacińskiej, Afryki i Azji. Po Mszy św. i śniadaniu z klerykami Ksiądz Biskup miał możliwość zwiedzenia tej niezwykłej instytucji, która kształci dziś około stu seminarzystów pochodzących prawie z całego świata. Tego dnia w południe przyszedł czas na wysłuchanie wykładu ks. dr. Tomasza Huzarka w ramach seminarium Wydziału Filozofii Chrześcijańskiej. Temat referatu brzmiał: „Pedagogiczna rola cnót w świetle teorii wrodzoności”.

Kultura

Ostatnim istotnym elementem wizyty bp. Wiesława w Pampelunie było spotkanie z konsulem honorowym RP w Nawarrze, la Rioja i Kraju Basków – Angelem Tellecheą Goyenem, w którym uczestniczyli m.in. przedstawiciele Orszaku Trzech Króli w Pampelunie, nawarryjscy szopkarze i przedstawiciele hiszpańskiej Polonii. Ksiądz Biskup miał okazję zapoznać się z niezwykłym bogactwem kultury Nawarry.

Iruna, bo tak Baskowie nazywają Pampelunę, prezentuje się jako miasto o bogatej historii, odwiedzane przez miliony turystów, gdzie rozwinął się szanowany i uznany na całym świecie Uniwersytet Nawarry, ale przede wszystkim jest to miasto, którego mieszkańcy niezwykle cenią sobie swoją odrębność i dbają o zachowanie swojej kultury. Okazuje się, że Toruń i Pampelunę wiele łączy pod względem kulturowym i współpracując, miasta te mogą się niezwykle ubogacić.

Tagi:
wizyta Bp Wiesław Śmigiel

Reklama

To już 20 lat...

2019-02-27 11:01

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 9/2019, str. IV

Dokładnie za sto dni będziemy obchodzić 20. rocznicę wizyty Jana Pawła II w Zamościu z 12 czerwca 1999 r. Ówczesny ordynariusz diecezji zamojsko-lubaczowskiej, biskup senior Jan Śrutwa wspomina to wydarzenie

Arturo Mari
Jan Paweł II w katedrze zamojskiej

Joanna Ferens: – Księże Biskupie, zbliża się 20. rocznica pobytu Papieża w Zamościu. Ksiądz Biskup był wówczas pasterzem naszej diecezji, dlatego poprosimy o garść wspomnień z tego wyjątkowego wydarzenia. Jak zatem wyglądały przygotowania do spotkania z Ojcem Świętym na ziemi zamojskiej?

Bp Jan Śrutwa: – W sprawie wizyty apostolskiej Jana Pawła II wszystko się rozstrzygnęło półtora roku wcześniej, a mianowicie zauważyliśmy, że kiedy Ojciec Święty odwiedzał Polskę, to za każdym razem inne miasta, ale też nieprzypadkowe. Jechał za każdym razem tam, gdzie były siedziby biskupie. To bardzo biblijnie wyglądało, bo on, Następca św. Piotra, jedzie do biskupa, następcy Apostołów, a wokół tego biskupa lokalny, partykularny Kościół się organizuje i grupuje. Więc po powstaniu naszej diecezji w 1992 r., za każdym razem, gdzie tylko z Ojcem Świętym się spotkałem, zawsze mówiłem: Ojcze Święty, Zamość zaprasza i czeka. I Papież najczęściej odpowiadał króciutko: Jak Bóg pozwoli. Przyszedł rok 1997, Papież był m.in. w Zakopanem i wówczas tam miała miejsce beatyfikacja s. Bernardyny Jabłońskiej pochodzącej z naszej diecezji i tam też powiedziałem do Ojca Świętego, że Zamość zaprasza i czeka. W następnym roku już zapadła decyzja, a mianowicie w 1998 r. obchodziliśmy 20-lecie pontyfikatu Jana Pawła II. W styczniu i w lutym Episkopat Polski był w Rzymie z wizytą „Ad Limina Apostolorum”. Kiedy prymas Józef Glemp prezentował w obecności innych biskupów wstępną trasę wizyty papieskiej w Polsce w 1999 r., Papież odezwał się wówczas niespodziewanie króciutkim pytaniem: „A Zamość”? I w tym momencie już wiedziałem i tak też mi później koledzy biskupi mówili, że najpierw pewny jest Zamość, gdyż najpierw zatwierdził to sam Ojciec Święty, a potem wszyscy inni. Za parę miesięcy, czyli licząc od lutego do maja 1998 r., już wiedziałem, że będzie wizyta w Zamościu i że będzie ona w sobotę, na Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny, 12 czerwca 1999 r. Mieliśmy się wtedy czym pochwalić: w 1998 r. na moją prośbę Ojciec Święty mianował biskupa pomocniczego Mariusza Leszczyńskiego; potem ruszyło Katolickie Radio Zamość i zaczęła się ukazywać „Niedziela Zamojsko-Lubaczowska”. Przy Kurii Diecezjalnej w Zamościu założony został Dom Zakonny Sióstr Imienia Jezus. Jesienią 1998 r. powołałem Komitet Organizacyjny Wizyty Apostolskiej Jana Pawła II. Na jego czele stanął bp Mariusz Leszczyński. Włączyli się również świeccy, poczynając od prezydenta Zamościa poprzez cały samorząd lokalny. 26 kwietnia 1999 r. Rada Miasta uchwaliła nadanie Papieżowi tytułu Honorowego Obywatela, który później, podczas wizyty prezydent Zamościa wręczył Ojcu Świętemu. Natomiast 6 czerwca 1999 r. czytany był w diecezji mój list, zapraszający wszystkich diecezjan i gości na spotkanie z Papieżem, w którym pisałem m.in. „«Mocni nadzieją» uważamy więc, że Ojciec Święty przez swą wizytę wprowadzi niejako osobiście naszą diecezję w trzecie tysiąclecie chrześcijaństwa. Jego pobyt w Zamościu zapisze się na pewno złotymi zgłoskami w bogatą historię tego miasta, które należy do Światowego Dziedzictwa Kultury”.

– Pobyt Ojca Świętego w Zamościu obfitował w wiele pięknych i niezapomnianych chwil. Gdyby Ksiądz Biskup zechciał przybliżyć naszym Czytelnikom kilka z nich.


– W przeddzień przyjazdu Ojca Świętego dowiedzieliśmy się z Warszawy, że Papież w łazience się poślizgnął i ma lekką kontuzję. Nie wiedzieliśmy, jakiego była ona rodzaju i zaistniała obawa, że następnego dnia Papież może być niedysponowany. Dlatego bardzo ucieszyła nas wiadomość, że przed południem, 12 czerwca, Ojciec Święty szczęśliwie dotarł i wylądował w Sandomierzu, gdzie miał spędzać pierwszą połowę dnia. Była wówczas wielka spiekota, nad Sandomierzem gromadziły się burzowe chmury, a my śledziliśmy wizytę Papieża w Sandomierzu i czekaliśmy, aby witać go u nas ok. godz. 17.00. I można powiedzieć, że papieski helikopter wyprzedzał te wielkie chmury i gdy jechaliśmy do miasta z lotniska w Mokrem, spokojnie wstąpiliśmy do katedry, a następnie Papież poświęcił szpital. I pogoda się utrzymywała do momentu, gdy w czasie papieskiego kazania zaczął leciutko padać deszcz. I dla nas był to moment nerwowy, a Papież przerwał tok swojego mówienia i powiedział: „Dziękujmy Bogu i za deszcz, bo to też jest dar Boży”. Potem dowiedzieliśmy się, że na obrzeżach miasta była wielka ulewa. Mam w pamięci też ten przepiękny śpiew, który się u nas zaczął, a potem szedł przez Polskę: „Życzymy, życzymy...”. Witałem wówczas Ojca Świętego słowami: „Dziękujemy Bogu Najwyższemu za wielki dar obecności Biskupa Rzymu i Następcy św. Piotra Apostoła na naszej ziemi rodzinnej, w nowej diecezji zamojsko-lubaczowskiej i gościnnym mieście Zamościu. Z naszych wdzięcznych serc dobywa się powitalne wołanie: «Błogosławiony Ten, który przychodzi w imię Pańskie!” (Mk 11, 10). (...) Obecnie mieszka na tej ziemi lud oddany przez Waszą Świątobliwość pod opiekę Matki Odkupiciela, Patronki naszej diecezji. Pomni trudnej i wielkiej przeszłości dziejowej, przynosimy tu zarazem nasz skomplikowany, ale przepojony mocną nadzieją dzień dzisiejszy, i dlatego na spotkanie z Piotrem naszych czasów stawili się dziś rolnicy z okolic Lubaczowa, Hrubieszowa i Szczebrzeszyna. Są leśnicy z okolic Zwierzyńca, Biłgoraja i Narola. Jest mocna nadzieją młodzież szkolna i akademicka z Zamościa i Tomaszowa Lubelskiego. Są władze państwowe i samorządowe, są parlamentarzyści, ludzie nauki i kultury, jest także nasze ofiarne duchowieństwo, alumni i pracowite siostry zakonne”.
Dla mnie jednym z najbardziej wzruszających momentów i ogromnym przeżyciem był ten moment, gdy helikopter z Papieżem już odleciał w kierunku Warszawy, a ja wróciłem tutaj na miejsce celebry papieskiej, przed kościół Matki Bożej Królowej Polski i patrzyłem, jak ludzie na pamiątkę zbierają z ołtarza papieskiego takie rzeczy, jak kłosy i kwiaty z dekoracji. Patrzyłem, jak ludzie to wszystko wyzbierali, jak my tutaj na Zamojszczyźnie mówimy, „do imienia”, nic nie zostało, bo chcieli mieć pamiątkę.

– Czy po 20 latach może Ksiądz Biskup powiedzieć, że papieska wizyta miała wpływ na życie i działalność zarówno Księdza Biskupa, jak i całej naszej diecezji?

– Myśmy odnieśli sukces, jeśli chodzi o przebieg tej wizyty. Wielu ludzi mówiło, że to było piękne dokonanie. Niech jako przykład posłuży tekst, który zamieścił ówczesny pisarz, krytyk literacki Paweł Hertz, który tak o nas napisał: „Najbardziej pouczające i najpiękniejsze w moim odczuciu było spotkanie z Papieżem w Zamościu. Urzekła mnie tak skromność dekoracji, dzięki czemu można było się bardziej skupić na tym, co Papież mówi. Zamość to bardzo polskie, a zarazem bardzo europejskie miasto, to synteza Polski”. To nam dodawało skrzydeł, kiedy słyszeliśmy takie opinie. Warto zaznaczyć także, że w skali Kościoła powszechnego, rok 1999 z woli Papieża poświęcony był osobie Boga Ojca i wówczas niesłychanie przybliżył nam się ten temat ojcostwa, zarówno w niebie, jak i na ziemi. Na naszej zamojskiej ziemi miała miejsce wizyta Ojca Świętego, wiec już samo słowo „ojciec” pięknie brzmiało. Pracowaliśmy na tę wizytę parę lat, a w szczególności od 25 marca 1992 r., czyli od momentu powstania naszej diecezji. W listopadzie 1999 r. delegacja naszej diecezji podziękowała w Rzymie za wszystko, co tylko nam przyniósł 12 czerwca w Roku Boga Ojca, kiedy to na naszej rodzinnej ziemi miała miejsce wizyta tysiąclecia, bo tak tę wizytę sprzed 20 lat nazwaliśmy. Potem już mocni nadzieją, jak głosiło hasło tego spotkania z Papieżem, zaczęliśmy spoglądać w stronę jubileuszu 2000-lecia chrześcijaństwa. Gdyby dokładnie powiedzieć, jaki pożytek był z tej wizyty, to z pewnością trzeba podkreślić wielkie wzmocnienie ducha, a także te sukcesy szczegółowe. Warto pamiętać, że w 1999 r. wyświęciliśmy 10 prezbiterów, rok później było ich 11, a już w nowym roku trzeciego tysiąclecia wyświęciłem w katedrze zamojskiej 16 prezbiterów. Wszystko to dzięki łasce Bożej, która działała również przez Papieża, przez ludzi i nasze modlitwy. Dzisiaj, kiedy na to wszystko spoglądam, to ciągle dochodzą mnie głosy, że także wierni pamiętają. Miałem ostatnio telefon od pewnej pani, która miała wielki udział w przygotowaniach do tej wizyty papieskiej. Powiedziała, że kiedykolwiek się znajdzie w Zamościu i stąpa po tych uliczkach, to ma świadomość, że po tych samych uliczkach 20 lat temu chodził między nami Święty.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Młodzież poszukuje prawdy o Zbrodni Katyńskiej

2019-03-18 14:45

Redakcja

Wojewódzki Konkurs Historyczno-Literacki „Prawda i kłamstwo o Katyniu” jest organizowany od 10 lat przez Europoseł Jadwigę Wiśniewską. W ciągu dziesięciu edycji wzięło w nim udział 2385 uczniów ze szkół z całego województwa śląskiego. W czasie uroczystej gali finałowej, która odbyła się 15 marca w Sali Koncertowej Polskiego Radia Katowice, Europoseł Jadwiga Wiśniewska została odznaczona prestiżowym Medalem „Pro Patria”.

Zobacz zdjęcia: Gala finałowa Konkursu „Prawda i kłamstwo o Katyniu”

- Owocem konkursu jest 2385 prac, napisanych przez poszukujących i pragnących prawdy młodych ludzi. Przedstawicieli wrażliwego, młodego pokolenia, któremu nie są obojętne zarówno przeszłość, jak i przyszłość Polski. Ci Młodzi Ludzie, to najpiękniejszy owoc, jaki Ojczyzna mogła wydać. Młodzież wypełnia piękną treścią Testament Śp. Prezydenta RP Prof. Lecha Kaczyńskiego, który w Katyńskim Lesie w 2010 r. miał powiedzieć: „Tak jak kłamstwo katyńskie było fundamentem PRL-u, tak prawda o Katyniu jest fundamentem wolnej Rzeczypospolitej”. To właśnie te słowa Pana Prezydenta stały się dla mnie inspiracją do organizacji Konkursu i przyświecają każdej kolejnej edycji- jak mówiła Europoseł Jadwiga Wiśniewska.

Podczas gali finałowej Europoseł Jadwiga Wiśniewska została odznaczona Medalem „Pro Patria”, za szczególne zasługi w kultywowaniu pamięci o walce o niepodległość Rzeczypospolitej Polskiej, który jest przyznawany przez Szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych.

- To odznaczenie dla wszystkich, którzy wzięli udział w tym konkursie, dla ponad 2 tys. młodych ludzi, dla ich nauczycieli, także tych, którzy bezinteresownie pracują w komisji konkursowej i dla rodziców, którzy mądrze i dobrze swoje dzieci wychowują – podkreślała Europoseł Jadwiga Wiśniewska dziękując za to szczególne wyróżnienie.

Laureaci wraz z opiekunami odwiedzą Parlament Europejski w Brukseli na zaproszenie Europoseł Jadwigi Wiśniewskiej, a finaliści otrzymali atrakcyjne nagrody rzeczowe. Każdy kto wziął w Konkursie jest zwycięzcą, bo poszukuje światła prawdy o Zbrodni Katyńskiej, a walka o prawdę to przecież zwycięstwo. W kategorii szkół podstawowych i gimnazjalnych zwyciężyła Kinga Lebioda ze Szkoły Podstawowej nr 45 im. Kornela Makuszyńskiego w Katowicach, na drugim miejscu znalazła się Aleksandra Muchla ze Szkoły Podstawowej im. Henryka Sienkiewicza w Kamienicy Polskiej, a na trzecim Mateusz Piątkowski ze Szkoły Podstawowej nr 46 im. Jana Kiepury w Sosnowcu. Wśród wyróżnionych znaleźli się uczniowie z Knurowa, Kroczyc, Kamyka, Lublińca, Częstochowy, Sosnowca i Ligoty. Z kolei w kategorii szkół ponadgimnazjalnych zwyciężyła Natalia Szczypiór z X LO im. Ignacego Jana Paderewskiego w Katowicach, drugie miejsce zajęła Weronika Dudek z Zespołu Szkół im. Jana Kochanowskiego w Częstochowie, a trzecie Martyna Lalik z V LO w Bielsku-Białej. Wśród wyróżnionych znaleźli się także uczniowie z Dąbrowy Górniczej, Sosnowca, Bielska-Białej i Częstochowy.

W uroczystości wzięli udział Jarosław Wieczorek Wojewoda Śląski, Urszula Bauer Śląska Kurator Oświaty, Piotr Lesiak Doradca Szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, dr Andrzej Sznajder Dyrektor IPN-u w Katowicach, przedstawiciel IPN-u we Wrocławiu, Piotr Ornowski Prezes Zarządu Polskiego Radia Katowice, nadinsp. Krzysztof Justyński Komendant Wojewódzki Policji w Katowicach, Mariusz Dawid Dyrektor Biura Filatelistyki Poczty Polskiej, Ewa Bojanowska-Burak Prezes Stowarzyszenia Rodzina Katyńska w Katowicach, kombatanci, przedstawiciele środowisk patriotycznych, Klub Gazety Polskiej w Zabrzu, młodzież szkół z województwa śląskiego wraz z nauczycielami, członkowie komisji konkursowej oraz finaliści konkursu.

Konkursowa gala była połączona z recitalem Dominiki Świątek, która zaprezentowała utwory odwołujące się do tekstów wybitnych polskich poetów, takich jak Zbigniew Herbert czy Juliusz Słowacki oraz własnej twórczości poświęconej Zbrodni Katyńskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dziś uroczystość św. Józefa, Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny

2019-03-19 10:24

ml / Warszawa (KAI)

Kościół katolicki obchodzi 19 marca uroczystość św. Józefa, oblubieńca Maryi i przybranego ojca Jezusa. Św. Józef był mężem Maryi i przybranym ojcem Pana Jezusa. Jest patronem wszystkich ojców.

Grażyna Kołek/Niedziela
Krzeszów – Kościół św. Józefa. Malował Michał Leopold Willmann

Według św. Mateusza, Józef pochodził z królewskiego rodu Dawida. Był rzemieślnikiem, tradycyjnie uważa się, że cieślą. Ewangelia nazywa św. Józefa „mężem sprawiedliwym”, to znaczy prawdomównym, uczciwym, pracowitym i mądrym. Charakterystyczne cechy św. Józefa to zawierzenie Bogu, pokora i służebność. Imię Józef znaczy „Bóg przydał”.

Św. Józef jest także patronem Kościoła, patronem szczególnym, ponieważ jest wzorem ojcostwa pełnego: był kochający, troskliwy, czuły, mądry, ciągle obecny, zapewniał bezpieczeństwo i służył swojej rodzinie, sam usuwając się w cień. W ten sposób stał się wyraźnym i czytelnym obrazem ojcowskiej miłości Boga. Zapewne niektóre cechy Jezusa są odbiciem osobowości św. Józefa.

Choć nie był ojcem naturalnym Jezusa, według prawa żydowskiego, jako mąż Maryi, był Jego ojcem i opiekunem. Pierwszy o św. Józefie pisał św. Hieronim (+420). Szczególnie jego kult propagowała św. Teresa od Jezusa. Wielokrotnie wyznawała ona, że o cokolwiek poprosiła Boga za wstawiennictwem św. Józefa, zawsze to otrzymywała.

Papież Leon XIII poświęcił św. Józefowi encyklikę, Pius X zatwierdził litanię do św. Józefa, a Jan XXIII, którego św. Józef był patronem chrzcielnym, wprowadził imię do kanonu rzymskiego. Jan Paweł II wydał list pasterski „Redemptoris custos”, w którym ukazuje św. Józefa jako wzór mężczyzny na nasze czasy.

W Polsce, szczególnie w Krakowie, święto Oblubieńca Maryi obchodzono 19 marca już na przełomie XI i XII w. Do liturgii wspomnienie św. Józefa weszło w Jerozolimie w V w. Na Zachodzie przyjęło się w wieku VIII. Do brewiarza i mszału wprowadził je Sykstus IV (1479) a Grzegorz XV (1621-1623) rozszerzył na cały Kościół. W Polsce św. Józefa znany był już na przełomie XI i XII w. W tym czasie w Krakowie obchodzono już jego święto pod datą 19 marca. Czci św. Józefa poświęcony jest cały miesiąc marzec.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem