Reklama

Piesza Pielgrzymka Diecezji Toruńskiej Na Jasną Górę

W szkole wolności

2018-08-08 10:23

Ks. Paweł Borowski
Edycja toruńska 32/2018, str. I

Ks. Paweł Borowski
Grupa z Działdowa rozpoczęła diecezjalne pielgrzymowanie na Jasną Górę

Poszukiwacze skarbów, odkrywcy tajemnic, miłośnicy Boga i człowieka oraz siewcy wolności. Kim są, skąd przybyli i dokąd zmierzają? To Boży szaleńcy, którzy po raz kolejny ruszyli na pielgrzymkowy szlak. Wędrują świadcząc o miłości Boga do człowieka, który ofiarował siebie samego, by każdego obdarzyć prawdziwą wolnością. Idą do Maryi, która współpracując z Bożą wolą stała się Mistrzynią w szkole wolności

Tegoroczne pielgrzymowanie, przebiegające pod hasłem „Wolni z Maryją”, wymagało prawdziwego zaparcia się siebie. W ponad 30-stopniowym upale trzeba było zmagać się ze zmęczeniem i bólem. Jednak ten, który pragnie stawać się podobnym do Chrystusa potrafi podjąć wyzwanie i iść naprzód, by u stóp Jasnej Góry razem z Maryją wyśpiewać radosne Magnificat.

Drogocenna perła

Najszybciej na szlak wyruszyła grupa z Działdowa, która miała do pokonania blisko 400 km. Rozpoczynając pielgrzymowanie ks. Marcin Szlesiński, przewodnik grupy, podkreślił, że pielgrzymka to dobry czas na postawienie sobie pytania o to, co jest naszym największym skarbem, co jest drogocenną perłą? Jest to też okazja do wsłuchiwania się w Słowo Boga, który wzywa każdego z nas do nawracania się.

Zaledwie kilka godzin później na pielgrzymi szlak wyruszyła już po raz 38. grupa pielgrzymów z Lubawy. Celem pierwszego dnia było Nowe Miasto Lubawskie, gdzie pątnicy zatrzymali się na nocleg, by nazajutrz (2 sierpnia) po porannej Mszy św. razem z grupą z Nowego Miasta Lubawskiego wyruszyć w kierunku Jasnej Góry.

Reklama

Pragnienie Boga

Każdego dnia liczba pielgrzymów zmierzających do tronu Matki zwiększała się. Na pątniczy szlak wychodziły kolejne grupy. Wczesnym rankiem, 2 sierpnia, po raz 30. swoje rekolekcje w drodze rozpoczęli wierni z Grudziądza i okolic. Mszy św. na rozpoczęcie pielgrzymki przewodniczył bp Józef Szamocki, który wraz z grupą grudziądzką rozpoczął swoje pielgrzymowanie na Jasną Górę. W homilii Ksiądz Biskup podkreślił, że jesteśmy wezwani do tego, by szukać Boga w swojej codzienności. Pielgrzymka jest okazją, by postawić sobie pytanie: czego szukam w swoim życiu? Czy Bóg jest moim pragnieniem? Życzył także pielgrzymom, by z każdym krokiem odkrywali obecność Boga w każdej chwili swojego życia.

Tego samego dnia, po południu, na szlak wyruszyła grupa z Wąbrzeźna. Pielgrzymowanie rozpoczęli od Eucharystii w sanktuarium Matki Bożej Brzemiennej. Po Mszy św. kustosz sanktuarium ks. kan. Jan Kalinowski udzielił pielgrzymom specjalnego błogosławieństwa, a dziekan wąbrzeski ks. kan. Kazimierz Śmigecki życzył, by wędrówka do tronu Matki była okazją do poszerzania swojego serca dla Boga i drugiego człowieka.

3 sierpnia do pielgrzymów diecezji toruńskiej zmierzających na Jasną Górę dołączyła grupa z Brodnicy. Przewodnikami grupy są ojcowie franciszkanie. W tym roku, już po raz kolejny, wśród pielgrzymów z Brodnicy utworzyła się grupa wyciszenia, która liczy ok. 25 osób.

Kilometrowa modlitwa

4 sierpnia po Mszy św. w toruńskiej katedrze pod przewodnictwem bp. Wiesława Śmigla swoją wędrówkę na Jasną Górę rozpoczęły cztery grupy z Torunia. Rzesza pielgrzymów w różnym wieku, z różnym życiowym bagażem i powołaniem wyruszyła z różnych stron naszej diecezji, by 12 sierpnia dotrzeć przed tron Maryi i przedstawić Jej modlitwy wyrażone słowem, śpiewem i przemierzonymi kilometrami. Modlitwy nie tylko za siebie, ale też za tych, których nieśli w swoich duchowych plecakach oraz odpowiadając na prośbę bp. Wiesława o nowe, liczne i święte powołania kapłańskie i zakonne.

Tagi:
Jasna Góra pielgrzymka

Kalisz: Ogólnopolska Pielgrzymka Singli do św. Józefa

2018-10-15 08:05

jk / Kalisz (KAI)

Ogólnopolska Pielgrzymka Singli do Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu odbędzie się w sobotę 20 października. Zaproszeni do udziału w wydarzeniu są wszystkie osoby stanu wolnego rozumianego zgodnie z nauką Kościoła katolickiego (panny, kawalerowie, wdowy, wdowcy, osoby z sądowym orzeczeniem nieważności małżeństwa).

Bożena Sztajner/Niedziela
Cudowny obraz Świętej Rodziny z kolegiaty Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, w którym szczególną cześć odbiera św. Józef, zwany Kaliskim

W program całodniowego spotkania wpisana jest m.in. konferencja Moniki i Marcina Gomułków i ks. Andrzeja Partiki SAC. Przewidziano także sporo czasu na wzajemne poznanie się i integrację. A wszystko zakończy wieczorna Eucharystia sprawowana pod przewodnictwem tamtejszego biskupa.

Pomysł zorganizowania pielgrzymki zrodził się po 3 latach comiesięcznych spotkań odbywających się w częstochowskiej Dolinie Miłosierdzia. To u pallotynów, gdzie grupa singlowa rozwija się bardzo prężnie, pojawiła się chęć wyjazdu do św. Józefa, oblubieńca Najświętszej Marii Panny. „Skoro św. Józef jest uznawany za patrona małżeństw i osób poszukujących, to po co szukać innego miejsca na zorganizowanie ogólnopolskiej Pielgrzymki?” – pytają retorycznie organizatorzy.

Chociaż Sanktuarium Miłosierdzia Bożego, gdzie w każdą ostatnią sobotę miesiąca odbywają się spotkania singlowe, znajduje się ok. kilometra od Jasnej Góry, to jednak zdecydowano się zorganizować ogólnopolskie spotkanie nie w Częstochowie, ale zupełnie gdzie indziej. „To miejsce wskazał nam niejako sam Papież. Skoro jego decyzją w Sanktuarium Św. Józefa w Kaliszu obchodzony jest Nadzwyczajny Rok Świętego Józefa Kaliskiego, stąd decyzja, by pielgrzymować właśnie tam” – wyjaśniają pomysłodawcy.

W najbliższych planach jest pielgrzymka do Kalisza, jednak zamiary sięgają jeszcze dalej. Pojawił się pomysł, żeby miejsca, gdzie organizowane są Msze św. dla singli, nawiązały wzajemną współpracę i tworzyły okazje nie tylko do spotkań lokalnych, ale także tych ogólnopolskich. Kolejną okazją ma być Ogólnopolska Pielgrzymka Singli na Jasna Górę, która odbędzie się w sobotę, 16 marca 2019 r.

Program pielgrzymki
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kaja Godek: Wolę iść do więzienia niż przepraszać za prawdę

2018-10-13 18:09

Artur Stelmasiak

Środowiska LGBT zaatakowały Kaję Godek. Straszą żądaniem kosztownych przeprosin, które mogłyby uniemożliwić jej dalszą działalność pro-life. - Nie zamierzam ulegać temu terrorowi. Wolę iść do więzienia niż przepraszać za mówienie prawdy - mówi "Niedzieli" Kaja Godek.

Artur Stelmasiak

Od kilku dni lewicowe media rozpisują się na temat pozwu sądowego mniejszości seksualnych przeciwko Kai Godek, przedstawicielce obywatelskiego komitetu zmiany ustawy #ZatrzymajAborcję. Według doniesień prasowych, środowiska LGBT żądają przeprosin za słowa, które wypowiedziała w maju, komentując aborcyjne referendum w Irlandii oraz otwartą homoseksualną postawę premiera tego kraju. - Jeżeli tam premierem jest zadeklarowany „gej”, który obnosi się ze swoją dziwną orientacją, jeżeli premier Irlandii deklaruje w mediach, że ma partnera seksualnego, to jest dla mnie straszne, że taki kraj określa się mianem katolickiego - mówiła Kaja Godek na antenie Polsat News.

Po kilku miesiącach o tej wypowiedzi przypomnieli sobie działacze LGBT w Polsce i straszą sądem działaczkę pro-life. - Sprawę znam tylko z mediów, bo żadnego pozwu nie otrzymałam. Trudno więc mi się odnieść do tego, co szeroko komentowane jest przez dziennikarzy - mówi Kaja Godek.

Sprawa wygląda jednak na poważną, bo środowiska homoseksualne otwarcie mówią, że kilka dni temu złożyły pozew w warszawskim sądzie okręgowym. Zdaniem Godek, aktywistom LGBT chodzi przede wszystkim o jej aktywność na rzecz obrony życia. Nie od dziś wiadomo, że homoseksualiści oraz środowiska proaborcyjne na całym świecie stanowią jednolity front, który ma zmienić mentalność, obyczaje i stanowione prawo. Tak było w Irlandii i np. w Argentynie, gdzie aborcjoniści kolejny raz przegrali. - Osoby, które będą wskazywać na mechanizmy w Irlandii i przestrzegać przed powtórzeniem tamtych schematów w naszym kraju, będą brutalnie atakowane i niszczone. Powinniśmy patrzeć na to, co stało się na Zielonej Wyspie i działać dokładnie przeciwnie do tego, co dyktują nam środowiska lewicowe wspierane przez międzynarodowe organizacje. Dlatego całą akcję traktuję jako zemstę środowiska LGBT za mówienie prawdy i moje skuteczne działanie - podkreśla Kaja Godek.

Podobno pozew zawiera żądanie emisji przeprosin na antenie Polsatu News w formie 30-sekundowego spotu emitowanego 50 razy. Koszt takich emisji może wynosić nawet kilkaset tysięcy złotych. - To sposób na wykończenie finansowo mnie osobiście i całej Fundacji Życie i Rodzina - mówi Godek. - Już dziś oświadczam, że nie będę przepraszać za mówienie prawdy i dalej będą stawać w obronie ludzkiego życia i rodziny. Wolę iść do więzienia, niż zrobić to, czego chcą ode mnie homoaktywisci.

Jeżeli dojdzie do rozprawy w sądzie, to już dziś można powiedzieć, że proces ma charakter propagandowo-ideologiczny. Przecież pozew najpierw trafił do proaborcyjnych mediów, a dopiero później do sądu. Inicjatorom chodzi więc o sterroryzowanie środowisk pro-life.

Prawnicy na razie uspakajają. W świetle polskiego prawa nie może się ktoś poczuć obrażony słowami opisującym sytuację w Irlandii. - To tylko trroling prawniczy środowisk LGBT. Kaja Godek może spać spokojnie. Akcja skazana na porażkę, bo dobra osobiste narusza się tylko indywidualnie - napisał na twitterze mec. Jerzy Kwaśniewski, prezes Instytutu na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris. Gdyby tego typu działania mogły przynieść jakiś efekt w polskim orzecznictwie, to również katolicy mogliby się zbiorowo bronić przed szykanami. - Ordo Iuris już dawno pozwałoby w imieniu 38 mln katolików za film "Kler" - dodaje Kwaśniewski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Płyta - Wojna totalna 300x400

Kurs Ruah we Lwowie

2018-10-15 14:02

Ks. Grzegorz Draus

Grupa teatralna ze wspólnoty "Błogosławieństwo", która prowadzi kurs "Ruah" (zwany też "Kursem Alfa") w Parafii św. Jana Pawła II we Lwowie, wystąpiła po niedzielych Mszach w kaplicy z ewangelizacyjną scenką.

Ks. Grzegorz Draus

Teatralna etiuda ukazywała historię niewoli i zbawienia człowieka. Aktorzy wykorzystywali muzykę, teatralne stroje i gesty. Każdy z mlodych aktorów opowiadał o przemianach, jakich doświadczyli dzięki uczestnictwie w kursie i zapraszali parafian.

Pierwsze spotkanie kursu Ruah juz w piątek 19 września po wieczornej Mszy św.

Wspónota "Błogosławieństwo" z greckokatolickiej parafii świętych Wołodymyra i Olgi należy i otrzymuje formację w Szkole Ewangelizacji Maryi Matki Kościoła założonej i mającej glówną siedzibę w rzymskokatolickim klasztorze kapucynów w Krasiłowie na Podolu. Młodzi grekokatolicy teraz gorliwie pomagają w rozwoju i ewangelizacji rzymskokatolickiej parafii św. Jana Pawła we Lwowie. Kurs "Ruah" odbywa się już drugi raz. Animatorzy wspólnoty prowadzą w parafii modlitewną grupę.

Portal credo.pro informacji o wspólnym dziele łacińskich i greckich katolików nadał tytuł "Wspólno-katolicki kurs Ruah".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem