Reklama

Zapatrzeni w niebo

2018-05-16 11:24

Ks. Paweł Borowski
Edycja toruńska 20/2018, str. I

Adam Florkiewicz
Bp Wiesław Śmigiel i ks. kan. Gabriel Aronowski podczas koronacji

W 101. rocznicę objawień fatimskich w Brodnicy w parafii pw. Matki Bożej Fatimskiej bp Wiesław Śmigiel dokonał aktu koronacji figury Matki Bożej. Podczas uroczystości zachęcał wiernych, by od Maryi uczyli się pięknie żyć

W uroczystości uczestniczyli nie tylko wierni z parafii pw. Matki Bożej Fatimskiej w Brodnicy, lecz także pielgrzymi, którzy przybyli z różnych stron diecezji, w tym pielgrzymi piesi z Górzna, Jastrzębia i Pokrzydowa. Obecni byli także duchowni oraz przedstawiciele władz.

Koronacja figury Matki Bożej łączy się z obchodami konsekracji kościoła, która odbyła się w październiku ub.r. na zakończenie obchodów 100-lecia objawień fatimskich. Jest ona także wyrazem wielkiego przywiązania i miłości do Matki Jezusa i głębokiej pobożności maryjnej w brodnickiej parafii.

Pragnąć nieba

W homilii Ksiądz Biskup podkreślił, że Kościół to żywi ludzie, którzy mają swoje ograniczenia i słabości. Zaznaczył jednak, że nie jesteśmy pozostawieni sami sobie. Jezus, znając niedoskonałość swoich uczniów, umocnił nas, wskazując nam, poprzez swoje wniebowstąpienie, cel naszej ziemskiej wędrówki: niebo. Życie chrześcijańskie jest ukierunkowane na niebo. To ono powinno być punktem odniesienia wszystkich naszych działań i pragnień. – Dla człowieka wierzącego największą wartością jest niebo – mówił i zaznaczył, że jeśli zanurzymy się tylko w tym świecie, to jako ludzie wierzący będziemy straceni, ponieważ nie będzie wówczas miejsca na łaskę Boga. Mamy zatem żyć w świecie, ale być nie z tego świata.

Reklama

Pięknie żyć

Bp Wiesław wskazał na Maryję i podkreślił, że przez swoje piękne życie i posłuszeństwo wiary zasłużyła na wzięcie do nieba z ciałem i duszą. Ksiądz Biskup przypomniał jedną ze scen ewangelicznych – nawiedzenie św. Elżbiety. Zauważył, że Maryja po wejściu do domu Zachariasza i Elżbiety nie musiała wygłaszać żadnej mowy, nie musiała niczego tłumaczyć. Mimo to Elżbieta od razu rozpoznała w Niej Matkę Boga. Jakże piękne musiało być życie Maryi, jakże przejrzyste i czytelne. Oto lekcja, której udziela nam dziś Maryja. – Tak żyć; być tak ukierunkowanym na niebo; żyć tu, na ziemi, a jednocześnie być tak blisko Boga, że kiedy stajemy wobec drugiego człowieka, to nie musimy wygłaszać wielkich homilii, katechez i przekazywać ogromnych treści, nie musimy niczego wyjaśniać, ale tym, że jesteśmy, naszym stylem życia, bycia, świadczymy o tym, że przynosimy Boga – mówił Ksiądz Biskup.

Przemiana przez łaskę

Tylko dzięki łasce Boga człowiek może w taki sposób ubogacać świat. Wielu jednak mówi, że tej łaski nie otrzymał i usprawiedliwia się w ten sposób. Kaznodzieja zaznaczył, że każdy z nas w momencie chrztu otrzymał od Boga wystarczającą łaskę, ale nie każdy pozwala, by ona go przemieniała, nie każdy z nią współpracuje.

Koronując wizerunek Maryi, chcemy wyrazić gotowość do naśladowania Jej w codzienności. – Chcemy dziś zapewnić Maryję, że my także wpatrujemy się w niebo. Choć mamy wiele ograniczeń, to chcemy wpatrywać się w niebo, chcemy do nieba dążyć – dodał Ksiądz Biskup.

Korona dla Matki

Po homilii bp Wiesław odmówił modlitwę i poświęcił koronę, którą następnie nałożył na figurę Matki Bożej. Po koronacji wierni złożyli Wyznanie Wiary i zanosili modlitwy w intencjach Kościoła i całego świata.

Podczas liturgii Komunię pod dwiema postaciami przyjęły małżeństwa, które utworzyły nowy krąg Domowego Kościoła. Nowa wspólnota jest darem dla Maryi, jest duchową koroną, która ma być chlubą Matki Bożej. W uroczystości uczestniczyły także dzieci, które dzień wcześniej przystąpiły do I Komunii św. Ksiądz Biskup podkreślił, że to właśnie one stają się dla nas przykładem pragnienia nieba, czystości serca, otwartości na łaskę i współpracy z nią.

Na zakończenie Mszy św. przedstawiciele parafii podziękowali Księdzu Biskupowi za obecność i dokonanie koronacji oraz wyrazili nadzieję, że kiedyś ich świątynia – dzięki żywemu kultowi maryjnemu – zostanie ustanowiona sanktuarium. Proboszcz parafii ks. kan. Gabriel Aronowski zaprosił Księdza Biskupa do uczestnictwa w corocznych uroczystościach odpustowych. Zwieńczeniem uroczystej koronacji była wieczorna procesja fatimska.

Tagi:
Matka Boża Fatimska

Fatima: renowacja najstarszej pielgrzymującej figurki Matki Bożej

2018-11-26 21:23

mz (KAI/AE/SF) / Fatima

Władze sanktuarium w Fatimie skierowały do renowacji najstarszą pielgrzymującą figurkę Matki Bożej z tego portugalskiego miejsca kultu. Jak poinformowano w komunikacie, prace związane z odnowieniem wizerunku maryjnego są prowadzone przez specjalistów ze Szkoły Sztuk, wchodzącej w skład Portugalskiego Uniwersytetu Katolickiego.

Graziako

Carla Felizardo, przedstawicielka portugalskiej uczelni, wyjaśniła, że przed przystąpieniem do renowacji pochodzącej z 1947 r. figurki przeprowadzono szereg badań dotyczących materiałów z jakich została ona wykonana. - Dzięki temu udało się zidentyfikować pewne słabości drewnianej podstawy figury, które nie są widoczne gołym okiem – wyjaśniła Carla Felizardo.

Pierwsza pielgrzymkowa figura Matki Bożej Fatimskiej została wykonana przez Jose Ferreirę Thedima na podstawie informacji przekazanych mu przez siostrę Łucję dos Santos, najstarszą z trójki uczestników objawień z 1917 r. Wizerunek ten odwiedził łącznie podczas swoich podróży po wszystkich kontynentach 64 państwa świata. Władze sanktuarium szacują, że ta najstarsza z pielgrzymujących figur Matki Boskiej Fatimskiej okrążyła podczas swoich licznych pielgrzymek kulę ziemską piętnaście razy.

Figurka Matki Bożej Fatimskiej po raz pierwszy udała się w zagraniczną podróż do Holandii. 13 maja 1947 r. dotarła do Maastricht. Obecnie wizerunek ten sporadycznie opuszcza sanktuarium fatimskie. Pomiędzy 23 a 27 stycznia 2019 r. będzie on obecny podczas Światowych Dni Młodzieży w Panamie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Głódź: Paweł Adamowicz był osobą wierzącą, nie wstydził się wiary, praktykował

2019-01-15 17:08

KAI

Człowiekowi rozkochanemu w Gdańsku, wizjonerowi, dla którego to miasto było powołaniem i sensem życia. Panie Prezydencie, Kochany Pawle! Już teraz nam Ciebie brakuje - to napis umieszczony w księdze kondolencyjnej, którą od godz. 10 podpisywano w sali nr 107 Urzędu Miejskiego w Gdańsku.

Na kolejnej karcie księgi kondolencje wpisał metropolita gdański. "Pozostaje w pamięci w naszych oczach ta wyciągnięta dłoń ze światełkiem do nieba, to jest swoista statua wolności" - napisał m.in. abp Głódź. Po dokonaniu wpisu metropolita w rozmowie nie ukrywał emocji i był poruszony uroczystością. - Dziękujemy i wierzymy, że Pan Bóg nagrodzi jego życie. Śp. Paweł Adamowicz był osobą wierzącą, nie wstydził się wiary, praktykował. Teraz zadanie, które stoi przed nami - umarłych pogrzebać, godnie i w ciszy. Rozważany jest pochówek w bazylice Mariackiej. Pani Magda i pan Piotr [żona i brat - przyp. red.] przekażą komunikaty.

Najprawdopodobniej będzie to sobota - dodał abp Głódź.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

W Polsce najbardziej uderza mnie umiłowanie wolności

2019-01-17 10:00

Rozmowa z Brianem Branchem, prezesem Światowej Rady Związków Kredytowych (WOCCU) przeprowadzona dla Tygodnika Katolickiego Niedziela w grudniu 2018 roku.

Archiwum

Czy pamięta Pan ile razy był w Polsce?

Wielokrotnie, trudno policzyć. Po raz pierwszy w roku 1994.

Co wywołało na Panu największe wrażenie? Może coś trafiło na stałe do pamięci lub serca?

Nasi polscy koledzy mają znakomitą znajomość historii Polski i świadomość miejsca swojego kraju na świecie. Nauczyłem się od nich bardzo wiele, bo oni tą wiedzą lubią się dzielić. W Polsce najbardziej uderza mnie umiłowanie wolności. Głęboko zapadło mi w serce to, że kiedy Polska walczyła o polityczną niezależność i osiągnęła ją, wybrała system unii kredytowych jako jeden ze środków zapewnienia sobie – obok wolności politycznej – także swobody gospodarczej.

Polska zapewne bardzo się zmieniła od Pana pierwszej wizyty. Co Pan spostrzega jako największą, najbardziej korzystną – a może negatywną - zmianę.

Polska wykazuje dzisiaj większą dbałość o dobrobyt swoich obywateli, niż wtedy gdy odwiedzałem ją po raz pierwszy. Gospodarka Polski tętni życiem. Tym, co uderzyło mnie nieprzyjemnie, było obserwowanie skutków działalności poprzedniego rządu, wrogiego wobec SKOK-ów. Jest to lekcja dla nas wszystkich. Kiedy tracimy wsparcie ze strony rządu, albo kiedy stajemy się przedmiotem ataków z jego strony, uderza to nie tylko w unie kredytowe. W rezultacie bowiem wielu Polaków zostało wydanych na pastwę lichwiarzy i utraciło posiadane środki.

Czy jest coś co zmianie nie uległo? Coś dobrego? Coś złego?

Tym, co się nie zmieniło, jest przywiązanie polskich SKOK-ów do idei służenia zwykłemu człowiekowi i oferowania mu usług na godziwych warunkach. Oznacza to stawianie dobra członka Kasy na pierwszym miejscu, przed korzyściami dla instytucji. Tym, co się zmienić musi, jest dostosowanie się polskich SKOK-ów do konieczności świadczenia usług drogą elektroniczną. Klienci oczekują dziś wygody – i to wygody zapewnianej natychmiast. Najszybciej rozwijają się te unie kredytowe, które są w stanie świadczyć członkom swoje główne usługi online i z wykorzystaniem kanałów mobilnych (telefonii komórkowej). Takie właśnie wyzwanie staje przed światowym ruchem unii kredytowych na rok 2020: digitalizacja globalnego systemu tych unii.

Szefuje pan ogromnej organizacji, która obejmuje swoim zasięgiem ponad sto państw. Czuje pan na co dzień ciężar związanej z tym odpowiedzialności?

Tak. Zrzeszamy ponad 80 tysięcy unii kredytowych, służących 260 milionom członków w 115 krajach. Kluczowe wyzwania, przed którymi stają dziś unie kredytowe, są wszędzie takie same. Są nimi obowiązki nakładane przez instytucje regulacyjne, problemy technologiczne i wzrost liczby członków. Unie kredytowe pragną wiedzieć, jakie strategie i rozwiązania owych wspólnych problemów znajdują koledzy z innych krajów. Oto dlaczego tak ważne dla nas, jako Światowej Rady, są partnerskie porozumienia zawierane z polską centralą SKOK-ów, Kasą Krajową. KSKOK ma za sobą doświadczenie przywództwa i rozwiązania, które służą jako wzór dla innych.

W Polsce niewiele o WOCCU wiadomo. Czym są w istocie unie kredytowe działające wśród ludzi tak różnych kultur, w państwach o tak różnych systemach politycznych i społecznych, znajdujących się na różnym poziomie rozwoju gospodarczego? Przede wszystkim spółdzielniami? Instytucjami finansowymi działającymi na innych zasadach niż banki? Co je od nich odróżnia?

Unie kredytowe są pośrednikami finansowymi, należącymi do swoich członków i pozostającymi pod ich kontrolą. Pośredniczą między tymi co chcą pożyczać a tymi, którzy chcą oszczędzać, lokować. Jako spółdzielnie stawiają sobie za cel służenie własnym członkom, ich równe traktowanie i stosowanie wobec nich godziwych stawek za usługi. Osiąganie korzyści nie jest pierwszoplanowym celem. Unie, w Polsce SKOK-i, nie mają prywatnych kapitałodawców, którym musiałyby wypłacać zysk z kapitału. To, co zarabiają na swojej działalności, przeznaczane jest na potrzeby zapewniania lepszych usług . Jak każda instytucja finansowa podlegają normom ostrożnościowym, dotyczącym właściwego zarządzania finansami, obowiązkowi tworzenia rezerw kapitałowych w celu ochrony oszczędności członkowskich, dyscyplinie związanej z zarządzaniem ryzykiem. Tym, co wyróżnia unie kredytowe jest fakt, iż stanowią one własność swoich członków, a jako twory spółdzielcze stawiają wzmacnianie finansowe swoich członków wyżej od korzyści, jakie może osiągać instytucja.

Czy unie kredytowe na całym świecie działają tak samo? Co je łączy – czy jest to jakaś idea? Jakiś wspólny fundament etyczny zgodny z jakimś zespołem wartości? Jak można go najkrócej określić?

Niezależnie od kultury, religii, historii, tradycji, kwestii narodowych, tym co łączy unie kredytowe są idee i wartości samopomocowe: dążenie do ekonomicznego wzmacniania własnych członków drogą zapewniania im równego dostępu do usług, opartego na możliwościach oszczędzania i regulowania zobowiązań.

W Polsce łączy się idee budujące tożsamość SKOK-ów ze społeczną nauką Kościoła katolickiego, z zasadami wynikającymi wprost z Ewangelii: nakazu miłości bliźniego, ulżenia bliźnim w dźwiganiu brzemion. Stąd biorą się między innymi przychylne spółdzielczości wypowiedzi ostatnich papieży: Jana Pawła II, Benedykta XVI i Franciszka. Poświęcone temu były też encykliki papieskie i to daleko wcześniej. Dochodzi jeszcze tradycja podobnych działań, zgodnych z nauczaniem chrześcijańskim, na przestrzeni kilkuset lat. W XIX i XX wieku, kiedy Polski nie było na mapach Europy, dla Kas Stefczyka takie działania miały dodatkowe, patriotyczne znaczenie. Co pan sądzi na ten temat?

Kościół katolicki był jednym z pionierów ruchu unii kredytowych w skali całego świata. Unie kredytowe, zakładane przez ludzi kierujących się nauką Kościoła, znajdujemy w Azji, Afryce, Ameryce Łacińskiej, Ameryce Północnej i na Karaibach. Kościół zawsze wstawiał się za „szarym człowiekiem” wspólnotami, lokalnymi społecznościami i pomagał w inicjatywach wspierających pomoc wzajemną i działania na rzecz dobra wspólnego. W Polsce osobą, która zapoczątkowała to, co nazywa się dziś „integracją finansową”, był Franciszek Stefczyk. Twierdził on, że unie kredytowe są w stanie odpowiedzieć na potrzeby biednej ludności wiejskiej „nie drogą filantropii” ani nie poprzez „uzależnienie od państwa”, ale „pozwalając ubogim rolnikom pomagać sobie nawzajem”. Pracował on nad tym, by edukować ich w kwestiach umiejętnego zarządzania pieniędzmi, wyzwalać ich z pęt lichwy, wspierać więzi w obrębie społeczności i propagować różne, korzystne aspekty samopomocy. Przywództwo Stefczyka i działalność Kościoła katolickiego doprowadziły do tego, że w roku 1939 na terytorium Polski działało 3.500 Kas, służących 1,5 mln Polaków. Siła, płynąca z historii, jest tym, co legło u podstaw dzisiejszego ruchu SKOK w Polsce i stanowi przykład dla innych krajów w Europie.

W związku z tym chcę zapytać o modlitwę świętego Franciszka, którą rozpoczynają się w Polsce doroczne obrady kolejnych Konferencji spółdzielczych kas. Czy to powszechny zwyczaj?

Tak, to zwyczaj powszechny. Tą modlitwą otwieramy doroczne zgromadzenie Rady Światowej. Przykładowo, unie kredytowe na Karaibach nadal rozpoczynają posiedzenia swoich organów od odmówienia tej modlitwy.

Spotyka się pan w różnych krajach z ludźmi, którzy sprawują rządy, pełnią odpowiedzialne funkcje w nadzorze finansowym, odpowiadają za bezpieczeństwo rynku finansowego, są odpowiedzialni za regulacje prawne odnoszące się bezpośrednio do unii, które w tych państwach działają. Czy jest coś, co może im pan wszystkim powiedzieć, niezależnie od tego gdzie działają. Przed czymś przestrzec? Coś polecić?

Unie kredytowe muszą rozmawiać z ciałami ustawodawczymi i regulatorami w swoich krajach z pozycji tego, kto rozporządza siłą. Muszą one mieć mocną pozycję kapitałową, rezerwy, rachunek zysków i strat oraz bilans świadczący o ich dobrej sytuacji - tak by cieszyły się zaufaniem i szacunkiem ze strony regulatorów. Muszą także dysponować masami członkowskimi i doświadczeniem rozwoju, tak by stała za nimi, gotowa je wspierać, rzesza wyborców. Inaczej mogą być zmuszone stwierdzić, że zmniejsza się ich zdolność służenia członkom. Tym, czym unie kredytowe muszą strzec się przed nadmiernymi obciążeniami, jakie często próbuje narzucać im władza regulacyjna, jest ich zdolność zapewniania integracji finansowej. Służy temu: komplet usług świadczonych po uczciwych cenach osobom o ograniczonych środkach, rachunki pozwalające gromadzić drobne oszczędności, odstępowanie od zasady żądania tradycyjnych zabezpieczeń i udzielanie niewielkich pożyczek.

Światowa Rada Unii Kredytowych (World Council of Credit Unions, Inc.) z siedzibą w Madison w USA to międzynarodowy związek unii kredytowych działający od 1 stycznia 1971 roku. Występuje w imieniu unii przed organizacjami międzynarodowymi i współpracuje z rządami krajowymi w celu udoskonalania prawodawstwa i ustalania zasad działania unii. W skali regionalnej WOCCU wspiera unie w działaniach na rzecz rozwoju tych instytucji, poszukiwania nowych rozwiązań oraz propagowania idei spółdzielczości. Unie kredytowe to spółdzielcze instytucje finansowe. Są własnością swoich członków, którzy kontrolują je i korzystają z ich usług, mogą gromadzić w nich oszczędności, otrzymywać pożyczki czy kredyty. Funkcjonowaniu tych instytucji przyświeca hasło: „Nie dla zysku, nie z filantropii, ale po to, żeby służyć”. Kasa Krajowa jest członkiem WOCCU od 2000 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem