Reklama

Droga ku życiu

2018-04-11 14:49

Ks. Paweł Borowski
Edycja toruńska 15/2018, str. I

SAI
Jezus ucisza życiowe burze i uwalnia od lęku – mówił bp Wiesław Śmigiel podczas Wigilii Paschalnej

Święta Zmartwychwstania Pańskiego to niezwykły czas, w którym przeżywamy zwycięstwo Chrystusa. Jest to zwycięstwo życia nad śmiercią, prawdy nad kłamstwem, światła nad ciemnością

Zanim zajaśnieje poranek Zmartwychwstania trzeba jednak przejść z Chrystusem przez tajemnicę Jego męki i śmierci. Triduum Paschalne pozwala nam dotknąć największych tajemnic naszej wiary i zanurzyć się w nich. Tylko głębokie wejście w dramat Chrystusowej nocy i pozwolenie, by i On wszedł w naszą życiową noc, pozwala poczuć smak Jego zwycięstwa. Podkreślał to bp Wiesław Śmigiel podczas celebracji liturgicznych.

W Wielki Czwartek podczas Mszy Krzyżma przypomniał, że kapłani mają nieść światu ożywczą woń Chrystusa zwłaszcza tam, gdzie obecny jest zapach nędzy, nienawiści, śmierci, strachu i zwątpienia. W trakcie Mszy Wieczerzy Pańskiej przypomniał, że święty to ten, który pozwala Chrystusowi, by mu służył tzn. oczyścił swoją łaską. To Bóg czyni człowieka świętym, a nasze wysiłki mają polegać na współpracy z Jego wolą.

Reklama

W Wielki Piątek podczas Liturgii Męki Pańskiej bp Wiesław zaznaczył, że każdy z nas powinien pragnąć świętości. Droga świętości nie jest drogą łatwą, dlatego wymaga odwagi, którą czerpiemy z krzyża Chrystusa. Wystarczy się go mocno chwycić i uczynić swoim orężem.

Podczas Wigilii Paschalnej podkreślił, że nie ma takiej ciemności w życiu człowieka, w którą ze swoją ożywiającą miłością nie wszedłby Chrystus, by wyprowadzić nas z dramatu nocy. W Poranek Zmartwychwstania podczas Mszy św. w toruńskiej katedrze powiedział, że Jezus przychodzi do każdego pomimo drzwi zamkniętych i pokonuje wszystkie bariery. Bóg nigdy nie rezygnuje z człowieka i pozostawia nam okna życia, dzięki którym możemy ujrzeć światło nadziei. Potrzeba tylko wiary w Zmartwychwstałego.

Tagi:
zmartwychwstanie Triduum Paschalne

Aż po Zmartwychwstanie

2018-04-11 14:49

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 15/2018, str. IV

Triduum Paschalne to najpiękniejszy czas dla katolika, ucznia Jezusa Chrystusa. Zarówno bogactwo obrzędów, jak i waga wydarzeń sprawiają, że „przespanie” tego czasu staje się potężną wyrwą w rozwoju własnej duchowości. Myślę, że ogromna większość z nas doświadczyła wyjątkowości tych dni i dlatego jeszcze raz warto do tego wrócić. Prześledźmy najważniejsze chwile i wejdźmy w podniosłość wydarzeń tego świętego czasu

Ks. Adam Stachowicz
Mszy św. Wieczerzy Pańskiej w par. MB Różańcowej w Stalowej Woli przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz niedziela sandomierska

Przed rozpoczęciem Triduum Paschalnego, w Wielki Czwartek przed południem, ma miejsce doroczna Msza Krzyżma w katedrze sandomierskiej. Bp Krzysztof Nitkiewicz wraz z bp. Edwardem Frankowskim i kapłanami z diecezji dziękowali Bogu za dar powołania i kapłaństwa, prosząc równocześnie o wierność złożonym przyrzeczeniom. Jednocześnie Ordynariusz Sandomierski poświęcił oleje święte (chorych, krzyżma i katechumenów), które będą służyć przy udzielaniu sakramentów chrztu, bierzmowania, namaszczenia chorych i święceń kapłańskich oraz przy poświęceniu kościoła i ołtarza. Niewątpliwie są one również wyrazem jedności Kościoła.

Pozdrawiając kapłanów, bp Nitkiewicz podziękował im za gorliwość apostolską i za pokorne znoszenie różnorodnych trudności: niezrozumienia, wrogości, fałszywych oskarżeń i złośliwości, co w dobie Internetu jest szczególnie dotkliwe. – Współczuję wam z całego serca i dobrze każdego rozumiem, doświadczając podobnych sytuacji. Spójrzmy jednak na Chrystusa. On doznał znacznie większej niesprawiedliwości. Zjednoczmy się z boleściwym Zbawicielem i ofiarujmy nasze cierpienia Bogu – powiedział kaznodzieja. Zachęcał jednocześnie do modlitwy za księży, którzy odeszli z duszpasterstwa, wybierając inne życie.

Witając Liturgiczną Służbę Ołtarza, powiedział, że bardzo pragnie, aby z grona ministrantów wyszli nowi kapłani. – Człowiek wierzący, każdy kto dobrze życzy Kościołowi i społeczeństwu, modli się o powołania. Przyjechaliście tutaj razem z waszymi księżmi oraz z młodzieżą z parafii. Chciałbym, abyście zostali naszymi następcami. W tej intencji również się modlę – podkreślił bp Nitkiewicz. Wskazał także na wybrane grzechy osłabiające jedność kościelnej wspólnoty – takie jak: odruch kontestacji czy plotki, pomówienia i świadome oszczerstwa.

W Wielki Czwartek w Sandomierzu równocześnie ma miejsce Diecezjalna Pielgrzymka Liturgicznej Służby Ołtarza, czyli przybywali ministranci, lektorzy i scholanki. Po spotkaniu w katedrze młodzi ze swymi duszpasterzami zaproszeni zostali do Wyższego Seminarium Duchownego. Tam klerycy wystawili okolicznościowe przedstawienie w kościele seminaryjnym pw. św. Michała Archanioła i pokazywali codzienne ich życie w uczelni przygotowującej przyszłych kapłanów.

Początek Triduum

Wielkoczwartkowa Msza Wieczerzy Pańskiej rozpoczyna świętowanie największych tajemnic naszej wiary. W każdej świątyni i wielu kaplicach dojazdowych odbywają się wieczorne obrzędy upamiętniające Ostatnią Wieczerzę. Tego wieczoru bp Krzysztof Nitkiewicz przewodniczył Mszy św. w parafii pw. Matki Bożej Różańcowej w Stalowej Woli. Eucharystię koncelebrowali m.in. kapłani posługujący w parafii na czele z nowym proboszczem ks. Józefem Rainerem.

– Biskup w kazaniu nawiązał do obmycia przez Chrystusa nóg Apostołom podczas Ostatniej Wieczerzy. Powiedział, że nie można ograniczać życia religijnego do Eucharystii i prywatnej modlitwy bez angażowania się na rzecz drugiego człowieka. Z drugiej strony nie można prowadzić działalności charytatywnej czy ewangelizacyjnej bez szukania wsparcia oraz inspiracji w Chrystusie. Trzeba się z Nim spotykać, być razem kiedy przychodzi, daje słowo życia i karmi swoim Ciałem. To jest właściwa droga do wydania pięknych owoców. W przeciwnym razie grozi chrześcijaninowi albo kult samego siebie, co widać na przykładzie niektórych działaczy, albo wypalenie czy wręcz utrata wiary. Eucharystia stanowi źródło życia, z którego należy nieustannie czerpać. Na zakończenie Mszy św. przedstawiciele wiernych, którzy przybyli na wspólną modlitwę, złożyli w dniu ustanowienia kapłaństwa życzenia Biskupowi oraz obecnym księżom. Liturgię wielkoczwartkową zakończyła procesja, w której odprowadzono Jezusa obecnego w Najświętszym Sakramencie do ołtarza adoracji, ciemnicy, gdzie wierni mogą Go adorować w osobistej modlitwie – relacjonuje ks. Tomasz Lis.

Wejść głębiej w treść

Są takie miejsca gdzie wierni przeżywają Triduum Paschalne w formie rekolekcyjnej. Razem z kapłanem starają się pogłębiać tematykę celebracji i rozważać obfitość obrzędów towarzyszących tym świętym dniom. Często od tego, jak głęboko wnikniemy w ducha liturgii poszczególnych dni paschalnych, zależy obfitość łask, które jesteśmy w stanie przyjąć. Uczestnikom takich spotkań towarzyszy również wzmożona modlitwa, szczególnie brewiarzowa i adoracja Chrystusa obecnego w Najświętszym Sakramencie.

Można również rozmyślać nad tajemnicami świętego Triduum Paschalnego, uczestnicząc w specjalnie celebrowanej Liturgii Godzin. Modlitwa taka miała miejsce w bazylice katedralnej w Wielki Piątek oraz w Wielką Sobotę. W te dni w godzinach rannych bp Krzysztof Nitkiewicz przewodniczył wspólnej modlitwie brewiarzowej. – Podobnie jak w latach ubiegłych i w tym roku zgromadziła ona kapłanów, alumnów seminarium, siostry zakonne i osoby świeckie. Jest to wspólna modlitwa pozwalająca pogłębić przeżywanie Triduum Paschalnego poprzez modlitwę tekstami brewiarzowymi. W tej modlitwie uświęcenia czasu Kościół towarzyszy Chrystusowi podejmującemu dzieło Zbawienia, rozważa tajemnice Jego śmierci i czuwa, oczekując na Jego zmartwychwstanie – informuje rzecznik Kurii.

Przez mękę do zmartwychwstania

Uroczystości wielkopiątkowe skupiają się wokół Chrystusa dźwigającego krzyż i umierającego dla naszego zbawienia. W wielu miejscach wierni uczestniczyli w nabożeństwie Drogi Krzyżowej czy okolicznościowych misteriach. Centralnym miejscem pasyjnym w diecezji jest sanktuarium relikwii Drzewa Krzyża Świętego na Świętym Krzyżu. Tam właśnie tłumy wiernych z terenu trzech diecezji, a nawet i z dalszych stron, na czele z Ordynariuszem Sandomierskim podążały Świętokrzyską Drogą Krzyżową szlakiem królewskim z Nowej Słupi. Rozważania stacji Drogi Krzyżowej poprowadzili ojcowie oblaci – kustosze świętokrzyskiego sanktuarium, a krzyż nieśli przedstawiciele różnych stanów i zawodów. Wspólną modlitwę i rozważania pasyjne podsumował Biskup Ordynariusz. – Pan Jezus skonał, umarł na krzyżu za nasze grzechy. A teraz inspiratorzy Jego zabójstwa, wykonawcy wyroku oraz obserwatorzy stoją u stóp krzyża i przyglądają się martwemu Skazańcowi. Należymy do tej grupy i występujemy we wszystkich pojawiających się tutaj rolach – mówił Biskup. – Ilu ludziom przeszkadza dzisiaj Chrystus i Jego nauka, a także głoszący ją Kościół? Krzyczą, że trzeba usunąć religię ze szkół, zabronić krytykowania aborcji, ideologii genderowskiej, zakazać symboli i akcentów religijnych w miejscach publicznych oraz podczas uroczystości państwowych. A jeśli dzięki usłużnym politykom i aktywistom uda się to w jakimś przypadku, wznoszą okrzyki radości. Również przeciwnicy Chrystusa klaskali i cieszyli się w Wielki Piątek. A tłumy bezrefleksyjnie wyrażały swoją aprobatę, nie dostrzegając, że są jak owce na rzeź prowadzone. Bo świat bez Jezusa skazany jest na samozagładę – podkreślał Ordynariusz Sandomierski.

Droga Krzyżowa była wprowadzeniem w Liturgię wielkopiątkową. Momentem szczególnym Liturgii Słowa była odczytana Męka Pańska. Biskup dokonał także odsłonięcia relikwii Drzewa Krzyża Świętego, którym wszyscy zebrani – adorując – oddali cześć. Po zakończeniu wielkopiątkowego nabożeństwa Najświętszy Sakrament został przeniesiony do Grobu Pańskiego, gdzie wierni mogli modlić się do Wigilii Paschalnej.

Blask paschalny

Najbogatsze obrzędy Triduum Paschalnego odbywają się w sobotni wieczór. Pełniejsze jeszcze bogactwo wyrażone zostało w bazylice katedralnej poprzez to, że bp Krzysztof Nitkiewicz udzielił sakramentu chrztu i bierzmowania dwóm osobom dorosłym. Katechumeni, którzy przyjęli chrzest, przez cały rok uczestniczyli w specjalnych katechezach i brali udział w obrzędach przygotowujących ich do tej chwili.

Wspólną modlitwę w Wielką Sobotę rozpoczął obrzęd poświęcenia ognia i paschału. Przy jego świetle i zapalonych przez wiernych świecach w świątyni odśpiewano Orędzie Paschalne wyjaśniające symbolikę światła. Następnie wierni wysłuchali rozbudowanej Liturgii Słowa. Biskup mówił w kazaniu o mroku, który bierze się z braku światła, a jakim jest i jakie może dać tylko Bóg. – Podobnie jest z ciemnościami, które nie pozwalają nam zobaczyć przysłowiowego światełka w tunelu. Poruszamy się po omacku, błąkając się i wyrządzając sobie krzywdę. Cierpimy. Brakuje nam Boga, lecz nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę. Kiedy jednak Bóg nie odpowiada tak jak byśmy tego chcieli, ciemności stają się jeszcze głębsze – mówił Biskup.

Podczas liturgii bp Nitkiewicz poświęcił też wodę chrzcielną. Następnie wszyscy zgromadzeni odnowili swoje przyrzeczenia złożone podczas sakramentu chrztu.

Poranek wielkanocny

Triduum Paschalne kończy Niedziela Zmartwychwstania. Często podniosła atmosfera udziela się podczas porannej Mszy św. poprzedzonej uroczystą procesją rezurekcyjną najczęściej wokół świątyni. – W tym roku bp Krzysztof Nitkiewicz przewodniczył uroczystej procesji rezurekcyjnej i Mszy św. o Zmartwychwstaniu Pańskim w parafii Strzegom. W wielkanocnej uroczystości wzięli udział parafianie, druhowie strażacy, miejscowy proboszcz ks. Krzysztof Lechowicz oraz kapłani. Uroczystość rozpoczęła procesja rezurekcyjna, która jest wyrazem radości, jaką przeżywa Kościół z faktu zmartwychwstania Chrystusa. Po procesji wspólnie modlono się podczas uroczystej Mszy św. Zmartwychwstania Pańskiego – relacjonuje ks. Tomasz Lis.

– Atmosfera Świąt Wielkanocnych różni się od Bożego Narodzenia. Trudno o uśmiechy, gdy ktoś został brutalnie zamordowany i pochowany w grobie, przy którym czuwa straż. A jeśli pomimo tego Chrystus trzeciego dnia powstał z martwych i odniósł zwycięstwo nad całym systemem administracyjno-religijnym, który chciał Go wyeliminować, to nic nie powinno pozostać takie same jak dotąd. Trzeba zrobić tylko jedną rzecz: zweryfikować swoje ambicje i cele, postawić na Chrystusa i głosić razem z Apostołami, że nie ma w żadnym innym zbawienia. Nie możemy uczynić nic ważniejszego dla siebie i innych. Tylko to naprawdę się liczy, a nie zajączki z czekolady czy banalne życzenia, które pasują do każdej pory roku – podkreślał podczas homilii bp Krzysztof Nitkiewicz.

– Zmartwychwstanie Pana Jezusa zmieniło bieg historii i losy narodów. Ukształtowało nowe, piękniejsze człowieczeństwo oraz cywilizację chrześcijańską, która przewyższa wszystkie inne. Nie dajmy się więc wepchnąć do żadnego grobu wybudowanego według jakiejś neopogańskiej ideologii, który ktoś opieczętuje i postawi przed nim straż. Co z tego, że będzie wygodnie, jeśli zabraknie życia godnego człowieka. Kiedy przed laty jeździłem służbowo do Kairu, widziałem cmentarze zamieszkałe przez ubogich ludzi. Całe osiedla. Żyli dosłownie w grobach, do których doprowadzony był prąd i kanalizacja. Żywi obcowali ze śmiercią. My również zakończymy kiedyś ziemską egzystencję. Jednak od chwili chrztu jesteśmy złączeni z Jezusem i przez to prawdziwie wolni z perspektywą nieśmiertelności. Czy potrafimy się z tego cieszyć i zgodnie z tym kształtować nasze postępowanie? – pytał.

Na zakończenie Eucharystii Ordynariusz Sandomierski złożył zebranym wielkanocne życzenia i podziękował za wspólną modlitwę. Po czym udzielił wszystkim pasterskiego błogosławieństwa na wielkanocne świętowanie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przemysł pogardy

2018-04-25 20:33

Ks. Paweł Rozpiątkowski

Kiedy rzuciłem okiem na ten tytuł, choć przecież to nie pierwszy spotkany przeze mnie przypadek takiej metody manipulacji, zrobiło mi się niedobrze. Do szpiku zmroził mnie stopień pogardy zawarty w tych kilku słowach: „Znany działacz antyaborcyjny ma nową pracę, został konsultantem wojewódzkim.” Cóż w istocie znaczą te słowa? Ano tyle, że „Pan nikt” dostał pracę. Przecież a przecież „Pan nikt”, nie powinien dostawać pracy, bo „Pan nikt” jest zerem. Ten „Pan nikt”, to lekarz, który leczył i ratował życie wielu ludziom. Profesor, który wykształcił tysiące innych lekarzy. Tylko dlatego, że twardo opowiada się za życiem został nazwany pogardliwie „znanym działaczem antyaborcyjnym”. Czyli właśnie nikim. Chodzi o prof. Chazana.

BOŻENA SZTAJNER

Wiele już napisano o przemyśle pogardy, który był wymierzony w śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Powstały cale analizy działań jego przeciwników politycznych zmierzających do obalenia godnościowych podstaw jego prezydentury. A to pisano o kartoflu. A to zadawano pytania czy prezydent jest alkoholikiem. W ten sposób również starano się wmówić społeczeństwu, że Lech Kaczyński jest nikim. Wielu w to uwierzyło i wierzy nadal.

Przemysł pogardy nadal dobrze funkcjonuje. Jego tryby mielą dziś co znaczniejszych, co odważniejszych obrońców życia. Używane są najbardziej nieczyste chwyty. Prawdziwa wolna amerykanka.

Wściekłą histerię wywołuje np. pokazanie w przestrzeni publicznej niewinnego i prawdziwego zdjęcia kilkutygodniowego dziecka zrobionego za pomocą ultrasonografu. Niedawno w Rzymie urzędnicy wystraszeni przez agresywnych lewaków nakazali je usunąć natychmiast. Nad Wisłą też to przerabialiśmy. Ileż razy urzędnicy nakazywali usunąć, albo bezprawnie niszczono, czy organizowano „społeczne” pikiety przeciw wystawom podobnych zdjęć. To ze strachu, bo odkłamują one aborcjonistyczną narrację pokazując czarno na białym, że pod sercem matki żyje nie płód, ale człowiek. Każdy z nas w piątym czy dziesiątym tygodniu życia tak wyglądał, a że nie jest podobny do siebie dzisiaj? Przecież wielu ma kłopoty z rozpoznaniem siebie na zdjęciach z dzieciństwa. Człowiek się przecież zmienia.

Kilka tygodni temu oglądałem w telewizji dyskusję Kaji Godek z dwoma feministkami. Jedną z nich była prowadząca program w TVN 24 znana dziennikarka. Kaja Godek dala sobie radę doskonale, mimo, że naprzeciw siebie miała nie skrywające niechęci, wściekłości i pogardy dwie lwice, które najchętniej by ją zakneblowały.

I wreszcie fizyczny atak. Ten na Kurię Biskupią w Warszawie z niewybrednymi hasłami, ba groźbami wobec biskupów i księży po tym jak Episkopat Polski wyraził wsparcie dla społecznej inicjatywy „Zatrzymaj aborcję”. Napastnicy gotowi byli na pewno poszturchać. Nie zawahaliby się przed poturbowaniem, a może i znaleźliby się tacy nakręceni, którzy odważyliby się zabić. Nie przesądzam. Boję się tylko, bo widząc nienawiść w czystej postaci, a także przyzwolenie i brak potępienia takich haseł i działań ze strony wspierających mediów, nie mając zbyt bujnej wyobraźni potrafię to sobie jednak wyobrazić.

I co wobec tego? Schować głowę w piasek? Jak struś. To najgorsze, co można zrobić. Gdy chodzi o życie nie można odpuścić „dla świętego spokoju”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Duchowy prezent na Dzień Dziecka - propozycja lubelskiej młodzieży

2018-04-26 18:22

Bractwo Różańcowe / abd / Lublin (KAI)

Zamiast kolejnej zabawki, lizaka czy maskotki podaruj dziecku na Dzień Dziecka pisemną deklarację modlitwy i duchowej walki – taki pomysł, a zarazem odpowiedź na współczesne problemy młodego pokolenia mają członkowie Akademii Młodzieżowej z Lublina.

Robert Kneschke/Fotolia.com

Akacja modlitewna nazywa się „Duchowy prezent na Dzień Dziecka” i jest bardzo prosta. Rodzice, dziadkowie czy inni dorośli, którzy chcieliby sprawić swojemu dziecku duchowy prezent, wypełniają deklarację na stronie internetowej. Organizatorzy przesyłają pocztą tradycyjną deklarację, czyli piękne obrazki, na których wpisuje się imię i nazwisko dziecka, ilość dni deklarowanej modlitwy i walki duchowej oraz składa się swój podpis. Duchowa walka to deklaracja umartwienia, postu lub innego postanowienia ofiarowanego w intencji danego dziecka lub młodego człowieka. Tak przygotowany prezent wręcza się dziecku z okazji Dnia Dziecka. Organizatorzy proszą również o przesłanie informacji o zadeklarowanej modlitwie do sekretariatu akcji. Na mapie zaznaczane są parafie, do których dotarła akcja i gdzie podjęto modlitwę za dzieci.

Pomysł na taką formę prezentu zrodził się z dużej liczby próśb o modlitwę - za konkretne dzieci, w szczególnie trudnych sprawach wychowawczych - które wpływały do Bractwa Różańcowego Akademii Młodzieżowej przy parafii św. Mikołaja w Lublinie.

– Zgłaszało się do nas bardzo wiele osób – rodziców, dziadków, nauczycieli i wychowawców z prośbą o wsparcie modlitewne za dzieci i młodzież. Pojawiają się przede wszystkim problemy wychowawcze, najczęściej zniewolenia od komputera i problemy alkoholowe, załamanie relacji rodzinnych i problemy szkolne, a także prośby o odnalezienie właściwej drogi życiowej. Dlatego postanowiliśmy jakoś tę modlitwę zorganizować, by móc zaoferować ją jak największej liczbie osób – opowiada ks. Piotr Kawałko, opiekun Bractwa Różańcowego i proboszcz parafii św. Mikołaja w Lublinie.

W parafii św. Mikołaja w Lublinie od wielu lat trwa nieustanna modlitwa za młode pokolenie. Parafianie codziennie odmawiają różaniec w tych intencjach. W każdą pierwszą sobotę miesiąca odbywają się specjalne nabożeństwa różańcowe we wszystkich intencjach związanych z trudnymi sprawami wychowawczymi. – W naszej parafii powstała również Akademia Młodzieżowa, czyli wspólnota, której zadaniem jest prowadzenie duszpasterstwa młodzieży. Prowadzimy telewizję oraz teatry młodzieżowe, przygotowujemy filmy i przedstawienia o tematyce religijnej, działamy w 6 parafiach na terenie archidiecezji lubelskiej. Akademia to nasza odpowiedź na problemy wychowawcze współczesności i sposób na katolickie wychowanie młodzieży. Prowadzimy formację religijną i uczymy młodych służby dla Boga i drugiego człowieka. To nasza młodzież oraz absolwenci Akademii wymyślili „Duchowy Prezent na Dzień Dziecka” – mówi Wacław Czakon, pomysłodawca i dyrektor Akademii Młodzieżowej.

Za patronkę akcji „Duchowy Prezent na Dzień Dziecka” wybrali Matkę Bożą Nieustającej Pomocy z powodu Jej specjalizacji w modlitwach za młodych i walce ze złym duchem. – Młode pokolenie jest w dzisiejszych czasach atakowane, kuszone, a nawet zniewalane przez złego ducha. Jedyną ucieczką dla nich jest bezwarunkowe zawierzenie się miłości Boga, który leczy wszystkie rany i daje siłę do przezwyciężenia słabości – piszą pomysłodawcy na stronie akcji http://bractworozancowe.pl/duchowyprezent/

W dniu 24 czerwca odprawiona zostanie Msza św. odpustowa ku czci Matki Bożej Nieustającej Pomocy, która będzie dziękczynieniem za owoce akcji modlitewnej oraz za wszystkich, którzy podjęli się modlitwy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem