Reklama

Dni Kultury Chrześcijańskiej

2018-05-16 11:24

Gizela Pijar
Edycja toruńska 20/2018, str. IV

Wąbrzeski Dom Kultury
Bogata oferta zawierała propozycje dla każdej grupy wiekowej

Po raz drugi w Wąbrzeźnie odbyły się Dni Kultury Chrześcijańskiej zorganizowane przez Wąbrzeski Dom Kultury, sanktuarium Matki Bożej Brzemiennej i parafię pw. Świętych Apostołów Szymona i Judy Tadeusza. Program adresowany był do każdego, kto chciał głębiej poznać wartości chrześcijańskie stanowiące filar kultury europejskiej

Wydarzenie, które zorganizowano w dniach 25-29 kwietnia, rozpoczęło się w sanktuarium Matki Bożej Brzemiennej Mszą św. celebrowaną przez ks. kan. Jana Kalinowskiego i ks. Pawła Dąbrowskiego. Oprawę muzyczną uroczystości zapewniła Orkiestra Dęta WDK pod batutą Wojciecha Czapiewskiego. Następnie otwarta została wystawa pokonkursowa połączona z wręczeniem nagród laureatom konkursu „Anioł, mój dobry duch”. Prace wykonane były w formie przestrzennej, m.in. z masy gipsowej, drewna, sznurka. Nie zabrakło również obrazów ukazujących anioła w różnych formach plastycznych.

Po rozstrzygnięciu konkursu w oratorium przy kościele pw. Świętych Apostołów Szymona i Judy Tadeusza odbyła się prelekcja połączona z promocją najnowszej publikacji poświęconej wąbrzeskiej działaczce społecznej Adeli Łukiewskiej. Uczestnicy spotkania mieli okazję poznać biografię oraz historię działalności tej niezwykłej kobiety, którą przedstawił regionalista Paweł Becker.

Kolejne dni skupiały wiernych na różnego rodzaju inicjatywach. Nie zabrakło konkursu wiedzy religijnej oraz konkursu recytatorskiego dla dzieci i młodzieży. Atrakcją dla najmłodszych była „Żakinada małego i dużego chrześcijanina”. Młodzi artyści prezentowali się w różnego rodzaju strojach nawiązujących m.in. do postaci świętych, księży i aniołów.

Reklama

Kolejnym z wydarzeń, jakie miało miejsce w Wąbrzeskim Domu Kultury w ramach Dni Kultury Chrześcijańskiej, była promocja publikacji „Kapliczki i krzyże przydrożne ziemi wąbrzeskiej”. Podczas spotkania odbyła się również tematyczna prelekcja wąbrzeskiego historyka Pawła Beckera, który opowiedział historię i ciekawostki związane z powstaniem prezentowanych kapliczek. Wydarzeniu towarzyszyła tematyczna wystawa zdjęć.

W kościele pw. Świętych Apostołów Szymona i Judy Tadeusza miłośnicy muzyki organowej mieli okazję posłuchać koncertu w wykonaniu Piotra Jaworskiego, organisty z parafii pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Brodnicy.

„Malarstwo sakralne” – to tytuł ekspozycji przygotowanej dla amatorów sztuk plastycznych. Na wystawie zaprezentowano m.in. obrazy Cecylii Szymańskiej, Ilony Koll-Korwel, Edmunda Wojnowskiego, Ignacego Kowaliszyna, Waldemara Okońskiego, Doroty Majewskiej, Wojciecha Olkiewicza, Marcina Stawickiego, R. Sielskiego, ks. Pawła Dąbrowskiego oraz sióstr pasterek z Jabłonowa-Zamku.

Zwolenników sportowej rywalizacji zaprosiliśmy na piłkarski turniej towarzyski rozegrany w hali gimnazjum. Na boisku stanęły cztery drużyny, w tym reprezentanci ministrantów i księży, strażaków oraz przyjaciół parafii pw. Matki Bożej Królowej Polski.

Mieszkańcy miasta mogli również wziąć udział w pikniku parafialnym, podczas którego m.in. wystąpili zespół Pueri Sancti Nicolai z Grudziądza oraz Robert Kasprowicz.

Obchody Dni Kultury Chrześcijańskiej w Wąbrzeźnie zakończono 29 kwietnia w kościele pw. Matki Bożej Królowej Polski Mszą św. sprawowaną przez ks. Bartłomieja Surdykowskiego w intencji ludzi tworzących kulturę. Tego dnia w godzinach popołudniowych odbył się rajd wiodący szlakiem kapliczek znajdujących się na terenie ziemi wąbrzeskiej, zakończony piknikiem integracyjnym w Domu Pomocy Społecznej w Wąbrzeźnie, gdzie miały miejsce ewangelizacja oraz poświęcenie kolejnej z kapliczek.

Dziękujemy za udział w Dniach Kultury Chrześcijańskiej. Pozytywna energia i przyjazne gesty płynące od uczestników dopingują do dalszej pracy. A więc do zobaczenia za rok.

Tagi:
dni kultury chrześcijańskiej

W roku Arcybiskupa Ignacego Tokarczuka

2018-11-14 11:44

Mariusz Krzysztofiński
Edycja zamojsko-lubaczowska 46/2018, str. II

W Lubaczowie odbył się XXXII Tydzień Kultury Chrześcijańskiej. Wśród zaproszonych gości był Mariusz Krzysztofiński, który w poniedziałek 5 listopada w konkatedrze w Lubaczowie wygłosił wykład pt. „Rola arcybiskupa Ignacego Tokarczuka w odzyskaniu przez Polskę suwerenności”

Ze zbiorów Archiwum Archidiecezjalnego w Przemyślu
Bp Ignacy Tokarczuk podczas rozmowy z wiernymi parafii Nowy Nart, 1967 r.

Papież Paweł VI 3 grudnia 1965 r. wydał bullę, w której nominował ks. Tokarczuka na ordynariusza diecezji przemyskiej. Wysuwając kandydaturę duchownego na biskupa przemyskiego, prymas Wyszyński docenił jego doświadczenie duszpasterskie, umiejętności na polu organizacyjnym, gotowość służenia Kościołowi niezależnie od przeszkód i „kosztów”, które trzeba będzie w związku z tym ponieść. Cechami biskupa nominata, które zwierzchnik polskiego Kościoła wziął pod uwagę, były też: radykalizm społeczny i ewangeliczny, bezkompromisowość, hart ducha, umiłowanie prawdy.

Przed sakrą ks. Tokarczuk odbył rekolekcje w klasztorze Ojców Bernardynów w Leżajsku. W ich trakcie, analizując sytuację społeczną, religijną, polityczną Polaków, pisał: „Gdy zbliżał się czas przygotowań do konsekracji, trzeba było wszystko przemodlić, odprawić rekolekcje. Poprosiłem ojców bernardynów z Leżajska. (…) Tam zamieszkałem i modliłem się, jak postąpić, od czego zacząć, bo przecież wszystko uzależnione jest od władzy, nawet nominacja proboszcza, nie mówiąc o remontach kościoła, postawieniu krzyża. Jak mam sprawować swój urząd biskupi? I wtedy tam w tej modlitwie zrozumiałem, że trzeba zacząć budzić odwagę u ludzi, bo wszystko było złamane. (…) Opozycja zlikwidowana. (…) Wszystko uzależnione od reżimu. Nie ma się kogo poradzić, na kim oprzeć. (…) Pojąłem, że muszę zacząć pracę od spraw małych – przypomnienia wiernym o kapliczkach przydrożnych, skupienia ich tam, odprawienia Mszy św. w wioskach daleko od kościoła. Tłumaczyłem wiernym: nie bójcie się, nie lękajcie. Karę, gdy będzie za duża, pokryjemy wszyscy razem, cała diecezja. Nikogo nie zostawi się samego”.

Rozpoczęcie przez bp. Tokarczuka pracy duszpasterskiej w Przemyślu zbiegło się z uroczystościami Tysiąclecia Chrztu Polski w 1966 r. W ich trakcie ordynariusz wygłosił wiele kazań, w których Służba Bezpieczeństwa odnotowała „wrogie akcenty”. W opinii bp. Tokarczuka, Kościół w okresie Milenium przeszedł do ofensywy duchowej wobec komunizmu. Rolą Kościoła było pozostawanie w opozycji moralnej do systemu komunistycznego i nauczanie Ewangelii.

Na terenie diecezji przemyskiej władze komunistyczne przez lata blokowały budowę nowych kościołów. Odwołując się do własnego doświadczenia życiowego i duszpasterskiego, bp Tokarczuk propagował zasadę, że do kościoła lub kaplicy nie może być dalej niż 3-4 km w jedną stronę. Podejmując program budowy świątyń bez oglądania się na komunistyczne władze, aktywizował wiernych, dodając im odwagi i wspierając na każdym kroku.

Głosząc słowo Boże, bp Tokarczuk piętnował komunistyczną ideologię, dlatego uznawany był przez władze za zdecydowanego wroga, którego należało zwalczać na każdym kroku. Jego kazania były słowami prawdy, których tak wówczas brakowało.

Od połowy lat 70. XX wieku Kuria Biskupia w Przemyślu była celem wizyt opozycjonistów reprezentujących różne środowiska. Otrzymywali oni od przemyskiego hierarchy wsparcie moralne i materialne.

W latach 80. kontakty bp. Tokarczuka z ludźmi opozycji uległy zintensyfikowaniu. W sierpniu 1980 r. duchowny wyraził publicznie poparcie dla postulatów głoszonych przez strajkujących robotników i powstających w wyniku podpisania porozumień gdańskich struktur NSZZ „Solidarność”.

W okresie stanu wojennego wsparcie dla ludzi „Solidarności” ze strony duchowieństwa diecezji przemyskiej oraz bp. Tokarczuka przybrało charakter działań charytatywnych i duszpasterskich (choć nie można zapominać o tym, iż na terenie diecezji przemyskiej ukrywano poszukiwanych przez SB działaczy „Solidarności”, przechowywano materiały służące do druku wydawnictw opozycyjnych, ukrywano środki finansowe należące do „Solidarności”).

Do końca PRL-u biskup otaczał opieką i troską ludzi tworzących NSZZ „Solidarność” i NSZZ „Solidarność” Rolników Indywidualnych czy Niezależne Zrzeszenie Studentów. Wspierał i w miarę możliwości uczestniczył w spotkaniach duszpasterstw stanowych zrzeszających środowisko akademickie, ludzi pracy i rolników. Kuria Diecezjalna w Przemyślu była też mecenasem kultury, organizowała wiele przedsięwzięć pozostających poza kontrolą komunistycznej cenzury. W ramach tzw. kultury niezależnej organizowano sesje, okolicznościowe wykłady i wystawy, projekcje filmów, koncerty, podczas których odwoływano się do etosu Armii Krajowej i Polskiego Państwa Podziemnego.

Za sprawą inicjatyw społecznych i kulturalnych podejmowanych wspólnie przez świeckich i duchownych, Kościół w sposób znaczący wpływał na formację intelektualną i duchową ludzi „Solidarności”.

Wkład Kościoła, kapłanów i ordynariusza diecezji przemyskiej bp. Ignacego Tokarczuka w proces odzyskania przez Polskę suwerenności był ogromny. Trudno wyobrazić sobie drogę do niej bez jego posługi.

W uznaniu za zasługi w 1991 r. Jan Paweł II wyniósł bp. Ignacego Tokarczuka do godności arcybiskupa „ad personam”, a w 1992 r. ustanowił go pierwszym metropolitą nowo powstałej metropolii przemyskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

"Szczęść Boże" czy... "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus"?

Ks. Paweł Staniszewski
Edycja łowicka 6/2003

Piotr Drzewiecki

Ostatnio jedna z kobiet zapytała mnie jakby z pewnym wyrzutem: "Proszę księdza, zauważam z niepokojem, że ostatnimi laty coraz modniejsze w ustach duchownych, kleryków, sióstr duchownych jest pozdrowienie: «Szczęść Boże» zamiast «Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus». Nawet ksiądz, który przyszedł do mnie po kolędzie, pozdrowił nas słowami «Szczęść Boże». To nie jest przywitanie chwalące Boga. Kiedyś w taki sposób pozdrawiano osoby pracujące: «Szczęść Boże w pracy» i wówczas padała odpowiedź: «Bóg zapłać». Dzisiaj kiedy słyszę «Szczęść Boże», od razu ciśnie mi się na usta pytanie: do czego, skoro nikt nie pracuje w tej chwili? Nie wiem, co o tym myśleć. Według mnie to nie jest w pełni chrześcijańskie pozdrowienie".
No cóż, wydaje się, że powyższa interpretacja pozdrowień chrześcijańskich jest uzasadniona. Ale chyba może za bardzo widać tutaj przyzwyczajenie do tego, co jest tradycją wyniesioną z dziecinnych lat z domu rodzinnego. Pamiętajmy jednak o jednym: to, co jest krótsze, a mam tu na myśli zwrot "Szczęść Boże", niekoniecznie musi być gorsze.
Owszem, pozdrowienie "Szczęść Boże" jest krótsze i z tego powodu częściej stosowane. Ale ono ma swoją głęboką treść, która nie tylko odnosi się do ciężkiej, fizycznej pracy. To w naszej tradycji związano to pozdrowienie z pracą. A przecież życzenie szczęścia jest związane z tak wieloma okolicznościami. Bo jest to ludzkie życzenie skierowane do Boga, stanowiące odpowiedź na całe bogactwo życia człowieka. I jest tu wyznanie wiary w Boga i Jego Opatrzność; wyznanie wiary, że to, co jest ludzkim życzeniem, spełnić może tylko Bóg. To szczęście ma pochodzić od Niego. Mamy tu więc skierowanie uwagi na Boga i naszą od Niego zależność. Zależność, w którą wpisana jest Boża życzliwość dla człowieka. Tak oto odsłania się nam głębia tego skromnego pozdrowienia "Szczęść Boże". Czyż to mało?
Poza tym życzyć szczęścia od Boga, to znaczy życzyć Bożego błogosławieństwa. A jak jest ono cenne, świadczy opisana w Księdze Rodzaju nocna walka patriarchy Jakuba z aniołem, której celem jest m.in. uzyskanie błogosławieństwa w imię Boga: "Nie puszczę cię, dopóki mi nie pobłogosławisz" (por. Rdz 32, 25-32). I tu znów odsłania się znaczenie naszego pozdrowienia "Szczęść Boże". Jest to prośba o udzielenie przez Boga błogosławieństwa, czyli prośba o uszczęśliwienie człowieka, a więc ogarnięcie go Bożą łaską. Z tym łączy się życzenie osiągnięcia szczęścia wiecznego, którego wszelkie szczęście doczesne jest zapowiedzią i obrazem.
Nie chciałbym jednak być źle zrozumiany. To, że piszę tak wiele o pozdrowieniu "Szczęść Boże", nie znaczy automatycznie, iż chcę przez to podważać pierwszeństwo pozdrowienia "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus". Moją intencją jest jedynie odkrycie głębokiej wartości wypowiedzenia słów "Szczęść Boże" przy spotkaniu dwóch osób.
A na koniec pragnę przytoczyć - niejako w formie argumentu na poparcie moich rozważań - słowa Ojca Świętego Jana Pawła II, które wypowiedział 10 czerwca 1997 r. w czasie wizyty w Krośnie: "Niech z ust polskiego rolnika nie znika to piękne pozdrowienie «Szczęść Boże» i «Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus». Pozdrawiajcie się tymi słowami, przekazując w ten sposób najlepsze życzenia (bliźnim). W nich zawarta jest wasza chrześcijańska godność. Nie dopuście, aby ją wam odebrano".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

W Łodzi centralne obchody Dnia Judaizmu w Kościele katolickim w Polsce

2019-01-17 09:14

tk, lk, xpk / Warszawa (KAI)

Pod hasłem z Księgi Proroka Ozeasza „Nie przychodzę, żeby zatracać” obchodzony dziś będzie XXII Dzień Judaizmu w Kościele katolickim w Polsce. Centralne obchody odbędą się w Łodzi, gdzie – jak przypomniał bp Rafał Markowski - powstało największe, po warszawskim, żydowskie getto. „Podczas obchodów będziemy się modlić za wszystkie ofiary Holokaustu” – zaznaczył dziś na konferencji prasowej w Warszawie przewodniczący Komitetu KEP ds. Dialogu z Judaizmem.

BOŻENA SZTAJNER

Centralne obchody Dnia Judaizmu rozpocznie wspólna modlitwa na łódzkim Cmentarzu Żydowskim o godz. 9:30. Następnie o godz. 11:00 w Centrum Dialogu im. Marka Edelmana odbędzie się sympozjum składające się z dwóch wystąpień.

Prof. Paweł Śpiewak odpowie na pytanie "W jaki sposób Żyd czyta Torę?" zaś ks. dr Arnold Zawadzki zmierzy się z kwestią "Czy żydowska lektura Biblii jest potrzebna chrześcijanom?". Następnie dyskusję poprowadzi bp Rafał Markowski, przewodniczący Komitetu KEP ds. Dialogu z Judaizmem.

Drugi panel poświęcony relacjom chrześcijańsko - żydowskim animować będzie Joanna Podolska, dyrektor Centrum Dialogu im. Marka Edelmana w Łodzi, a głos zabiorą: Nili Amit i Br. Krzysztof Fronczak OH.

Szczególnym wydarzeniem tego dnia wieńczącym całe obchody będzie Centralne nabożeństwo Słowa Bożego prowadzone przez abp. Grzegorza Rysia i rabina Dawida Szychowskiego, które celebrowane będzie w namiocie ustawionym na Starym Rynku w Łodzi w pobliżu miejsca zburzonej przez Niemców w czasie wojny Synagogi Alte Szil. Po nabożeństwie odbędzie się wieczór z kulturą zatytułowany: „Kobiety w Biblii”.

Do modlitwy i uczestnictwa w tegorocznym Dniu Judaizmu zaprasza metropolita łódzki abp Grzegorz Ryś. "Potrzebujemy dziś mocnego znaku, który przekształca przeszłość, odwraca przeszłość. Aby nie powtórzyło się już nigdy to, co było złe w naszej historii musimy być blisko siebie, musimy się razem spotykać także przed Panem Bogiem i razem modlić się o jedność, o pokój w świecie" – powiedział metropolita łódzki.

Z kolei rabin Łodzi Dawid Szychowski zaznacza, że kolejny Dzień Judaizmu jest bardzo ważną dla niego okazją do spotkania z mieszkańcami miasta i rozmowy, pomimo różnic. "Nasze spotkanie będzie także modlitwą, będzie wydarzeniem tu i teraz, a intencją naszej modlitwy będzie prośba do Boga, by zesłał pokój, by nie było wojen, abyśmy potrafili się porozumieć ponad podziałami" – podkreśla Szychowski.

Wybór Łodzi nie miejsce tegorocznych obchodów Dnia Judaizmu wiąże się z wielowiekową obecnością gminy żydowskiej. Na przełomie XVIII i XIX w. Łódź zaczęła się przekształcać w silny ośrodek przemysłowy. Wraz z tym procesem nastąpił napływ ludności żydowskiej. W XIX w. powstały pierwsza synagoga i cmentarz żydowski.

Przed II wojną światową w Łodzi mieszkało blisko 250 tys. Żydów. To tu żył Izrael Poznański, który wzniósł olbrzymią fabrykę włókienniczą, pobudował dla siebie pałac, a dla swoich pracowników przybywających do Łodzi za chlebem kamieniczne mieszkania, szpital, a nawet kościół.

W czasie niemieckiej okupacji w Łodzi znajdowało się drugie co do wielkości (zaraz po Warszawie) getto. Oprócz Żydów łódzkich, zwożono do niego Żydów z Niemiec oraz terenów będących pod okupacją niemiecką. W okresie istnienia getta zmarło w nim z głodu lub chorób blisko 50 tys. osób, natomiast ok. 80 tys. w 1944 r. deportowano do obozów śmierci.

Ogólnopolski Dzień Judaizmu został ustanowiony przez Konferencję Episkopatu Polski w 1997 r. Jego celem jest rozwój dialogu chrześcijańsko-żydowskiego, a także modlitwa i refleksja nad związkami obu religii.

Dzień Judaizmu ma pomóc katolikom w odkrywaniu judaistycznych korzeni chrześcijaństwa oraz pogłębianiu świadomości – jak nauczał Jan Paweł II – że religia żydowska nie jest wobec chrześcijaństwa rzeczywistością zewnętrzną, lecz "czymś wewnętrznym, oraz że nasz stosunek do niej jest inny aniżeli do jakiejkolwiek innej religii".

Polska jest drugim, po Włoszech, europejskim krajem, w którym zaczęto organizować takie obchody. Później włączyły się w tę inicjatywę m.in. Austria, Holandia i Szwajcaria.

Zgodnie z założeniami Episkopatu, Dzień Judaizmu ma przybliżać nauczanie Kościoła po II Soborze Watykańskim na temat Żydów i ich religii oraz ukazywać antysemityzm jako grzech. Jest to też okazja do propagowania posoborowego wyjaśniania tekstów Pisma Świętego, które w przeszłości mogły być interpretowane w sposób antyjudaistyczny i antysemicki.

Po raz pierwszy Dzień Judaizmu w Kościele katolickim w Polsce obchodzono w 1998 r. w Warszawie. Od tego czasu obchody te odbywały się w największych polskich miastach.

Obecnie do gmin żydowskich w Polsce należy ok. 4 tys. osób, natomiast społeczność Żydów w Polsce szacuje się na ok. 20 tys.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem